Antalya to miasto położone w południowo-zachodniej części Turcji nad Morzem Śródziemnym. Ogromny kurort turystyczny wzdłuż którego rozpościera się turecka riwiera. Miasto zamieszkane przez około 1 milion mieszkańców. W szczycie sezonu praktycznie podwaja swoją liczbę ludności. W drogich hotelach, których ceny sięgają kilkanaście, jeśli nie kilkadziesiąt tysięcy złotych za pobyt bawią się dostojni goście. A przynajmniej bardzo bogaci. Dość dziwne uczucie pić drinka i spoglądać na wylegujące się półnagie ciała, gdy 500km dalej na wschód giną ludzie walczący w wiecznej wojnie, wytaczając przeciwko sobie ciężką amunicję.

Dostać się tutaj najłatwiej samolotem, gdyż znajduje się tu spory port lotniczy, a kierunek jest popularny wśród turystów z zachodniej Europy. Co ciekawe, polskim miastem partnerskim jest Bytom! Z tego co mi wiadomo, nie ma on niestety bezpośredniego połączenia z Antalyą. Nie mniej jednak trzymam za Bytom mocno kciuki. W kupie siła!

Samo miasto zostało założone już w starożytności i odnajdziemy w nim dużo rzymskich zabytków, ponieważ to właśnie Rzymianom przypadł udział we władaniu na terenach obecnej Antalyi. Znajdziemy również sporo wpływów z kultury bizantyjskiej i osmańskiej.

Cóż zatem warto zobaczyć w tak różnorodnym historycznie miejscu?

Główne atrakcje:

  • Dla mniej lub bardziej aktywnych zapewne ciekawe będzie wybrzeże z ciepłą wodą i gorącym piaskiem oraz malownicze góry Taurus. Niestety ciężko mi wypowiedzieć się odnośnie bezpieczeństwa podczas trekkingu w takim miejscu, dlatego warto rozeznać się w tym temacie przed wyjazdem.
  • Kaleici – czyli tytułowe stare miasto. Urocze miejsce z klimatycznymi uliczkami, na których znajdziemy pełno sklepików oraz restauracji. Jednak nie zatraćmy się, gdyż okazji do wydania pieniędzy tutaj z pewnością nie zabraknie
  • Brama Hadriana – wejście lub wyjście ze starego miasta (w zależności od której strony zaczniemy spacer). Podobno jeden z piękniejszych zabytków odwołujących się do starożytności. Postawiona na pamiątkę wizyty rzymskiego cesarza Hadriana w II wieku n.e.
  • Wodospady Duden i Kursunlu – zapowiadają się ciekawie, ale położone są kawałek od centrum miasta

Jak na stare miasto nie tryska być może ono mnogością atrakcji, ale na pewno możemy przyjemnie spędzić tu czas i poczuć klimat faktycznie starego miasta. Więcej o ludziach, kuchni i stylu bycia przeczytacie w kolejnym poście, a tymczasem zapraszam do galerii. Mam nadzieję, że nacieszycie swoje piękne oczy! 😉

5 komentarzy

  1. Śliczne zdjęcia – oglądając je poczułam się chwilę jakbym tak była 🙂 Szkoda, że teraz nie udało mi się zwiedzić Antalyi w tym roku, ale następnym razem już nie odpuszczę 🙂

    • Łukasz | z Podróży PL Reply

      Śliczne dzięki! Naprawdę polecam, bo klimat tego miejsca był bardzo przyjemny. Czuć było faktycznie stare miasto 🙂

Napisz komentarz