Bom dia Amigos! Z uśmiechem na twarzy i aparatem w dłoni mkniemy ku przygodzie nad portugalskie wybrzeże do miasta Cascais (czytamy „Kaszkaisz”). Jakby tego było mało to nie dość, że wybrzeże portugalskie, to jeszcze oblane Oceanem Atlantyckim. Bogactwo! Tym razem „rzucimy okiem” na miasto i plaże, nie jak typowy turysta w celach relaksacyjno-smażalniczych wychodząc w samo południe, a nocą gdy plaże są puste, a ulice pękają od gwaru. Przynajmniej tak mówi teoria. No więc w drogę!

zdjęcia z podróży, atrakcje turystyczne, co warto zobaczyć, informacje praktyczne

Cascais to jedna z najbogatszych miejscowości w całym kraju. Położona 30 kilometrów na zachód od Lizbony. Niegdyś rybacka mieścina, a obecnie kurort dla portugalskiej śmietanki towarzyskiej. Moda na to miasto zapanowała już w XIX wieku, za sprawą króla Ferdynanda II, który to podczas swego panowania, właśnie to miejsce wybrał na królewskie „wczasy pod gruszą”. Później niczym w efekcie domina zaczęły się zjeżdżać tutaj wszystkie ważne osobistości. Od tego czasu zaczęto je nazywać „miastem króli i ryb”. Nie wiem czy to trafne połączenie, ale już tego nie zmienimy. Co ciekawe podczas II Wojny Światowej, kiedy to Portugalia pozostawała neutralna na to co działo się dookoła, do Cascais przybywało wiele rodzin królewskich z Europy.

Na szczęście obecnie są (w miarę) spokojne czasy, więc przyszła pora i na mnie, aby tu postawić swoją stopę, a nawet stopy obie. Choć w sumie nigdy nie sprawdzałem swoich korzeni. Kto wie, może i we mnie płynie królewska krew? To chyba jednak temat na inną okazję.

Wbrew pozorom i burżujskiej otoczce wokół tego miasta, noclegi możemy znaleźć w całkiem niezłych cenach, więc nie powinniśmy się zrażać opisem. Baza hotelowa jak i AirBNB, które szczerze polecam, oferują szeroki wachlarz apartamentów do wynajęcia.

Samo miasto nie ma żadnych ważniejszych atrakcji i miejsc, które trzeba odwiedzić. Tutaj się po prostu odpoczywa i miasto jest atrakcją samą w sobie. Kilometry plaż i wybrzeża rozciągające się, aż do miasta Estoril. Zarówno w dzień, jak i w nocy są idealnym miejscem na spacery. Wzdłuż wybrzeża nie zabraknie również klimatycznych knajpek z dobrym jedzeniem i różnymi trunkami.

Cascais często polecane jest dla ludzi będących w Lizbonie, jako miejsce na jednodniową wycieczkę. Tak więc co można tutaj robić?

Główne atrakcje i miejsca przyjazne turystom:

  • Darmowa wypożyczalnia rowerów! Brzmi jak prawdziwy hit. Niestety nie miałem okazji przetestować, więc pozostawiam Wam do potwierdzenia.
  •  Popularny ośrodek dla surferów. Jeśli pływacie na desce lub chcielibyście się nauczyć surfować, jest to jedno z najlepszych miejsc, jakie można wybrać.
  • Casa Das Historias – muzeum sztuki ze stałą wystawą Paula Rego oraz wystawami sezonowymi. Artysty akurat nie znam, ale być może warto go poznać.
  • Centro Cultural de Cascais – kolejne muzeum sztuki, w którym niegdyś mieścił się klasztor.
  • Parque Marechal Carmona – piękny park z ogrodem zoologicznym, po którym przechadzają się oswojone zwierzęta. Poza tym, że możemy je karmić, możemy również urządzić tutaj piknik.
  • Museu Condes de Castro Guimarães – powstało w replice gotyckiego zamku, który był wybudowany przez irlandzkiego milionera w 1902 roku. Obecnie w muzeum prezentowane są eksponaty z prywatnej kolekcji ówczesnego właściciela.
  • Museu do Mar – muzeum morskie przedstawiające rybacką historię lokalnej społeczności.
  • Wstęp do wszystkich muzeów jest darmowy !

Czyż to miejsce nie jest zachęcające na spędzenie weekendu podczas portugalskich wakacji?

4 komentarze

  1. Jesteś mistrzem nocnych zdjęć miejskich – piekielnie nieźle pokazałeś Cascais. Następnym razem znajdziemy chwilę na to miasto , bo zakochaliśmy się w Portugalii :).

  2. Jesteś mistrzem nocnych zdjęć miejskich – piekielnie nieźle pokazałeś Cascais. Następnym razem znajdziemy chwilę na to miasto , bo zakochaliśmy się w Portugalii :).

Napisz komentarz