Icod de los Vinos to miasteczko położone na północy Teneryfy. Oddalone od południowego lotniska (TFS) o 65 kolometry. Trasę tę najłatwiej pokonać wynajętym samochodem lub 3 autobusami miejskimi. Do wschodniego wybrzeża i stolicy, którą jest Santa Cruz de Tenerife mamy 55 km. Takie położenie jest idealne, aby mieć wszystkie atrakcje wyspy w bliskim zasięgu. Dodatkowo jeśli nie chcielibyśmy się nigdzie dalej ruszać mamy do dyspozycji wulkaniczną plażę San Marcos. Nieopodal centrum mieszczą się również dwa duże sklepy: HiperDino i Mercadona, do których możemy dojść spacerkiem. No i być może najważniejsze. Noclegi! Podczas poszukiwań znalazłem tutaj zarazem najtańsze jak i najlepsze miejsca noclegowe, na jakie trafiłem podczas wyjazdu. Oba były prywatnymi mieszkaniami.

zdjęcia z podróży, atrakcje turystyczne, co warto zobaczyć

Zatem gdy już wiemy gdzie jesteśmy zobaczmy cóż za atrakcje mamy Icod de los Vinos. Jedną z najbardziej popularnych jest park z El Drago Milenario. Znajdziecie o nim informacje pewnie również w przewodnikach. To miejsce, w którym rośnie najstarsza i największa dracena na świecie. Zwana również smoczym drzewem. Mierzy 17 metrów wysokości, a średnica w najszerszym miejscu wynosi 6 metrów. Co więcej waży podobno około 100 ton! Cena wstępu do parku dla osoby dorosłej wynosi 5 euro. Na szczęście dracenę można zobaczyć również za darmo z punktu położonego po przeciwnej stronie do wejścia parku.

Dla tych, którzy będą chcieli spędzić czas na plaży idealnym miejscem będzie Playa de San Marcos. Bezchmurne, słoneczne niebo nie jest częstym widokiem na północy, ale jeśli się na nie trafi, to na pewno można tu się zrelaksować z dala od tłumów i turystów. Wysoka temperatura, widok na ocean, oraz skaliste klify robią wrażenie. Samo miejsce jest bardzo przyjemne nawet gdy nie leje się żar z nieba. Można zanurzyć się w książkę lub po prostu leżeć i wdychać czyste powietrze. Interesująca jest też sama plaża, ponieważ w przeciwieństwie do tych, które zna większość z Nas jest całkowicie czarna. Tak właśnie wygląda typowa plaża na wulkanicznej wyspie.

Cóż więcej mogę powiedzieć… zapraszam do Icod, a póki co do galerii! 🙂

 

2 komentarze

  1. Ależ ja czekałam na te przepiękne zdjęcia z Teneryfy! Na taki wpis w środku polskiej zimy, warto poczekać! I jak zawsze, powiem Ci, nie zawiodłeś mnie! Dzięki za relację! Pozdrawiam, A.

    • Śliczne dzięki. Przyznaję, że obecnie panuje idealna pora na oglądanie takich zdjęć i pisanie o ciepłych miejscach. Myślę, że na kolejną zimę też poszukam słonecznego raju 😉

Napisz komentarz