Miasteczko Kadriye chyba nie zasłynęło niczym wielkim w historii Turcji, ponieważ nawet Wikipedia w języku tureckim praktycznie nic o nim nie mówi. Nazwa pochodzi od greckiego miasta Heraklion. Swoją drogą jeśli dobrze kojarzę, to Turcja zablokowała dostęp do Wikipedii, ponieważ publikowano tam „niekorzystne” informacje na temat państwa i jego rządu. No cóż, jak foch, to foch i tego nie przeskoczymy.

W Kadriye głównymi atrakcjami są pola golfowe, The Land Of Legends, czyli turecki Disneyland, o którym mogliście przeczytać (tutaj), a także stary bazar o pięknej nazwie „Kadriye Old Town Turkish Bazaar”. Ani to do końca stare miasto, ani wielki bazar. Kilka skrzyżowanych uliczek, którym uroku nie można odmówić, gdyż są idealne do spacerowania. Wzdłuż chodnika, a właściwie deptaku, bo ruch mają głównie tylko piesi, rozciągają się najróżniejsze sklepiki i butiki. Oczywiście wszystko „oryginalne” z horrendalną początkową ceną. Czasem sama jakość ubrań czy zegarków już zniechęca do targowania, choć znajdziemy zapewne też perełki. Nawet dają dwuletnią gwarancję na sprzęt. Choć po tej informacji nasunęło mi się pytanie, czy za tydzień to stoisko w ogóle będzie istniało.

Z pewnością poleciłbym to miejsce ze względu na kulinarną stronę Turcji, ponieważ możemy się tu najeść do oporu i bardzo tanio, a co najważniejsze bardzo smacznie! Nie mówiąc już o tym, że zanim wylądowało danie główne, to byłem już najedzony przystawkami, które wylądowały przede mną zupełnie za darmo. Jak to mówią „żyć nie umierać!”. Co więcej było tak wybornie, że nawet nie wyciągnąłem aparatu, aby uwiecznić to na zdjęciach. Zapewne pałaszowałem wszystko, że aż się uczy trzęsły. Choć może nie ulegajmy zbytniej fantazji. Nie mniej jednak polecam!

Co do samego wyglądu wszystko jest ładne i piękne tam gdzie chodzą turyści. Zabytkowe kolumny niczym wprost z Grecji wykonane ze styropianu i przemalowane farbą. Ozdobione stoiska i flagi Turcji. Fakt faktem ulica z podwieszonymi parasolami, którą zobaczycie na zdjęciach robi świetne wrażenie. Tak samo zobaczycie białe busy jeżdżące z kurortów na bazar. To właśnie punkt zapalny do zmotywowania Turków do pracy. Póki nie przyjedzie bus z turystami napalonymi na cudowne okazje i wydanie bezcennych dolarów, to życie praktycznie nie istnieje. Natomiast gdy tylko podjadą busy, to wszystko nagle kwitnie i budzi się do życia, a tureccy handlarze są w końcu w swoim żywiole. Niby fajnie, ale wszystko wydaje się być robione na pokaz, więc nie poczujemy klimatu prawdziwego targowiska, na którym targują się lokalni bywalcy. Natomiast wystarczy przejść kawałeczek dalej i zobaczymy, że zaraz za sklepikami są rozwalające się budynki, stare samochody, kury biegające po trawie i tylko jeszcze bieda tu nie piszczy.

Warto się przejść przez bazar w Kadriye jeśli już tutaj jesteśmy, ale na pewno nie jest to miejsce, które należałoby uwzględnić na swojej trasie podczas podróży.

Gościnnie herbatę mieszał Michał 😉

6 komentarzy

  1. Miejsce ma swój klimat! Co do Wikipedii w Turcji to fakt, nie ma tam do niej dostępu. Jak byłam w Stamule często szukając podstawowych informacji o zabytku, miejscu, nie wiedziałam gdzie indziej można to sprawdzić. To było dziwne uczucie. Booking.com też jest zablokowany. Kiedyś był jeszcze YT, i FB , ale szybko im przeszło i rząd odblokował.

    • Łukasz | z Podróży PL Reply

      Oni, że tak powiem się nie patyczkują. Jak coś im się nie podoba to szybko się pozbywają problemu. Natomiast nie wiedziałem, że aż tyle serwisów swego czasu zablokowali 😉

  2. Nawet jeśli miejsce jest nastawione na turystów i dookoła nie jest ciekawie, ale autentycznie, to myślę ze warto – dla jedzenia chociażby, bo na samą myśl robię się głodna. 🙂 No i te parasolki, wyglądają super!

    • Łukasz | z Podróży PL Reply

      Myślę, że właśnie parasolki i jedzenie są najciekawszymi atrakcjami tego miejsca, mimo, że zamysł był chyba nieco inny 🙂 Będąc w pobliżu warto zajrzeć choćby na obiad 😉

    • Łukasz | z Podróży PL Reply

      Parasolki zdecydowanie robiły największe wrażenie, jeśli chodzi o uliczny wystrój 😉

Napisz komentarz