W dzisiejszej podróży zawitamy do Jutlandii Środkowej, a dokładnie miasta Monsted. Miasteczko jest niewielkie i właściwie niewiele mam o nim informacji. Posiada jednak jedną atrakcję, którą warto odwiedzić, a jest nią nieczynna już kopalnia wapienia. Do dyspozycji mamy dwie części: budynki, w których dokonywano obróbki wykopalisk (możemy wejść na sam dach) oraz kopalnię, do której wchodząc, czujemy jakbyśmy eksplorowali jaskinię.

zdjęcia z podróży, atrakcje turystyczne, co warto zobaczyć

W pierwszym budynku możemy zobaczyć między innymi makietę otaczającego nas terenu, stare sanie niczym od skandynawskich wojowników oraz kolejkę, która w sezonie wozi turystów do kopalni. Gdy nie jest czynna, wchodzimy po prostu pieszo. Możemy również zasiąść na starym tronie pokrytym skórami i przyozdobionym porożami. Powiedzmy, że taka uboższa wersja „Gry o tron”.  Jeśli dobrze kojarzę, to również mniej więcej co pół godziny odbywa się pokaz multimedialny obrazujący jak powstało terytorium, na którym położona jest Dania oraz jak funkcjonowała kopalnia w latach swojej świetności. Okres ten był dość długi, albowiem przypada na XVI – XX wiek. Wapień w głównej mierze wykorzystywany był do budowania obiektów sakralnych takich jak kościoły i klasztory, ale także służył do budowy domów.

Jeśli jednak chodzi o doznania wizualne to dużo większe wrażenie robi kopalnia lub też jaskinia. Zależy jak podejdziemy do tematu. Co jednak mnie najbardziej zaskoczyło, to fakt, że był to pierwszy podziemny obiekt, który odwiedziłem, gdzie w środku nie było żadnego pracownika i nikt nie pilnował turystów. Można wejść, gdzie tylko ma się ochotę. Sieć podziemnych korytarzy, to około 60 km, choć oficjalnie odstępnych mamy niby tylko 2 kilometry. Oznaczenia korytarzy również nie są zbyt dokładne, a na większości ścieżek, po prostu ich brak. Nic dziwnego zatem, że gdy w tym czasie odwiedzała to miejsce grupa niepełnosprawnych osób, to jedna z nich zgubiła się, a 2 opiekunki szukały jej przez dobrą godzinę. Ciemnych zakamarków i szczelin nie brakuje, a spora część z nich jest zalana wodą. Klimat jest naprawdę ciekawy i dużą rolę odgrywają światła. Również i tutaj mamy szansę załapać się na multimedialny pokaz, a obrazy wyświetlane są na trzech skalnych ścianach.

Stała temperatura panująca w jaskini spowodowała, że miejsce to stało się idealnym do przechowywania serów. Warto sobie zakupić kawałek przy wyjściu. Ceny są całkiem przystępne, a doznania kulinarne wyborne zwłaszcza w towarzystwie lampki wina (lub kilku).

Jednak nie tylko ser „upodobał” sobie tutejsze warunki do egzystowania. W podziemiach zadomowiły się różne gatunki nietoperzy i to w niemałej ilości. Doliczono się ich aż 5 tysięcy! W większości gromadzą się tutaj zimą.

Tak więc, jak widać atrakcji znajdziemy tutaj wiele. Od historycznych ciekawostek, przez podziemne przygody, aż po kulinarne degustacje. Jeśli będziecie w okolicy wstąpcie koniecznie!

Napisz komentarz