Bombaj Indie

Bombaj (Indie) – jedno z najbardziej zatłoczonych miast świata !

Bombaj – miasto kontrastów. Jedno z najbardziej zaludnionych miast na świecie! Według informacji jakie można znaleźć w „sieci” zamieszkany przez około 23,5 miliona ludzi. Będąc na miejscu mówiono mi, że mieszka tu już ponad 25 milionów! Miasto, w którym można najeść się do syta za 6 złotych, a czynsz za kawalerkę wynosi ponad 4000 złotych! Jedyne pytanie jakie mi się tutaj nasuwa to „Jak żyć ?”.

zdjęcia z podróży, atrakcje turystyczne, co warto zobaczyć, informacje praktyczne

(więcej…)

Czytaj więcej

Bombaj (Indie) – „Hanging gardens”, czyli wiszące ogrody

Dziś zabieram Was do „wiszących ogrodów” (z angielskiego Hanging Gardens) mieszczących się w Bombaju. Przyznam się szczerze, że na początku spodziewałem się starych budowli, balkonów i wież porośniętych egzotycznymi kwiatami i majestatycznie wiszącą bujną roślinnością. Niestety ku mojemu rozczarowaniu nic tam nie wisi. Cała nazwa wzięła się prawdopodobnie z położenia ogrodów na szczycie wzgórza (Malabar Hill), z którego widok rozpościera się na całe wybrzeże miasta.

zdjęcia z podróży, atrakcje turystyczne, co warto zobaczyć, informacje praktyczne

(więcej…)

Czytaj więcej

Haji Ali Dargah - Mumbai - Indie meczet na wodzie

Bombaj (Indie) – Haji Ali Dargah – meczet na wodzie

Haji Ali Dargah, to meczet wybudowany w Bombaju tuż nad brzegiem Morza Arabskiego. Wybudowany w 1431 roku. Prowadzi do niego kamienny most o długości ponad 450 metrów. Jedno z ważniejszych miejsc dla ludności muzułmańskiej. Tym bardziej interesujące ze względu na fakt, iż Islamiści stanowią tylko 14% indyjskiego społeczeństwa.

zdjęcia z podróży, atrakcje turystyczne, co warto zobaczyć, informacje praktyczne

(więcej…)

Czytaj więcej

Astana Kazachstan

Astana (Kazachstan) – marmurowa stolica wybudowana za „petrodolary”

„Nie wszystko złoto, co się świeci”. W wypadku Astany nie byłbym tego taki pewien. Miasto położone w północnej części Kazachstanu. W 1997 roku zostało jego stolicą. Niczym Dubaj powstało pośrodku „niczego”. Gdzie nie sięgniesz wzrokiem tam step, step, step. Latem temperatury dobijają do +40 stopni, a zimą spadają do -40. Przez hulający wiatr między nowoczesnymi budynkami, odczuwalna temperatura jest jeszcze niższa i spada poniżej -50 stopni. Jedno z bardziej nowoczesnych miast jakie miałem okazję odwiedzić. Z drugiej strony nie ma co się dziwić, gdyż wszystko powstało tam w ciągu ostatnich kilkunastu lat.

zdjęcia z podróży, atrakcje turystyczne, co warto zobaczyć

(więcej…)

Czytaj więcej

Podsumowanie sezonu 2015

Długo się zbierałem, aby coś w końcu napisać o poprzednim sezonie, a że zaraz wyruszam ponownie na podbój nowych miejsc, to jest to ostatnia chwila, żeby jeszcze coś naskrobać.

Zacznijmy może od liczb!

  • 3 kontynenty
  • 11 krajów
  • 17 miast w którym spędziłem przynajmniej kilka dni
  • ok 190 dni poza domem

Niestety nie wszystkie wypady miały okazję znaleźć się na stronie, co nie znaczy że jeszcze tu nie trafią.

(więcej…)

Czytaj więcej

Taszkent (Uzbekistan) – czarny rynek, zielony Pan i biały Matiz

„Uzbekistan!” – taki okrzyk wyrwał się w mym sercu, kiedy dowiedziałem się, że tam właśnie lecę. W końcu tak daleko na wschód od naszego kraju jeszcze mnie nie było. W dodatku do Taszkentu, czyli serca i stolicy państwa. Niestety wyjazd był dość krótki i deszczowy co znacząco utrudniło i ograniczyło mój czas, który mogłem przeznaczyć na zwiedzanie. Właściwie to zobaczyłem niestety niewiele, ale za to dzięki temu, że poruszałem się różnymi środkami transportu miałem okazję zwrócić uwagę na różne ciekawostki, o których za chwilę.

zdjęcia z podróży, atrakcje turystyczne, co warto zobaczyć

(więcej…)

Czytaj więcej

Turcja, Eskisehir

Eskisehir (Turcja) – kebab, cebula i studencki kampus

Ekisehir to miasto położone w północno-zachodniej części Turcji nad rzeką Porsuk. Przemieszczając się uliczkami można spotkać sporo młodych ludzi, a to dlatego, że znajdują się tam 2 dość duże uniwersytety. Ja miałem przyjemność nocować na terenie Anadolu Universitesi. Wprost z kampusu wychodzimy na główną ulicę miasta, wzdłuż której rozmieszczone są restauracje oraz różne sklepiki.

Przejdźmy jednak do konkretów. Jak mówi stare tureckie przysłowie „Dobry kebab piecze dwa razy”. No i tu nastąpiło moje wielkie rozczarowanie, gdyż lokalne kebaby nie piekły wcale. Właściwie wszystkie mięsa jakie miałem okazję spróbować były słabo doprawiane, chyba że zamawiało się wersje pikantną, ale czy dodanie papryki, która wypala podniebienie można nazwać przyprawianiem, to już ciężko mi ocenić. Co jeszcze różni się od naszego kebaba, to to że tzw. „kebab w cienkim cieście” często zawijany jest z frytkami. Niestety moje kubki smakowe nie było usatysfakcjonowane tymi daniami, co nie oznacza, że innym by to nie smakowało. Dla pocieszenia dodam, że próbowałem również 2 deserów i tutaj było całkiem smacznie i przyjemnie.

zdjęcia z podróży, atrakcje turystyczne, co warto zobaczyć

(więcej…)

Czytaj więcej