Tag

Rumunia

Browsing

Oto pierwsze miasto, do którego wróciłem i ponownie wrzucam o nim post. Z tej okazji pozwolę sobie pominąć wstęp geograficzny z przybliżeniem Wam, gdzie ono jest położone i jak mniej więcej wygląda. W tym celu zachęcam do zerknięcia do poprzedniego wpisu: http://zpodrozy.pl/kluz-napoka-rumunia-drogi-widmo-rumunska-goscinnosc-i-barman-roku/ .

Niby byłem tutaj zaledwie 2 miesiące temu, a mam wrażenie, że jest to całkiem inne miejsce. Pełne życia, zielone, z masa knajpek i ogromną ilością ludzi o każdej porze dnia i nocy.  W sumie nie ma co się dziwić, że wszyscy powychodzili z domów, jeśli na dworze w środku dnia temperatura oscyluje w granicach 25 stopni. Tak jak i w Polsce, tak i tutaj zapanowała moda na bieganie. Dzieciaki z nauczycielami siedzą w parkach ćwicząc w siłowniach na otwartym powietrzu, a studenci rozwieszają hamaki i robią imprezki, które trwają całą dobę. Oczywiście nikt nikomu nie przeszkadza, a policja nie interweniuje za deptanie trawy. Wszystko jest dla ludzi – pięknie!

zdjęcia z podróży, atrakcje turystyczne, co warto zobaczyć

Kluż, bo tak brzmiała kiedyś nazwa tej miejscowości, położony jest w samym sercu Rumunii, w krainie zwanej Siedmiogrodem. Czyż nie brzmi bajkowo? Z tego co dowiedziałem się od lokalnych mieszkańców jest to drugie najszybciej rozwijające się miasto. Liczba ludności wynosi ponad 300tys., więc trzeba przyznać, że całkiem sporo.
Zanim przejdziemy jednak do przyjemności i zagłębimy się w miasto, najpierw o tym jak do niego dojechać. Niby nic nadzwyczajnego, a jednak odcinek 800km pokonaliśmy w 16h z czego ok. 200 km było jeszcze w Polsce, gdzie można było jechać całkiem żwawo. Mimo, że GPS jak i inne mapy wskazywały na to, że trafiliśmy na główne drogi, to niestety w rzeczywistości okazało się, że miejscami dróg nie było wcale. Zresztą, żeby za dużo się nie rozpisywać nad naszą terenową przejażdżką zapraszam do obejrzenia wideo, które miało już premierę na fanpejdżu (film +18 z uwagi na intro): Rumuński offroad
W ramach bonusu na końcu trasy zepsuł nam się samochów, ale na szczęście świeżo poznani Rumuńscy obywatele przybyli nam z pomocą, choć auto wróciło do Polski na lawecie. Także jakby ktoś chciał się tam wybrać polecam kierunek na miasto Oradea i następnie odbić na Kluż.

zdjęcia z podróży, atrakcje turystyczne, co warto zobaczyć