z Podróży PL – Blog podróżniczy https://zpodrozy.pl Ciekawostki i informacje praktyczne Thu, 22 Feb 2018 18:36:45 +0000 pl-PL hourly 1 https://wordpress.org/?v=4.9.4 https://zpodrozy.pl/wp-content/uploads/2016/04/cropped-logozPodorzy-100x100.png z Podróży PL – Blog podróżniczy https://zpodrozy.pl 32 32 Sun Moon Lake (Tajwan) – praktyczny przewodnik po górskim jeziorze https://zpodrozy.pl/sun-moon-lake-tajwan-poradnik-praktyczny-informacje/ https://zpodrozy.pl/sun-moon-lake-tajwan-poradnik-praktyczny-informacje/#respond Thu, 22 Feb 2018 18:16:31 +0000 https://zpodrozy.pl/?p=6811 Sun Moon Lake, tudzież w wolnym polskim tłumaczeniu „Jezioro Słońca i Księżyca”. Czyż nie brzmi magicznie? Największe jezioro na Tajwanie, położone na wysokości 748 m n.p.m. Zdecydowanie wisienka na torcie podczas całej wyprawy. Najpiękniejsze podróżnicze zdjęcia nie oddadzą tego, co widzi się na własne oczy. Miejsce, które pokazuje, że natura jest niesamowita i nie potrzebuje [...]

Artykuł Sun Moon Lake (Tajwan) – praktyczny przewodnik po górskim jeziorze pochodzi z serwisu z Podróży PL - Blog podróżniczy.

]]>
Sun Moon Lake, tudzież w wolnym polskim tłumaczeniu „Jezioro Słońca i Księżyca”. Czyż nie brzmi magicznie? Największe jezioro na Tajwanie, położone na wysokości 748 m n.p.m. Zdecydowanie wisienka na torcie podczas całej wyprawy. Najpiękniejsze podróżnicze zdjęcia nie oddadzą tego, co widzi się na własne oczy. Miejsce, które pokazuje, że natura jest niesamowita i nie potrzebuje człowieka, aby ją „poprawiać”.

Jezioro zajmuje powierzchnię 7.93 km2 i osiąga 27 m głębokości. Dookoła znajdziemy wiele szlaków turystycznych. Ponadto otacza ono niewielką wyspę zwaną Lalu. Co ciekawe wyspa ta jest ziemią świętą dla plemienia Thao, które nadal zamieszkuje okoliczne tereny. Jak głosi legenda, wyspa  została odkryta podczas polowania na białego jelenia, który przywiódł łowców nad brzeg jeziora.

Zacznijmy od tego jak i skąd najłatwiej się tu dostać:

Najłatwiej oczywiście byłoby samochodem. W tym celu można spróbować złapać stopa, choć nie wiem czy to jest na tyle popularny kierunek wśród kierowców, aby nam to szybko się udało.

Najłatwiej będzie dojechać do miasta Taichung (swoją drogą jeśli ktoś lubi duże miasta, to warto się tu zatrzymać).  Tutaj możemy spokojnie złapać busa 6670 w kierunku Nantou. Do wyboru są dwa przystanki: Taichung TRA (Taiwan Railway Administration) station lub Taichung HSR (High-Speed Rail) station. Jeśli dobrze pamiętam to wsiadałem na pierwszym dzięki czemu nie było wielkich tłumów w autobusie, które dosiadły się dopiero na stacji HSR.

Tutaj możecie znaleźć rozkład jazdy, choć nie wiem czy dotyczy tego samego busa, którym jechaliśmy: Sun Moon Lake – bus

Koszt biletu dla jednej osoby to około 330 NT$.

Co z noclegami ?

Dookoła jeziora są właściwie 2 lokalizacje, w których warto się zatrzymać. Między innymi dlatego, że są to główne skupiska ludzi, dzięki czemu ceny są konkurencyjne, a co najważniejsze znajdziemy sporo dobrego i świeżego jedzenia. Jeśli ktoś chciałby odciąć się na dłużej od otoczenia, to można znaleźć również fajne miejsca agroturystyczne. Polecam zajrzeć na AirBNB.
Ja skusiłem się na nocleg nad północną częścią jeziora, ponieważ jechaliśmy z północy, a dodatkowo łapaliśmy tam po 2 dniach busa do Parku Narodowego w Alishan. Polecam skorzystać z Bookingu, ponieważ szukanie noclegu po przybyciu może być niełatwe z powodu dużej liczby odwiedzających. Rezerwując przez ten link:  Booking.com dostaniecie 60zł zniżki 🙂

Nocowaliśmy dosłownie kilkadziesiąt metrów od jeziora nieopodal Shuishe Visitor Center w Tanxiang Resort Hotel. Koszt noclegu za 2 osoby to 1250 $ (ok. 140zł) za noc. Choć wchodziło się do hotelu przez knajpę, to warunki były naprawdę zacne. Chyba jedno z przyjemniejszych miejsc, w których spaliśmy. Samo wejście możecie zobaczyć na filmiku poniżej 😉

 

Aby łatwiej było Wam się odnaleźć, to rzućcie okiem na poniższą mapkę Sun Moon Lake.

Sun Moon Lake mapa
Sun Moon Lake mapa

Jak objechać jezioro ?

Tak po prawdzie są 4 najbardziej popularne sposoby na zwiedzanie jeziora:

  • Łódką – widoki zapewne są magiczne, ale niestety mamy tylko 3 przystanki na lądzie, więc wszystko zobaczymy prawdopodobnie tylko z wody. Kosz bilety na 1 osobę z Ita Thao do Shuishe wynosił 100 NT$. Można było kupić oczywiście różne pakiety biletów i wycieczek.
  • Rower – sposób który my wybraliśmy na przejechanie jeziora. Zdecydowanie najbardziej wymagająca opcja. Przewyższenia są czasami dość pokaźne, a najgorsze jest to, że malownicza ścieżka przy brzegu jeziora kończy się dość szybko i około 70% trasy pokonujemy po krętych ulicach mijając się z tirami i busami, co nie jest przyjemne. Żeby było jeszcze zabawniej, to sporadycznie pojawiają się znaki z nakazem prowadzenia roweru, ponieważ jest zbyt niebezpiecznie, aby jechać. Dodatkowo jeśli ktoś (tak jak ja) na rower wsiada 2 razy w roku, to 30 kilometrów po górskich drogach przyprawia o zawał 😉 Dlatego złota rada ode mnie prosto z serca: sprawdźcie porządnie rower zanim zdecydujecie się na takowy wsiąść. Mój nie dość, że był za mało napompowany, to opadało mu siodełko, a tak właściwie powinien być po prostu większy. Z drugiej strony wypożyczenie na cały dzień kosztowało 100 NT$ czyli ok 12zł, więc cieszę się, że dojechał ze mną do końca. Na drugi raz zaszaleję i wezmę coś z wyższej półki za 200 NT$.
  • Autobus – zdecydowanie najwygodniejszy i najłatwiejszy sposób odwiedzenia wszystkich miejsc. Co prawda nie zatrzymamy się w każdym punkcie, który nam się spodoba na tak długo jak chcemy, ale przynajmniej nie musimy się martwić o kondycję i warunki atmosferyczne.
  • Skuter – idealne rozwiązanie pomiędzy rowerem, a busem, zważywszy na to, że i tak musimy się poruszać po drodze. Nie straszne są nam wtedy strome podjazdy i też dużo szybciej się przemieszczamy z miejsca na miejsce.

Główne atrakcje dookoła jeziora:

  • Longfeng Temple – Zatrzymując się na północy jeziora, możemy spokojnie przejść się tutaj pieszo. Taoistyczna świątynia, która początkowo była wybudowana w Shuishe, jednakże z powodu budowy elektrowni wodnej w 1934 roku została przeniesiona do Beidan. Modlitwy wznosi się tutaj głównie za miłość. Rozciąga się stąd piękny widok na jezioro oraz wyspę Lalu.
  • Wenwu Temple – ogromna świątynia przebudowana w pałacowo-chińskim stylu. Posiada 3 odrębne sale: przednia poświęcona Pierwszemu Przodkowi Kajemu i Bogowi Literatury; środkowa poświęcona Guan Gong (Bóg Wojny) i Yue Fei (bóg-wojownik) oraz tylna sala poświęcona Konfucjuszowi. Tuż pod Świątynią Wenwu znajduje się 366-stopniowa ścieżka nazwana “Year of Steps” (z ang. “Rok Kroków”). Każdym schodek reprezentuje jeden dzień w roku. Na każdym z nich wyryto datę z nazwiskami znanych osób urodzonych w tym dniu.
  • Peacock garden – tak po prostu pawi ogród. Tutaj akurat nie zajechaliśmy, ale jeśli ktoś jest miłośnikiem pawi, to zapewne mu się spodoba. Ponad 30 pawi i ponad 150 innych rzadkich ptaków.
  • Sun Moon Lake Ropeway Station – stacja kolejki linowej, która zabierze nas prosto do Formosan Aboriginal Culture Village, czyli wioski aborygenów którzy nadal zamieszkują okoliczne tereny. Jednak nie wystarczy tylko zakup biletu na kolejkę, ponieważ okazuje się, że po wjeździe należy kupić kolejny bilet na wstęp do wioski. Jednak warto przejechać się kolejką dla samych widoków niemalże z lotu ptaka i spojrzeć na jezioro z góry. Nam udało się kupić bilety za 500 NT$ za 2 osoby w naszym hotelu (w kasie dalibyśmy 600 NT$). Aktualne ceny biletów znajdziecie tutaj: http://www.ropeway.com.tw/
  • Formosan Aboriginal Culture Village – najłatwiej się dostać tutaj wspomnianą wcześniej kolejką linową. Niestety, gdy wysiedliśmy okazało się, że bilet za 1 osobę kosztuje 1 000 NT$, więc szybko stwierdziliśmy, że z przyjemnością 2000 NT$ przeznaczymy na ciekawsze cele niż park rozrywki 😉 Wszelkie informacje na temat cen, godzin otwarcia oraz atrakcji znajdziecie tutaj: http://www.nine.com.tw/
  • Ita Thao Pier – jeden z trzech przystanków na wodnej trasie. Druga zaraz po Shuishe baza noclegowa i największe skupisko ludzi. Znajdziemy tutaj wiele ulicznych stoisk, gdzie możemy kupić lokalne pamiątki i spróbować ulicznej kuchni. Było to jedyne miejsce na Tajwanie, gdzie widziałem pieczone sowy! Występuje tutaj również wielu ulicznych artystów, więc być może warto zatrzymać się tu choć na jeden nocleg.

  • Ci En Pagoda – wielokondygnacyjna wieża licząca 9 pięter, została wybudowana przez zmarłego prezydenta Chiang Kai-sheka ku pamięci jego matki. Budowa została zakończona w kwietniu 1971 roku i znajduje się na wysokiej (954 m n.p.m) górze Shabalan. Pagoda ma 46 metrów wysokości, a jej szczyt dochodzi nawet do 1000 metrów nad poziomem morza. Goście mogą wspiąć się na szczyt, skąd roztacza się wspaniały widok na jezioro i okoliczne góry. Przyznam szczerze, że nie wiem jakim cudem udało nam się ją pominąć na naszej rowerowej trasie, gdyż naprawdę wygląda bajecznie! No cóż, widocznie będzie trzeba jeszcze tutaj wrócić.
  • Xuanzang Temple – świątynia wybudowana w 1965 roku. Frontem spogląda na jezioro, natomiast z tyłu rozpościera się widok na górę Qinglong. Znajdują się tutaj relikwie Xuanzang. Urodzony w 600 roku stał się wybitnym mnichem. Całe życie poświęcił buddyjskim naukom. Postanowił dotrzeć do korzeni i oryginalnych pism, aby samemu wszystko jeszcze raz przetłumaczyć. Jego podróż trwała ponad 20 lat! Przywiózł ponad 650 sutr, które tłumaczył razem ze swymi uczniami, w skutek czego powstało 1335 tomów “świętych” pism. Podczas II wojny światowej armia japońska przeniosła relikwie Xuanzang z Nankinu ​​do Japonii. Udało się je jednak odzyskać i spoczęły ponownie na Tajwanie.
Sun Moon Lake bilety
Przykładowe zestawy biletów jakie można zakupić przy Sun Moon Lake – kliknij aby powiększyć

Podsumowując…

Tak właśnie z grubsza prezentują się atrakcje jakie oferuje odwiedzającym Sun Moon Lake. Na miejscu spędziliśmy zaledwie 2 noce i przyznaję, że nie nasyciliśmy się tym miejscem. Zwłaszcza wieczorem siedząc w drewnianej altanie nad brzegiem wody popijając lokalne trunki. Ah, jak cudownie można się tutaj odprężyć! Mam nadzieję, że jeszcze tu kiedyś wrócimy, a Was chyba nawet nie muszę do tego namawiać!

Shuishe Pier - Sun Moon Lake Shuishe Pier - Sun Moon Lake Longfeng Temple - Sun Moon Lake Longfeng Temple - Sun Moon Lake Longfeng Temple - Sun Moon Lake Longfeng Temple - Sun Moon Lake Longfeng Temple - Sun Moon Lake Longfeng Temple - Sun Moon Lake Longfeng Temple - Sun Moon Lake Lulu Island - Sun Moon Lake Shuishe - Sun Moon Lake Shuishe - Sun Moon Lake Shuishe - Sun Moon Lake Shuishe Pier - Sun Moon Lake Shuishe - Sun Moon Lake Shuishe - Sun Moon Lake Shuishe - Sun Moon Lake Shuishe - Sun Moon Lake Wenwu Temple - Sun Moon Lake Wenwu Temple - Sun Moon Lake Wenwu Temple - Sun Moon Lake Wenwu Temple - Sun Moon Lake Wenwu Temple - Sun Moon Lake Wenwu Temple - Sun Moon Lake Wenwu Temple - Sun Moon Lake Wenwu Temple - Sun Moon Lake Wenwu Temple - Sun Moon Lake Wenwu Temple - Sun Moon Lake Wenwu Temple - Sun Moon Lake Wenwu Temple - Sun Moon Lake Wenwu Temple - Sun Moon Lake Wenwu Temple - Sun Moon Lake Wenwu Temple - Sun Moon Lake Wenwu Temple - Sun Moon Lake Wenwu Temple - Sun Moon Lake Wenwu Temple - Sun Moon Lake Wenwu Temple - Sun Moon Lake Wenwu Temple - Sun Moon Lake Wenwu Temple - Sun Moon Lake Sun Moon Lake Ropeway Station Sun Moon Lake Ropeway Station Sun Moon Lake Ropeway Station Sun Moon Lake Ropeway Station Sun Moon Lake Ropeway Station Sun Moon Lake Ropeway Station Sun Moon Lake Ropeway Station Ita Thao Pier - Sun Moon Lake Ita Thao Pier - Sun Moon Lake Ita Thao Pier - Sun Moon Lake Ita Thao Pier - Sun Moon Lake Ita Thao Pier - Sun Moon Lake Ita Thao Pier - Sun Moon Lake Ita Thao Pier - Sun Moon Lake Ita Thao Pier - Sun Moon Lake Ita Thao Pier - Sun Moon Lake Xuanzang Temple - Sun Moon Lake Xuanzang Temple - Sun Moon Lake Xuanzang Temple - Sun Moon Lake Xuanzang Temple - Sun Moon Lake Xuanzang Temple - Sun Moon Lake Xuanzang Temple - Sun Moon Lake Xuanzang Temple - Sun Moon Lake Sun Moon Lake

Artykuł Sun Moon Lake (Tajwan) – praktyczny przewodnik po górskim jeziorze pochodzi z serwisu z Podróży PL - Blog podróżniczy.

]]>
https://zpodrozy.pl/sun-moon-lake-tajwan-poradnik-praktyczny-informacje/feed/ 0
Chimgan i Charvak (Uzbekistan) – z wizytą w uzbeckich górach https://zpodrozy.pl/chimgan-charvak-uzbekistan-wizyta-uzbeckich-gorach/ https://zpodrozy.pl/chimgan-charvak-uzbekistan-wizyta-uzbeckich-gorach/#comments Mon, 05 Feb 2018 08:03:13 +0000 https://zpodrozy.pl/?p=6722 Miłośników gór wśród Nas zapewne nie brakuje. A nawet jeśli ktoś nie lubi chodzić po górach, to nie wierzę, że nie zachwyca się ich pięknem i potęgą. Choć nie trzeba od razu porywać się na Tatry. Jednak dziś nie chcę pisać o polskich górach, a co nieco o uzbeckich. Jako, że zaliczam się również do [...]

Artykuł Chimgan i Charvak (Uzbekistan) – z wizytą w uzbeckich górach pochodzi z serwisu z Podróży PL - Blog podróżniczy.

]]>
Miłośników gór wśród Nas zapewne nie brakuje. A nawet jeśli ktoś nie lubi chodzić po górach, to nie wierzę, że nie zachwyca się ich pięknem i potęgą. Choć nie trzeba od razu porywać się na Tatry. Jednak dziś nie chcę pisać o polskich górach, a co nieco o uzbeckich.


Jako, że zaliczam się również do miłośników gór, choć ostatnio niepraktykujących, to jednak zdecydowanie popieram hasło, a może nawet ideę „w górach jest wszystko co kocham”. Ta cisza, spokój, piękno oraz potęga natury, która drzemie w tych magicznych miejscach jest zniewalająca. I choć jak wspomniałem, ostatnio nie po drodze było mi na polskie szlaki, to udało mi się zawitać w góry uzbeckie. Co ciekawe wcale nie planowałem takiego wypadu, a okazja nadarzyła się przypadkiem. A jak to bywa w podróży, to właśnie te nieplanowane momenty są najciekawsze.

Gdyby ktoś z Was był w okolicach stolicy Uzbekistanu, czyli w Taszkencie, to polecam udać się około 85 kilometrów na północ do Chimgan oraz Charvak.

Chimgan to narciarski kurort bardzo popularny wśród Uzbeków, jak również pozostałych mieszkańców środkowej Azji, w tym również Rosjan. Najwyższy szczyt to Wielki Chimgan, który mierzy 3309m n.pm. i znajduje się na terenie Parku Narodowego Ugam-Chatkal. Możemy się tam wspiąć o własnych siłach lub wjechać dość swojskim wyciągiem krzesełkowym, aby podziwiać niesamowite widoki. Uzbeckie góry są też o tyle niezwykłe, że widać tam jak następuje pokoleniowa zmiana. Z jednej strony starzy Uzbecy proponują jazdę konną po zboczach gór, a z drugiej strony widzimy grupy młodzieży w profesjonalnych strojach i kaskach dosiadających drogie rowery, które uprawiają górskie zjazdy, czyli tzw. „downhill”.

Od strzelistych gór, po turkusowe jeziora…

Odnośnie Charvak, to tutaj również znajdziemy ciekawe miejsca do eksploracji, ale dodatkowo, a może nawet przede wszystkim znajduje się tu jezioro o tej samej nazwie (Charvak). Trzeba przyznać, że Uzbecy jakoś nie utrudniali sobie życia, jeśli chodzi o nazewnictwo miejscowości i atrakcji przyrodniczych w nich występujących. Po jeziorze możemy pływać kajakami, łódeczkami lub czym nam się tylko spodoba (no chyba, że będzie to coś na tyle ekstrawaganckiego, że ktoś nam zabroni). Sama woda jest wręcz turkusowa i bardzo przejrzysta. Idealne miejsce, aby zanurzyć się i dać odpocząć mięśniom po górskiej wędrówce. A gdybyśmy tak zgłodnieli, to nieopodal jeziora znajdziemy masę knajpek, gdzie serwują świeżo złowione ryby. O ile wielkim smakoszem ryb nie jestem, to przyznam, że smakowały obłędnie! Zresztą poza rybami będziemy mogli wybrać szereg różnych lokalnych przysmaków.
Z jeziorem jest związana jeszcze jedna intrygująca historia. Została tam wybudowana spora zapora wodna i podobno gdyby zaszła potrzeba, to może zostać zburzona, a woda zaleje okoliczne wioski. Co więcej, w ciągu 10 minut woda powinna również dotrzeć do stolicy i zalać przynajmniej częściowo Taszkent.

Ot taka ciekawostka! A tymczasem „ahoj przygodo” i zapraszam na fotki z gór.

Aaaa! Jeszcze jedno. Kojarzycie motyw przypinania kłódek na mostach, aby upamiętnić swoją wizytę w danym miejscu? W Uzbekistanie w górach zawiązuje się kawałki szmatek/chusteczek na krzakach lub płotach 🙂

Chimgan - Uzbekistan Chimgan - Uzbekistan Chimgan - Uzbekistan Chimgan - Uzbekistan Chimgan - Uzbekistan Chimgan - Uzbekistan Chimgan - Uzbekistan Chimgan - Uzbekistan Chimgan - Uzbekistan Chimgan - Uzbekistan Chimgan - Uzbekistan Chimgan - Uzbekistan Chimgan - Uzbekistan Chimgan - Uzbekistan Chimgan - Uzbekistan Chimgan - Uzbekistan Chimgan - Uzbekistan Chimgan - Uzbekistan Chimgan - Uzbekistan Chimgan - Uzbekistan Chimgan - Uzbekistan Chimgan - Uzbekistan Chimgan - Uzbekistan Chimgan - Uzbekistan Chimgan - Uzbekistan Chimgan - Uzbekistan Chimgan - Uzbekistan Chimgan - Uzbekistan Chimgan - Uzbekistan Charvak - Uzbekistan Charvak - Uzbekistan Charvak - Uzbekistan Charvak - Uzbekistan Charvak - Uzbekistan Charvak - Uzbekistan Charvak - Uzbekistan Charvak - Uzbekistan Charvak - Uzbekistan Charvak - Uzbekistan Charvak - Uzbekistan Charvak - Uzbekistan

Artykuł Chimgan i Charvak (Uzbekistan) – z wizytą w uzbeckich górach pochodzi z serwisu z Podróży PL - Blog podróżniczy.

]]>
https://zpodrozy.pl/chimgan-charvak-uzbekistan-wizyta-uzbeckich-gorach/feed/ 4
Taszkent (Uzbekistan) – ciekawostki o Uzbekach https://zpodrozy.pl/taszkent-uzbekistan-ciekawostki-o-uzbekach/ https://zpodrozy.pl/taszkent-uzbekistan-ciekawostki-o-uzbekach/#comments Wed, 17 Jan 2018 12:13:01 +0000 https://zpodrozy.pl/?p=6646 Co masz w głowie gdy usłyszysz “Uzbekistan”? Ja przyznaję, że moja wiedza na temat tego miejsca była marna, a właściwie wyobraźnia podpowiadała mi mongolskie klimaty. W sumie nie wiedzieć czemu, gdyż nawet ze sobą nie graniczą. Zatem jeśli chcesz się dowiedzieć jakie zasady panują w małżeństwie? Ile zarabiają Uzbecy? Jakimi samochodami jeżdżą i dlaczego są [...]

Artykuł Taszkent (Uzbekistan) – ciekawostki o Uzbekach pochodzi z serwisu z Podróży PL - Blog podróżniczy.

]]>
Co masz w głowie gdy usłyszysz “Uzbekistan”? Ja przyznaję, że moja wiedza na temat tego miejsca była marna, a właściwie wyobraźnia podpowiadała mi mongolskie klimaty. W sumie nie wiedzieć czemu, gdyż nawet ze sobą nie graniczą. Zatem jeśli chcesz się dowiedzieć jakie zasady panują w małżeństwie? Ile zarabiają Uzbecy? Jakimi samochodami jeżdżą i dlaczego są to Chevrolety, to zapraszam!

Nie była to moja pierwsza wizyta w stolicy tego ciekawego kraju, ale była to pierwsza udana wizyta. Wcześniej była tylko jedna sponsorowana przez rewolucje żołądkowe i deszcz. Tym razem udało mi się jednak poznać dużo więcej osób oraz znacznie więcej zobaczyć i spróbować. Choć ludzie raczej gustują w odcieniach szarości, a nosząc niebieską kurtkę byłem jednym z najbardziej widocznych ludzi w tłumie, to przyznać muszę, że Uzbecy są bardzo ciepli, otwarci, gościnni i pomocni. Być może ponownie działa tutaj zasada “czym mniej mam, tym więcej daję”.

  • Co zmieniło się od ostatniej wizyty ?

Największą zmianą jaka nastąpiła była śmierć prezydenta, który odszedł w 2016 roku. Islom Karimov był prezydentem Uzbekistanu przez 25 lat !!! Czy nastąpiła dobra zmiana? Tego nie wiem, ale ludzie wypowiadali się dość pochlebnie na temat nowej głowy państwa, którą został Shavkat Mirziyoyev. Z mojej perspektywy na pewno zniknęły z ulic tłumy policji, a ludzie nie czują się non stop kontrolowani i obserwowani. Mimo delikatnego “popuszczenia pasa” nadal panuje ład i porządek.

  • Islam w uzbeckiej wersji ?

Gdybym miał opisać religijność Uzbeków jednym zdaniem, to napisałbym, że “za kołnierz nie wylewają…”. Lubią sobie wypić i to nie mało. Mają własne browary, a o wódkach i bimbrach nie wspomnę. Popołudnie bez integracji przy kieliszku to nieudane popołudnie. Może to jednak Polak, Uzbek dwa bratanki…? 😉 Religia religią, a jakoś żyć trzeba. Zapewne jak wszędzie zdarzają się zagorzali religijni fanatycy, ale i u Nas moherów nie brakuje. Ogólnie jest względny luz.

  • Małżeństwo i sprawy łóżkowe

– Kobieta przystępując do ślubu musi być dziewicą.
– Jeśli kobieta nie jest dziewicą, to zazwyczaj szuka sobie za męża Ruska, bo Uzbek nią pogardzi.
– Czy facet musi pozostać “czysty”, aż do ślubu? Tego mi nie mówili, więc pewnie nie, bo i jak to sprawdzić.
– Jakby tego było mało, to mężczyzna może posiadać maksymalnie 4 żony. Podobno obecne pokolenie już od tego odchodzi i pozostaje przy jednej wybrance.
– Kobiety podczas ślubu (i to nie tylko Młoda Pani), chcą wyglądać zniewalająco i robią z siebie prawdziwe księżniczki.
Wesele jest 2 etapowe. Najpierw zapraszani są starsi ludzie na uroczyste śniadanie, natomiast wieczorem jest impreza dla młodszych. Zazwyczaj bawi się nawet do 300 osób.
Wesela odbywają się codziennie – wiem co mówię, bo mieszkałem obok domu weselnego i chyba nigdy nie widziałem tak wystawnych imprez. Podobno na wesele odkładają nawet przez 3 lata, choć z drugiej strony koszt 1 gościa to około 7 USD, czyli 25zł za osobę.
– Również bardzo popularne są sesje ślubne z gronem znajomych. W Taszkencie dużo młodych par można znaleźć w “Japońskim Ogrodzie” – zdjęcia znajdziecie w galerii.

  • Czas wolny

– Poza poważnymi rozmowami przy wysokoprocentowych trunkach Uzbecy cenią czas na świeżym powietrzu. Na weekendy często udają się w góry lub nad wodę, a w mieście spacerują po parkach.
– Właśnie w parkach zazwyczaj możemy spotkać mnóstwo artystów sprzedających rękodzieła, obrazy, czy malujących portrety.
– Takie uliczne stragany, to poza targami również świetne miejsca na zdobycie oryginalnych pamiątek. Pamiętajcie o tym, aby zawsze spróbować się potargować, gdyż sprzedawcy to lubią.

  • Samochody, mandaty i zachowanie na drodze

– Kierowcy jeżdżą w dzień bez włączonych świateł, a co zabawne, za włączone światła można dostać podobno nawet mandat
– Praktycznie cały kraj jeździ Chevroletami, ponieważ kupując samochód, który produkowany jest w ich kraju zwolnieni są od opłat, które ponoszą przy zakupie “zachodnich” aut
– Wystarczy wyciągnąć rękę, aby zatrzymał się nam kierowca, który za kilka groszy podwiezie Nas w dowolne miejsce. W taki sposób poznałem między innymi lekarza, właściciela myjni i prezesa państwowej firmy. Byli tak samo ciekawi mnie i mojego życia, jak i ja ich 🙂
1 litr benzyny 95 kosztuje 6000 sumów, czyli około 2,60 PLN
– 5 litrów gazu kosztuje 1500 sumów, czyli 0,65 PLN – choć tutaj nie jestem pewien, czy doszliśmy do porozumienia w przeliczaniu, to cena gazu i tak jest ekstremalnie tania
Minimalna kwota mandatu to 150 000 sumów, czyli 65 zł
– Jednak przekroczenie prędkości o 20 km można “anulować” poprzez podarowanie policjantowi 20 PLN. Piszę to z własnego doświadczenia, więc jak tu nie przekraczać, gdy droga prosta i pusta? 😉

  • Zarobki …od lekarza po prezesa

– Lekarz zarabia od 80 do 120  USD miesięcznie, czyli od 280 do 420 PLN.
Dyrektor państwowej firmy zarabia 4 000 000 sumów, czyli 1730 PLN miesięcznie
– Właściciel ręcznej myjni samochodowej, gdzie podjeżdżają nieco lepsze samochody zarabia 300 USD, czyli 1050 PLN miesięcznie . Za mycie małego samochodu bierze 2 USD, a za duże 3 USD.
– Na emeryturę można przejść w wieku 60 lat, a wynosi ona 1 000 000 sumów, czyli 430 PLN miesięcznie.

Po dokończeniu i  przeczytaniu ostatniego podpunktu, aż nie wiem co mam napisać. Nawet nie wyobrażam sobie takiej sytuacji, gdzie wykształceni ludzie na wysokich stanowiskach zarabiają tak skrajnie małe pieniądze. Fakt faktem, że widocznie koszty życia są niewielkie lub można je zminimalizować, ale przyjeżdżając tu choćby z Polski człowiek jest w szoku. Nie wiem nawet co mogą o tym pomyśleć ludzie z “zachodu”. Co jest natomiast bardzo pozytywne nikt tutaj się nie obnosi z kasą i gdyby ludzie sami nie powiedzieliby mi czym się zajmują, to nawet nie wpadłbym na to, że mają wysokie stanowiska i jak na tutejsze warunki dobrze im się powodzi.

Taszkent - Uzbekistan Taszkent - Uzbekistan Taszkent - Uzbekistan Taszkent - Uzbekistan Taszkent - Uzbekistan Taszkent - Uzbekistan Taszkent - Uzbekistan Taszkent - Uzbekistan Taszkent - Uzbekistan Taszkent - Uzbekistan Taszkent - Uzbekistan Taszkent - Uzbekistan Taszkent - Uzbekistan Taszkent - Uzbekistan Taszkent - Uzbekistan Taszkent - Uzbekistan Taszkent - Uzbekistan Taszkent - Uzbekistan Taszkent - Uzbekistan Taszkent - Uzbekistan Taszkent - Uzbekistan Taszkent - Uzbekistan Taszkent - Uzbekistan Taszkent - Uzbekistan Taszkent - Uzbekistan Taszkent - Uzbekistan Taszkent - Uzbekistan Taszkent - Uzbekistan Taszkent - Uzbekistan Taszkent - Uzbekistan Taszkent - Uzbekistan Taszkent - Uzbekistan Taszkent - Uzbekistan Taszkent - Uzbekistan Taszkent - Uzbekistan Taszkent - Uzbekistan Taszkent - Uzbekistan Taszkent - Uzbekistan Taszkent - Uzbekistan Taszkent - Uzbekistan Taszkent - Uzbekistan Taszkent - Uzbekistan Taszkent - Uzbekistan Taszkent - Uzbekistan Taszkent - Uzbekistan Taszkent - Uzbekistan Taszkent - Uzbekistan Taszkent - Uzbekistan Taszkent - Uzbekistan Taszkent - Uzbekistan Taszkent - Uzbekistan Taszkent - Uzbekistan

Artykuł Taszkent (Uzbekistan) – ciekawostki o Uzbekach pochodzi z serwisu z Podróży PL - Blog podróżniczy.

]]>
https://zpodrozy.pl/taszkent-uzbekistan-ciekawostki-o-uzbekach/feed/ 2
Nowe Tajpej (Tajwan) – dystrykt Sanchong i gotowanie na ulicy https://zpodrozy.pl/nowe-tajpej-tajwan-dystrykt-sanchong-gotowanie-ulicy/ https://zpodrozy.pl/nowe-tajpej-tajwan-dystrykt-sanchong-gotowanie-ulicy/#comments Thu, 11 Jan 2018 15:55:12 +0000 https://zpodrozy.pl/?p=6615 Sanchong to dystrykt należący właściwie już do Nowego Tajpej. Położony na zachód od Tajpej, tuż za rzeką Danshui He. Choć nie znajdziemy na jego terenie raczej żadnych atrakcji proponowanych przez TripAdvisor’a, to jednak ma on swój urok. Cóż tam znajdziemy i dlaczego warto wziąć go pod uwagę? Pierwszą sprawą jest to, iż nie jest tam [...]

Artykuł Nowe Tajpej (Tajwan) – dystrykt Sanchong i gotowanie na ulicy pochodzi z serwisu z Podróży PL - Blog podróżniczy.

]]>
Sanchong to dystrykt należący właściwie już do Nowego Tajpej. Położony na zachód od Tajpej, tuż za rzeką Danshui He. Choć nie znajdziemy na jego terenie raczej żadnych atrakcji proponowanych przez TripAdvisor’a, to jednak ma on swój urok. Cóż tam znajdziemy i dlaczego warto wziąć go pod uwagę?

Pierwszą sprawą jest to, iż nie jest tam tłoczno (choć w sumie może to nie najtrafniejsze określenie dla tej części Tajwanu). Chodzi jednak oto, że mimo iż opuszczamy stolicę wyspy, to w kilka minut możemy do niej wrócić dzięki pomarańczowej linii metra, która jest właśnie tutaj pociągnięta. W zamian dostajemy bardziej lokalny i spokojny klimat, praktycznie nikłe szanse na spotkanie turystów, a także kameralne knajpki oraz uroczy nocny targ (Sanhe Night Market).

sanchong district
Gdzie położony jest Sanchong

Powiedziałbym, że to dobre miejsce na rozgrzewkę przed wielkim miastem i zdobywaniem stolicy. Co więcej jest to również świetne miejsce na nocleg. Nawet ceny są nieco tańsze. Zresztą sam znalazłem tutaj miejsce na kilka pierwszych dni, więc polecam to od serca. Jeśli ktoś po całodniowym zwiedzaniu chce nieco odpocząć i uciec od wielkich tłumów, to warto właśnie tutaj znaleźć przytulne gniazdko, wieczorem wyjść do knajpki lub na targ i zabrać sobie coś na wynos, aby zjeść nad brzegiem rzeki. Ah jak romantycznie!

Co do jedzenia to trafiliśmy tutaj na swój pierwszy “hot pot”, czyli dosłownie “gorący garnek”! Jak to działa? A no już tłumaczę. Siadamy przy stole z dziurą po środku, która okuta jest metalową obręczą. Obsługa przynosi nam koszyk z żarem, który wkłada do dziury, a na to stawiają gar z gotującym się już wywarem. Dalej przejmujemy “kucharską pałeczkę” we własne ręce i czynimy cuda sami. Dostajemy także karteczkę z możliwością wyboru co chcemy, aby nam podano do gotowania (przeróżne mięsa, pierożki, itp.). Treść jest niestety po chińsku, więc udaję się żwawo do lady i mówię Pani, że biorę wszystko co polecają, bo ssie mnie nieziemsko! A tak serio, to wybudzam swoje pierwotne instynkty i macham palcami pokazując, co chętnie zaserwuje swoim kubkom smakowym. Pani ekspedientka dorzuca coś od siebie pokazując, że “to i to” też będzie super.  Wracam do stołu, mija chwila i dostajemy 2 talerze z zieleniną i resztę mięsnych smakołyków. Ucztować tak można do białego rana. Gdy wywaru braknie, to nam za darmo dolewają. A przyznać muszę, że był wyborny! Nawet sama zielenina popijana tajwańskim rosołem smakowała jak wykwintne danie.

Przejdźmy jednak do sedna. Polecam Sanchong jako bazę noclegową, miejsce gdzie można dobrze zjeść, a także uciec od nadmiernego tłumu. A tymczasem mknę do lodówki, a Was zapraszam do wyjątkowo skromnej galerii 😉

Sanchong District - Tajpej Sanchong District - Tajpej Sanchong District - Tajpej Sanchong District - Tajpej Sanchong District - Tajpej Sanchong District - Tajpej Sanchong District - Tajpej Sanchong District - Tajpej Sanchong District - Tajpej Sanchong District - Tajpej Sanchong District - Tajpej Sanchong District - Tajpej Sanchong District - Tajpej Sanchong District - Tajpej Sanchong District - Tajpej Sanchong District - Tajpej Sanchong District - Tajpej Sanchong District - Tajpej Sanchong District - Tajpej Sanchong District - Tajpej Sanchong District - Tajpej

Artykuł Nowe Tajpej (Tajwan) – dystrykt Sanchong i gotowanie na ulicy pochodzi z serwisu z Podróży PL - Blog podróżniczy.

]]>
https://zpodrozy.pl/nowe-tajpej-tajwan-dystrykt-sanchong-gotowanie-ulicy/feed/ 2
Tajpej (Tajwan) – Taipei 101, czyli najwyższy budynek świata do 2010 roku https://zpodrozy.pl/tajpej-tajwan-taipei-101-czyli-najwyzszy-budynek-swiata-2010-roku/ https://zpodrozy.pl/tajpej-tajwan-taipei-101-czyli-najwyzszy-budynek-swiata-2010-roku/#comments Sun, 07 Jan 2018 18:46:35 +0000 https://zpodrozy.pl/?p=6568 Hasło “zdobyć świata szczyt” zawsze odzywało się we mnie podczas górskich wędrówek i spoglądania na malownicze panoramy stworzone przez matkę naturę. Tym razem dech w piersiach (i nie tylko moich) zaparł widok z niesamowitego drapacza chmur, jakim jest tytułowy Taipei 101. Zarówno sam budynek jak i widok rozpościerający się z jego czubka w całości stworzony [...]

Artykuł Tajpej (Tajwan) – Taipei 101, czyli najwyższy budynek świata do 2010 roku pochodzi z serwisu z Podróży PL - Blog podróżniczy.

]]>
Hasło “zdobyć świata szczyt” zawsze odzywało się we mnie podczas górskich wędrówek i spoglądania na malownicze panoramy stworzone przez matkę naturę. Tym razem dech w piersiach (i nie tylko moich) zaparł widok z niesamowitego drapacza chmur, jakim jest tytułowy Taipei 101. Zarówno sam budynek jak i widok rozpościerający się z jego czubka w całości stworzony przez człowieka. Jak to mówią “cud, miód i orzeszki”, nawet dla tych co nie przepadają za wielkimi miastami. Jakby tego było mało, to w jego wnętrzu kryje się kolejna rekordowa rzecz wpisana do księgi Guinnessa!

Właściwie, to ciężko go nie zauważyć będąc w jego okolicy. Piętrzy się, świeci i błyszczy z daleka. W celach zapoznawczych i zmierzenia się z nim oko w oko warto zacząć przygodę w miejscu o tajemniczej nazwie “Elephant Mountain” (z ang. “góra słonia”). Choć słoni tam nie zastaniemy, to jednak widok z tarasu widokowego jest zacny. Miejsce położone kilkaset metrów od naszego głównego bohatera. Wejście na szczyt po kamiennych schodach zajmuje jakieś 15-20 minut. Po drodze mamy kilka innych punktów. Po osiągnięciu celu możemy nawet wydłużyć wycieczkę i udać się wgłąb górskiej trasy. Najlepszym momentem na wejście jest poranek lub popołudnie z widokiem zachodzącego słońca. My niestety trafiliśmy na wieczorny deszcz, więc zdjęć z trasy mamy niewiele, ale co nieco udało się uchwycić. Jeśli chodzi o dojazd do tego miejsca, to najlepiej wysiąść na stacji Xiangshan (ostatnia stacja czerwonej linii metra) lub na stacji Taipei 101 (jeden przystanek wcześniej) i rozpocząć swój spacer. Trasa jest raczej dobrze oznaczona, więc nie powinniśmy się zgubić.

elephan mountain map
Jak dojść do Elephant Mountain

Przejdźmy jednak do Taipei 101. Skąd nazwa i co o nim wiemy?

  • Z nazwą jest sprawa prosta. Liczy on po prostu 101 pięter
  • 508 metrów wysokości
  • 5 pięter podziemnych
  • Na ostatnim 101 piętrze mieści się VIPowski klub Summit 101, który jest owiany tajemnicą i do niedawna był tylko niepotwierdzoną legendą
  • Pierwsze 5 pięter zajmują sklepy i galeria handlowa
  • Taipei 101 zużywa w przybliżeniu tyle energii co sześć tysięcy przeciętnych gospodarstw domowych
  • Znajduje się tam 17 000 okien !
  • Trzykrotnie wyższy niż Pałac Kultury i Nauki w Warszawie
  • Pierwszy budynek, który przekroczył pół kilometra wysokości
  • System chłodzenia jest w stanie wytworzyć 18 tysięcy ton lodu na godzinę !
  • O tym, że jest naszpikowany nowoczesną technologią i najdroższymi systemami zabezpieczeń nawet nie wspominam 🙂
  • Na 5 piętrze możemy zakupić bilet na wjazd do góry. Wejście jest co pół godziny. Koszt biletu to 600 NTD (około 70zł)Bilet Taipei 101

Rekordowe windy :

  • Sam przejazd windą z 5 na 89 piętro jest wielką atrakcją! Zresztą są to również perełki jeśli chodzi o konstrukcję i technologię
  • Do 2015 roku windy były najszybszymi na świecie i rozwijają prędkość do 1010m/min (60,6 km/h) jadąc w górę!
  • Windy są dwupoziomowe, aby móc obsłużyć wydajniej wszystkich gości
  • Podczas projektu i budowy zmagano się z problemami takimi jak: zmiany ciśnienia, emisja hałasu oraz z systemem zabezpieczeń przed zerwaniem się dźwigu
  • Koszt każdej z wind to podobno ponad 2 miliony dolarów
  • Winda dojeżdża na 89 piętro, gdzie jest główny punkt obserwacyjny. Ponadto możemy wejść schodami na 91 piętro i wyjść na zewnętrzny taras.

    Winda - Rekord Ginessa
    Potwierdzenie wpisu do księgi rekordów Guinnessa

Serce Taipei 101, czyli Tuned Mass Dampers :

  • “Złota kula” (stabilizator), która jest dostępna dla zwiedzających poniżej poziomu widokowego, to jeden z najważniejszych elementów całej budowli
  • Stanowi ona część Systemu TMD, którego zadaniem jest tłumienie, a właściwie absorbowanie drgań budynku
  • Takie rozwiązanie jest niezbędne z powodu położenia budynku blisko uskoków tektonicznych, które na skutek ruchów płyt tektonicznych wywołują trzęsienia, a także z powodu występujących w tym rejonie silnych wiatrów
  • Stabilizator potrafi pochłonąć aż 40-45% drgań wieży !
  • Średnica kuli wynosi 5,5 metra (18 stóp)
  • Waży 728 ton !

Historia Taipei 101 sięga 1999 roku, kiedy to zaczęła się jego budowa. Początki nie były jednak tak kolorowe, a nawet wręcz były tragiczne, gdyż zginęło kilku robotników. Jednak finalny efekt, zastosowane technologie i cały dizajn budzą podziw na całym świecie. Noworoczne fajerwerki odpalane z budynku, to już wpisana w kulturę Tajwanu coroczna tradycja.

 

 

Taipei 101 - Tajwan Taipei 101 - Tajwan Taipei 101 - Tajwan Taipei 101 - Tajwan Taipei 101 - Tajwan Taipei 101 - Tajwan Taipei 101 - Tajwan Taipei 101 - Tajwan Taipei 101 - Tajwan Taipei 101 - Tajwan Taipei 101 - Tajwan Taipei 101 - Tajwan Taipei 101 - Tajwan Taipei 101 - Tajwan Taipei 101 - Tajwan Taipei 101 - Tajwan Taipei 101 - Tajwan Taipei 101 - Tajwan Taipei 101 - Tajwan Taipei 101 - Tajwan Taipei 101 - Tajwan Taipei 101 - Tajwan Taipei 101 - Tajwan Taipei 101 - Tajwan Taipei 101 - Tajwan Taipei 101 - Tajwan Taipei 101 - Tajwan

Na sam koniec jeszcze ciekawostka dla fanów gęsiej skórki i adrenaliny. Kojarzycie gościa, który skakał niedawno z kosmosu? Jeszcze gdy Taipei 101 był najwyższym budynkiem na świecie, to właśnie ów Felix Baumgartner, wdrapał się na jego szczyt i skoczył nielegalnie ze spadochronem. Cały wyczyn możecie zobaczyć poniżej 😀

Artykuł Tajpej (Tajwan) – Taipei 101, czyli najwyższy budynek świata do 2010 roku pochodzi z serwisu z Podróży PL - Blog podróżniczy.

]]>
https://zpodrozy.pl/tajpej-tajwan-taipei-101-czyli-najwyzszy-budynek-swiata-2010-roku/feed/ 2
Podsumowanie sezonu – 2017 https://zpodrozy.pl/podsumowanie-sezonu-2017/ https://zpodrozy.pl/podsumowanie-sezonu-2017/#comments Thu, 04 Jan 2018 18:13:58 +0000 https://zpodrozy.pl/?p=6514 Jak ten czas szybko leci. Toż to już 3 podsumowanie mojego podróżniczego sezonu! Nigdy bym nie pomyślał, że przez nieco ponad 2 lata poznam tylu ciekawych ludzi, odwiedzę tak bajeczne miejsca i zrobię tyle tysięcy fotek. Ah i oh! No, ale przejdźmy do konkretów. Pam parara ram …podsumowanie sezonu 2017! Ogólne cyferki podróżnicze: 3 kontynenty [...]

Artykuł Podsumowanie sezonu – 2017 pochodzi z serwisu z Podróży PL - Blog podróżniczy.

]]>
Jak ten czas szybko leci. Toż to już 3 podsumowanie mojego podróżniczego sezonu! Nigdy bym nie pomyślał, że przez nieco ponad 2 lata poznam tylu ciekawych ludzi, odwiedzę tak bajeczne miejsca i zrobię tyle tysięcy fotek. Ah i oh! No, ale przejdźmy do konkretów. Pam parara ram …podsumowanie sezonu 2017!

Ogólne cyferki podróżnicze:

  • 3 kontynenty
  • 13 krajów
  • 26 poznanych miast (z czego 11 na Tajwanie!)
  • Ponad 200 dni spędzonych w podróży

W powietrzu:

Podsumowanie sezonu 2017
Mapa moich lotów w 2017
  • 32 loty – pod tym względem rok był rekordowy
  • 81 071 km – dwukrotnie okrążyłem Ziemię
  • Ponad 122 godziny spędzone w powietrzu
  • Rekordowy “rozrzut” destynacji: od Kolumbii, aż po Tajwan

W samochodzie:

mapa_samochod_2017
Moja samochodowa trasa 2017
  • Ponad 21 000 km
  • Kilkanaście dni w samochodzie

Jak co roku Francja i Włochy, a także w tym roku Hiszpania i Portugalia nie rozczarowały mnie i były krainami winem płynącymi. W Kolumbii po kilku latach udało mi się spotkać przyjaciela, którego znałem tylko wirtualnie. W Uzbekistanie zdobyłem górski szczyt, a w Turcji odwiedziłem lokalny Disnayland. Wisienką na torcie była niemalże miesięczna podróż po Tajwanie. Ah, można by tak opowiadać i opowiadać! Niezmiennie moje kubki smakowe rozkoszowały się nowymi smakami, a największym urokiem podróży byli napotykani ludzie.

Pisząc podsumowanie wciąż mam duże zaległości na blogu, ale zobaczmy co w tym czasie udało się spłodzić:

  • 38 wpisów
  • Ponad 1260 zdjęć
  • Najbardziej popularne hasła według Google to: “kluż napoka”, “cali kolumbia” oraz “skagen dania”. Przyznaję, że wszystkie miejsca są godne uwagi, więc zachęcam do odwiedzenia.

Dziękuję wszystkim, którzy tu zaglądają i byli ze mną przez ten cały czas. Mam nadzieję, że w tym roku będzie jeszcze więcej okazji do spotkań “oko w oko” 🙂 Do zobaczenia na szlaku!

Jeśli rok 2018 nie podniesie poprzeczki, to oby chociaż utrzymał poziom 😉

Poniżej jak co roku zrzut wybranych zdjęć z telefonu. Jakość bez szału, ale za to jaka treść:

Indie Indie Indie Indie Finlandia Finlandia Włochy Włochy Włochy Włochy Włochy Włochy Włochy Portugalia Turcja Turcja Holandia Kolumbia Kolumbia Kolumbia Kolumbia Kolumbia Kolumbia Kolumbia Uzbekistan Uzbekistan Uzbekistan Uzbekistan Uzbekistan Francja Tajwan Tajwan Tajwan Tajwan Tajwan Tajwan

Artykuł Podsumowanie sezonu – 2017 pochodzi z serwisu z Podróży PL - Blog podróżniczy.

]]>
https://zpodrozy.pl/podsumowanie-sezonu-2017/feed/ 6
Tajwan – porady, ciekawostki oraz informacje praktyczne ! https://zpodrozy.pl/tajwan-porady-ciekawostki-informacje-praktyczne/ https://zpodrozy.pl/tajwan-porady-ciekawostki-informacje-praktyczne/#comments Thu, 28 Dec 2017 17:02:28 +0000 https://zpodrozy.pl/?p=6483 Tajwan, to państwo nieuznawane przez większość krajów na świecie. W tym również Polskę! Zatem wyjeżdżając tam, lądujemy tak naprawdę w kraju, którego “nie ma”. Chyba wystarczająco magiczny powód, aby tam się wybrać! Wyspa położona u wybrzeża Chin pomiędzy Morzem Wschodniochińskim, Południowochińskim oraz Filipińskim, które wchodzą w skład Oceanu Spokojnego. Zatem co warto wiedzieć przed wyjazdem? [...]

Artykuł Tajwan – porady, ciekawostki oraz informacje praktyczne ! pochodzi z serwisu z Podróży PL - Blog podróżniczy.

]]>
Tajwan, to państwo nieuznawane przez większość krajów na świecie. W tym również Polskę! Zatem wyjeżdżając tam, lądujemy tak naprawdę w kraju, którego “nie ma”. Chyba wystarczająco magiczny powód, aby tam się wybrać! Wyspa położona u wybrzeża Chin pomiędzy Morzem Wschodniochińskim, Południowochińskim oraz Filipińskim, które wchodzą w skład Oceanu Spokojnego. Zatem co warto wiedzieć przed wyjazdem?
  • Wiza i przelot:

    – Wizy na szczęście dość niedawno zostały zniesione “Od dnia 11 stycznia 2011 r. obywatele polscy zwolnieni zostali (na zasadzie wzajemności) z obowiązku wizowego na pobyty na Tajwanie nie przekraczające 90 dni, wymagany jest jednak paszport ważny min. 6 miesięcy w momencie wjazdu.” Po przylocie dostajemy pieczątkę wjazdową na Tajwan i możemy cieszyć się przygodą!

    – Najtańsze połączenia jakie udało mi się znaleźć na przełomie listopada/grudnia to trasa:
    Warszawa – Pekin – Tajpej za 1600zł w dwie strony

  • Strefa czasowa:

    – W stosunku do Polski latem czas przesunięty jest o 6 godzin do przodu, a zimą o 7 godzin (GMT +8).

    – W oficjalnym kalendarzu lata liczone są od momentu proklamowania Republiki Chińskiej w 1911 r. Tym samym rok 1912 był rokiem pierwszym, rok 2011 był rokiem setnym, a rok 2017 jest rokiem 106. Jednocześnie używa się kalendarza gregoriańskiego.

  • Pogoda:

    – Na przełomie listopada/grudnia temperatury wahały się od 15 do niemalże 30 stopni. Klimat jest jednak wyspiarski, więc mamy sporo chmur i wiatru. Z jednej strony jest to idealna pogoda na zwiedzanie zwłaszcza z plecakiem. Z drugiej strony, jeśli ktoś liczy na smażenie się na słońcu, to może się trochę rozczarować.

    – Przez miesiąc pobytu na Tajwanie zdarzyły się przelotne opady. Pod koniec jednak trafiłem na 3 doby, kiedy non stop padał deszcz. Gdy przyjdzie monsun to nie ma przebacz. Choćby zapowiadali Wam na wyjazd cudowną pogodę, to i tak zabierzcie koniecznie dobrą kurtkę przeciwdeszczową i zestaw ubrań na przebranie. Co prawda można wszystko kupić na miejscu, ale przyznam, że nie zawsze taniej. Jeśli będziecie tam w okresie letnim, to dla odmiany mogą nawiedzać Was tajfuny.

    – Góry. Przez środek Tajwanu przebiegają piękne góry, a także rozsiane na nich parki narodowe. Miejsca bajeczne i zdecydowanie warte odwiedzenia. Tam niestety wilgotność i niskie temperatury są dużo bardziej odczuwalne. Odwiedzając na przykład Alishan Park nie obyło się bez zakładania polaru i kurtki.

    – Tajwańczycy przy 20 stopniach chodzą w puchówkach i… japonkach.

  • Szczepienia i ubezpieczenia:

    – Na szczęście nie ma żadnych wymaganych, ale są zalecane, które uważam, że warto zrobić gdyż zazwyczaj działają kilka lat (lub dożywotnio), więc przydadzą się w przyszłości:

    Poliomyelitis znana również jako polio lub Choroba Heinego-Medina,
    Tężec,
    Błonica,
    Wirusowe zapalenie wątroby typu B (WZW B) oraz typu A (WZW A),

    – Wszystkie szczepienia najlepiej mieć wpisane do tzw. “międzynarodowej żółtej książeczki szczepień”. Zobaczyć ją możecie przy okazji wpisu o Indiach -> tutaj

    – Jak w przypadku każdej podróży warto wykupić sobie ubezpieczenie. Na Tajwanie dość często występują trzęsienia ziemi, co skutkuje zagrożeniami sejsmicznymi, więc warto jest mieć to na uwadze. Co prawda nie trafiłem ani razu an trzęsienie, ale niejednokrotnie widziałem filmiki na stacji metra, co robić w razie zagrożenia i jak się ewakuować.

  • Waluta i płatności:

    – Nowy tajwański dolar (TWD) – jeśli zobaczymy znany nam symbol dolara “$” nie musicie się obawiać, że chodzi o amerykańska walutę, no chyba, że będziecie na lotnisku. Wtedy to już loteria 😉

    Przelicznik: 10 $ to około 1,20 PLN

    – W miastach nie ma problemu ze znalezieniem bankomatu lub płatnościami kartą w większych sklepach. Dla pewności lepiej mieć ze sobą gotówkę. Polecam przywieźć ze sobą amerykańskie dolary lub euro i wymienić w banku. Wypłata w bankomatach jest mniej korzystna, a kantorów jako takich przyznaję, że nie znalazłem.

  • Internet:

    – Internet na szczęście jest wolny i ogólnodostępny, więc spokojnie możemy korzystać z popularnych aplikacji i portali, a wifi możemy złapać za darmo w centrach miast lub większych sklepach.

    Polecam kupić kartę SIM do telefonu tylko z pakietem danych. Bez zbędnych formalności możemy kupić kartę bez limitu danych na okres miesiąca za 1000 $. Taka cena była na lotnisku, nie wiem czy na mieście będzie taniej, ale można poszukać.

  • Lotnisko TPE, czyli od czego zacząć po przylocie:

    – Pierwsze co rzuci nam się w oczy to oddział banku, co jest bardzo pomocne, ponieważ możemy łatwo nabyć lokalną walutę, a kurs jest uczciwy i nie chcą na oskubać już na starcie.

    – Drugą rzeczą tuż obok oddziału banku jest oddział jednego z operatorów telefonii komórkowej. Możemy kupić wyżej wspomniane karty SIM. W tym miejscu były tylko dostępne pakiety maksymalnie na 2 tygodnie. Miesięczny pakiet można kupić, gdy będziemy przy wyjściu z terminala.

    – Lądując na Terminalu numer 2 do centrum Tajpej dostaniemy się busem 1840. Bilet możemy kupić w automacie, a cena to 125 $

  • Wtyczki i prąd:

    – 110 V (60 Hz) – Gniazdka typu A oraz B jak na zdjęciach poniżej. Warto zaopatrzyć się w przejściówki w Polsce, żeby nie tracić czasu na szukanie na miejscu.

Gniazdko Typ A
Gniazdko Typ A
Gniazdko Typ B
Gniazdko Typ B

 

  • Transport i ruch drogowy:

    – Ruch na drogach jest prawostronny. Niby niewielka różnica, ale dobrze jest pojechać w zamierzonym kierunku wsiadając do busa lub nie wjechać pod prąd na rondzie 😉

    – Warto wyrobić sobie międzynarodowe prawo jazdy, gdyż znacząco ułatwiają wypożyczenie na przykład skutera. Z polskim prawem jazdy też jest to możliwe, ale trzeba dłużej poszukać.

    Cena wynajmu skutera na cały dzień to 600$. Choć chodząc od wypożyczalni do wypożyczalni (jest ich pełno) można usłyszeć nawet 1200$, więc warto odwiedzić kilka. Być może z międzynarodowym prawem jazdy można znaleźć coś jeszcze taniej.

    – Ceny paliw wahają się do około 30$ za litr:

    Tajwan ceny paliw
    Tajwan – ceny paliw

    – Transport publiczny jest bardzo dobrze rozwinięty. Praktycznie wszędzie dojedziemy autobusami lub pociągami. Kolej posiada zazwyczaj 2 rodzaje połączeń (szybsze i wolniejsze – przyznaję, że zawsze brałem najtańsze i nigdy nie było problemu, ani przeciągającej się podróży). Bilety możemy zakupić w automacie, a tańsze połączenia są koloru brązowego. Wszelkie informacje, rozkłady jazdy oraz ceny znajdziemy tutaj: www.railway.gov.tw

    Bilety zarówno autobusowe (kupowane najczęściej u kierowcy za odliczoną gotówkę lub poprzez odbicie się kartą “EasyCard“, lub też zakupione w jakimś punkcie, choć nie zawsze jest gdzie) jak i kolejowe należy zawsze zachować. Zazwyczaj kasowane są na zasadzie ich przerwania przy wchodzeniu. Jednak przy wysiadaniu z busa trzeba oddać kierowcy lub w przypadku kolei osobie przy bramkach wyjściowych z dworca.

    Tajwan - bilet autobusowy
    Tajwan – bilet autobusowy

    Tajwan - bilet na pociąg
    Tajwan – bilet na pociąg
  • Ludzie i bezpieczeństwo:

    – Tajwan to zdecydowanie najbezpieczniejszy kraj jaki do tej pory udało mi się odwiedzić !

    – Niejednokrotnie szwendałem się z plecakiem i aparatem grubo po północy szukając noclegu lub wracając kilka kilometrów do pokoju, gdy uciekł mi ostatni autobus. Ani razu nie spotkał mnie przykry incydent.

    – Nawet lokalny “Pan Żul” jak i bezdomni są jakoś tak bardziej z klasą. Czysto, porządek, nikt nie śmierdzi i nikt też nie zaczepia przechodniów. Wieczorem nawet można spotkać takich, co elegancko czytają przy lampce książkę w śpiworze. Policja zamiast przeganiać sprawdza czy wszystko w porządku i czy nikt nie potrzebuje pomocy.

    – Oczywiście wszędzie znajdą się wyjątki od reguły dlatego zawsze warto pozostać czujnym i nie nosić całej gotówki i wszystkich dokumentów w jednym miejscu.

    – Ludzie są bardzo otwarci, radośni i pomocni. Nawet bez znajomości chińskiego i angielskiego wezmą nas za rękę i pokażą co i jak. Potrafią przejść z nami kilkaset metrów, aby wsadzić nas w odpowiedniego busa, abyśy dotarli tam gdzie chcemy. Z ręką na sercu mogę napisać, że to właśnie ludzie stanowią bardzo dużą część “uroku” tej wyspy. Zresztą spójrzcie sami na poniższe zdjęcie… czy te oczy mogą kłamać? 😉

    Tajwańska rodzina
    Obiad z tajwańską rodziną
  • Religia:

    – 81% mieszkańców Tajwanu uważa się za osoby wyznające jakąś wiarę

    – Religiami o największej liczbie wyznawców są:

    – buddyzm (35,1%)
    – taoizm (33%)
    – synkretyczna Religia Wszechobecnej Prawdy założona w XVII w. (3,5%)
    – protestantyzm (2,6%)
    – katolicyzm (1,3%)

    Ponadto widać silny wpływ filozofii konfucjańskiej. Konstytucja gwarantuje ludziom duży stopień wolności wyznaniowej, a żadna religia nie jest piętnowana lub dyskryminowana. Niejednokrotnie jedna świątynia służy kilku wyznaniom.

  • Sklepy, jedzenie i picie:

    – Bardzo popularne są sklepu pokroju Żabki/Biedronki, które co ważne są czynne całą dobę! Do tych sieciówek zaliczamy: 7 Eleven , Family Mart, HiLife, Okey Mart. We wszystkich sklepach znajdziemy podobne produkty, a ceny chyba są nawet takie same. Mi najbardziej jakoś przypadł 7 Eleven, być może dlatego, że zawsze był gdzieś za rogiem. Wspaniałe jest to, że znajdziemy w nich wszystko od śniadań, obiadów, które podgrzeją nam na miejscu, aż po koszulki i książki kucharskie. Dodatkowo możemy nalać sobie za darmo wodę, choć jest to przeważnie tylko wrzątek.

     

    Sklep 7 Eleven
    Sklep 7 Eleven

    – Wszelkie gastronomiczne pamiątki warto zakupić sobie na przyład w Carrefourze, który jest dość popularnym sklepem i zazwyczaj dobrze zaopatrzonym. Ja znalazłem naprawdę pokaźny w dzielnicy Ximen w Taipei, gdzie miałem swój ostatni nocleg i udało mi się dostać nawet więcej niż chciałem.

    – Odnośnie jedzenia na mieście to bez dwóch zdań królują Nocne Targi, czyli wszystko co opisane jako “Night Market”. Zjemy tam wszystko: pysznie, świeżo i zazwyczaj tanio! Ceny posiłków wahają się od 40 – 150 $ za porcję. Wszystko zależy na co Nas najdzie zachcianka. Spokojnie możemy najeść się za 100$. Choć wiadomo – warto próbować wszystkiego.

    – Poza nocnymi targami chodźmy najlepiej tam, gdzie chodzą tubylcy, nawet gdyby nikt nie mówił po angielsku, a wszelkie napisy były po chińsku. Wierzcie mi na słowo, że Polak dogada się wszędzie! 😀 W knajpkach warto próbować wszelkich zup, ponieważ na targach zazwyczaj królują grillowane, smażone lub wypiekane smakołyki.

    – Jeśli chodzi o trawienie i florę bakteryjną, nie miałem żadnych nieprzyjemności, a jadłem wszystko co popadnie i co pragnęły moje oczy. Także “streetfood” jak najbardziej polecam jako najsmaczniejsze i najtańsze źródło pożywienia.

    Tajwan - Night Market
    Tajwan – Night Market

    Jeśli chcesz się dowiedzieć ile kosztuje miesięczny pobyt na Tajwanie oraz jak można zaoszczędzić pieniądze podczas podróży przeczytaj koniecznie poprzedni wpis: Tajwan – jak go objechać i ile to kosztuje ? 😀

Artykuł Tajwan – porady, ciekawostki oraz informacje praktyczne ! pochodzi z serwisu z Podróży PL - Blog podróżniczy.

]]>
https://zpodrozy.pl/tajwan-porady-ciekawostki-informacje-praktyczne/feed/ 2
Tajwan – jak go objechać i ile to kosztuje ? https://zpodrozy.pl/tajwan-go-objechac-kosztuje/ https://zpodrozy.pl/tajwan-go-objechac-kosztuje/#comments Fri, 22 Dec 2017 15:56:26 +0000 https://zpodrozy.pl/?p=6470 Jak dotrzeć na Tajwan? Ile kosztują bilety? Czym podróżować? Gdzie szukać tanio noclegu? Jak można zaoszczędzić? Jeśli nurtują Cię te pytanie i chciałbyś/chciałabyś wybrać się na tak niezwykłą wyspę jaką jest Tajwan, to poniżej znajdziesz subiektywny poradnik, jak to zrobić, żeby nie zbankrutować. Cała trasa, przejazdy i noclegi przedstawione poniżej, to droga jaką przejechałem przebywając [...]

Artykuł Tajwan – jak go objechać i ile to kosztuje ? pochodzi z serwisu z Podróży PL - Blog podróżniczy.

]]>
Jak dotrzeć na Tajwan? Ile kosztują bilety? Czym podróżować? Gdzie szukać tanio noclegu? Jak można zaoszczędzić? Jeśli nurtują Cię te pytanie i chciałbyś/chciałabyś wybrać się na tak niezwykłą wyspę jaką jest Tajwan, to poniżej znajdziesz subiektywny poradnik, jak to zrobić, żeby nie zbankrutować.

Cała trasa, przejazdy i noclegi przedstawione poniżej, to droga jaką przejechałem przebywając od 22.11.2017 do 18.12.2017 na Tajwanie. Wliczam w to również czas przelotów, ponieważ ich koszt również uwzględniam w podsumowaniu 🙂 Z perspektywy zakończonej wyprawy, mogę powiedzieć tylko tyle, że miesiąc to zdecydowanie zbyt krótko, aby odwiedzić wszystkie ciekawe miejsca. Z drugiej strony, wiem również co bym ominął, a gdzie został na dłużej.
*Przelicznik tajwańskich dolarów to około: 100$ = 12zł

1) Bilety lotnicze:

  • Najtańsze połączenia jakie znalazłem to: Warszawa – Pekin – Tajpej. Na przełomie listopada/grudnia najniższa cena wynosiła 1600zl w obie strony. W tej cenie loty oferowały 2 firmy: KLM oraz AirChina. Zdecydowanie bardziej polecam KLM. Były to jednak ceny promocyjne i trzeba na nie czasem zapolować i szybko się decydować odnośnie terminów. Jednak śmiało można znaleźć połączenia na tej trasie za mniej niż 2000zł.

2) Od autostopa, aż po kolej:

  • Podczas podróży starałem się wybierać jak najtańsze opcje transportu, co wiązało się czasem z kilkugodzinnym czekaniem na przykład na pociąg. Wszystkie poniższe ceny to koszt dla 2 osób. W przypadku biletów nie ma to wpływu na cenę, ale jednak nocleg dzielić na 2 to spora oszczędność.

1) Lotnisko TPE – Tajpej:

– Autobus: 250 $ / Dla porównania Uber: ~ 1250 $
– Nocleg: Tajpej: ~25 euro za noc (AirBNB)

2) Tajpej – Hsinchu:

– Pociąg: 274 $
* W Hsinchu wynajeliśmy również rower dwuosobowy za 400 $ na cały dzień
– Nocleg: za darmo (couchsurfing)

3) Hsinchu – Changhua – Lukang:

– Pociąg: Hsinchu – Chuanghua: 366$
– Chuanghua do Lukang: autostop / gdyby ktoś szukał busa to koszt ~100 $ za osobę
– Nocleg: Lukang: 1000 $ za noc (szukany na miejscu)

4) Lukang – Taichung – Sun Moon Lake:

– Bus: Lukang – Taichung: 200 $
*Jeśli ktoś lubi duże miasta, to warto zatrzymać się w Taichung. Wyglądało dość imponująco. Niestety byliśmy tylko przejazdem.
– Bus: Taichung – Sun Moon Lake: 660 $
– Nocleg: Sun Moon Lake: kilkadziesiąt metrów od jeziora 1250 $ za noc
*W Sun Moon Lake wynajęliśmy 2 rowery za 200 $ na cały dzień. Wjechaliśmy również wyciągiem na górę: 500 $

5) Sun Moon Lake – Alishan National Forest Recreation Area – Chiayi – Koahsiung:

– Bus: Sun Moon Lake – Alishan: 700 $
*W Alishan znajdziemy park narodowy, na którego zwiedzenie wystarczy kilka godzin i można ruszać dalej
– Bus: Alishan – Chiayi: 500 $
– Pociąg: Chiayi – Koahsiung: 378 $
– Nocleg: Koahsiung: 680 $ za noc

6) Koahsiung – Kenting:

Bus: 600 $
Nocleg: 900 $ za noc

7) Kenting  – Fangliao – Hualien:

Bus: Kenting – Fangliao: 450 $
Pociąg: Fangliao – Hualien: 872 $
*Można się również dostać się do Hualien prosto z Kenting jadąc busem, który zatrzymuje się w punktach do zwiedzania. Niestety wszystko jest po chińsku, a koszt biletu to 1000 $ za osobę. Podróż zajmuje 8h.
Nocleg: Hualien: 850 $ za noc
*W Hualien wynajęliśmy skuter za 600 $ na cały dzień

8) Hualien – Qidu – Keelung:

Pociąg: Hualien – Qidu: 600 $
Pociąg: Qidu – Keelung: 30 $
Nocleg: Keelung: 950 $

9) Keelung – Tajpej:

Pociąg: Keelung – Tajpej: 32 $

3) Ile w sumie wydaliśmy i czy można mniej?

Spędzając niemalże miesiąc na Tajwanie, na same noclegi wydaliśmy około 2500zł na 2 osoby. Szukaliśmy zazwyczaj dwuosobowych pokoi. Co ciekawe niejednokrotnie cena 2 łóżek w pokoju wieloosobowym była wyższa, niż prywatny pokój w innym hotelu.

Jak obniżyć koszty?

  • Szukać Couchsurferów, którzy przenocują Nas za darmo
  • Szukać noclegu po przyjeździe z nadzieją, że będzie taniej niż na Booking.com
  • Skorzystać ze zwrotu 60zl szukając noclegu przez Booking.com z tego linku: https://www.booking.com/ – 60 zł taniej Działa, to tylko gdy skorzystamy wchodząc przez link z bloga!

Na wszystko co związane z transportem na Tajwanie wydaliśmy w sumie około 10100 $ (~1200zł). Rozkłada się to mniej więcej tak:
– Autobusy i pociągi: 6230 $
– Metro: 740 $
– Skuter: 600 $ + 100 $ paliwo
– Rowery: 600 $
– Kolejka (Sun Moon Lake): 500 $
– Uber w drodze powrotnej na lotnisko. Niestety nie daliśmy rady ruszyć się z naszymi cygańskimi tobołami: 1250 $

Mimo wszystko staraliśmy się jak najwięcej chodzić pieszo, aby też zobaczyć jak najwięcej. Ciężko tutaj obniżyć koszty transportu publicznego. Można próbować łapać stopa, ale w tym wypadku dobrze jest mieć wszelkie nazwy pisane po chińsku. Jednak musimy wybrać czy chcemy tracić czas na łapanie, czy jednak warto zapłacić kilka złotych i czas poświęcić na poznanie nowego miejsca. Oczywiście można również zrezygnować z niektórych miejsc/miast i dzięki czemu uniknąć kilku dodatkowych połączeń.

4) Gdzie sprawdzić autobusy i pociągi ?

  • Pociągi możemy sprawdzić tutaj: https://www.railway.gov.tw
    Strona jest po angielsku, a dodatkowo widzimy również ceny!
  • Autobusy. Przyznaję, że stronę tą znalazłem dopiero pisząc post: http://www.taiwanbus.tw
    Najczęściej korzystałem z map Google i sprawdzałem co jedzie w interesującym mnie kierunku.

Wszelkie informacje praktyczne, a także opisy miejsc przez które przejechaliśmy będą się tutaj skrupulatnie pojawiały, dlatego śledźcie bloga i piszcie śmiało w razie jakichkolwiek pytań 🙂

Artykuł Tajwan – jak go objechać i ile to kosztuje ? pochodzi z serwisu z Podróży PL - Blog podróżniczy.

]]>
https://zpodrozy.pl/tajwan-go-objechac-kosztuje/feed/ 6
Bogota (Kolumbia) – Muzeum Botero, czyli wszystko co grube jest piękne https://zpodrozy.pl/bogota-kolumbia-muzeum-botero-czyli-grube-piekne/ https://zpodrozy.pl/bogota-kolumbia-muzeum-botero-czyli-grube-piekne/#respond Tue, 12 Dec 2017 15:16:15 +0000 https://zpodrozy.pl/?p=6435             Museo Botero, czyli znane jako Botero Museum jest jednym z moich ulubionych miejsc w Bogocie i z pewnością każdy powinien je odwiedzić. Dlaczego? Ponieważ jest przeznaczone zarówno dla znawców sztuki, jak również ludzi, którzy mają poczucie humoru i chcą się nieco rozerwać niekoniecznie zastanawiając się co autor miał na myśli. W muzeum znajdziemy dzieła [...]

Artykuł Bogota (Kolumbia) – Muzeum Botero, czyli wszystko co grube jest piękne pochodzi z serwisu z Podróży PL - Blog podróżniczy.

]]>
            Museo Botero, czyli znane jako Botero Museum jest jednym z moich ulubionych miejsc w Bogocie i z pewnością każdy powinien je odwiedzić. Dlaczego? Ponieważ jest przeznaczone zarówno dla znawców sztuki, jak również ludzi, którzy mają poczucie humoru i chcą się nieco rozerwać niekoniecznie zastanawiając się co autor miał na myśli.

W muzeum znajdziemy dzieła Fernando Botero, który jest kolumbijskim artystą kochającym karykatury. Tematy jego dzieł są o tyle zabawne, że wszystko jest dosłownie grube. Na świecie istnieją tylko 2 muzea z pracami tego artysty. Jedno znajduje się w Nowym Jorku, a drugie w stolicy Kolumbii.

Co ciekawe, mimo ogromnego zainteresowania (podobno zagląda tu ponad pół miliona ludzi rocznie) wstęp jest darmowy, a dodatkowo mamy dostęp do darmowego wifi, więc możemy bez problemu znaleźć wszystkie informacje na temat dowolnego dzieła. W muzeum niestety większość informacji jest napisana tylko po hiszpańsku, ale prawdę mówiąc właściwie nie potrzebujemy żadnej dodatkowej czytanki, aby obejrzeć wystawę i uśmiechnąć się pod nosem.

Jakby tego było mało, to znajdziemy tam również dzieła Moneta, Pabla Picasso czy chociażby Salvadora Dali! To już jest prawdziwe bogactwo i sztuka na wysokim poziomie. Rzekłbym sztuka przez duże „SZ”. Ba! Gdyby i to nam nie wystarczyło, to możemy przejść do kolejnego muzeum, gdzie znajdziemy już dużo bardziej „zaawansowane” dzieła, które często zmuszają do myślenia i mają drugie dno. Powiedzmy, że to taka wisienka na torcie dla miłośników sztuki, choć część związana z numizmatyką i historią pieniądza w Kolumbii jest całkiem ciekawa.

Po więcej informacji można zajrzeć na oficjalną stronę muzeum: http://www.banrepcultural.org/bogota/museo-botero

Muzeum położone jest nieopodal głównego placu „Plaza de Bolivar”, więc nie powinniśmy mieć problemu, aby je odnaleźć. Dla ułatwienia podaję jeszcze adres: Cl. 11 #4-41, Bogotá, Kolumbia

W galerii, choć wyjątkowo skromnej, znajdziecie kilka ciekawych perełek ze zbioru muzeum.

Daj znać w komentarzu jakie są Twoje wrażenia 😉

Muzeum Botero - Bogota - Kolumbia Muzeum Botero - Bogota - Kolumbia Muzeum Botero - Bogota - Kolumbia Muzeum Botero - Bogota - Kolumbia Muzeum Botero - Bogota - Kolumbia Muzeum Botero - Bogota - Kolumbia Muzeum Botero - Bogota - Kolumbia Muzeum Botero - Bogota - Kolumbia Muzeum Botero - Bogota - Kolumbia Muzeum Botero - Bogota - Kolumbia Muzeum Botero - Bogota - Kolumbia Muzeum Botero - Bogota - Kolumbia Muzeum Botero - Bogota - Kolumbia Muzeum Botero - Bogota - Kolumbia Muzeum Botero - Bogota - Kolumbia Muzeum Botero - Bogota - Kolumbia Muzeum Botero - Bogota - Kolumbia Muzeum Botero - Bogota - Kolumbia Muzeum Botero - Bogota - Kolumbia Muzeum Botero - Bogota - Kolumbia Muzeum Botero - Bogota - Kolumbia Muzeum Botero - Bogota - Kolumbia Muzeum Botero - Bogota - Kolumbia Muzeum Botero - Bogota - Kolumbia Muzeum Botero - Bogota - Kolumbia

Artykuł Bogota (Kolumbia) – Muzeum Botero, czyli wszystko co grube jest piękne pochodzi z serwisu z Podróży PL - Blog podróżniczy.

]]>
https://zpodrozy.pl/bogota-kolumbia-muzeum-botero-czyli-grube-piekne/feed/ 0
Haga (Holandia) – Scheveningen, czyli najpopularniejszy nadmorski kurort https://zpodrozy.pl/haga-holandia-scheveningen-czyli-najpopularniejszy-nadmorski-kurort/ https://zpodrozy.pl/haga-holandia-scheveningen-czyli-najpopularniejszy-nadmorski-kurort/#respond Mon, 04 Dec 2017 15:48:54 +0000 https://zpodrozy.pl/?p=6364 Moja wizyta w Scheveningen odbyła się właściwie bez echa. Fakt faktem nie zobaczyłem zbyt wiele, co nie znaczy, że nie udało mi się zrobić kilku fajnych fotek, a co ważniejsze skonfrontować kilku stereotypów. O zakupie 3 rowerów nawet nie wspominam. Scheveningen to nowoczesna dzielnica Hagi położona nad samym wybrzeżem. Znajdziemy tam piękną i długą plażę, [...]

Artykuł Haga (Holandia) – Scheveningen, czyli najpopularniejszy nadmorski kurort pochodzi z serwisu z Podróży PL - Blog podróżniczy.

]]>
Moja wizyta w Scheveningen odbyła się właściwie bez echa. Fakt faktem nie zobaczyłem zbyt wiele, co nie znaczy, że nie udało mi się zrobić kilku fajnych fotek, a co ważniejsze skonfrontować kilku stereotypów. O zakupie 3 rowerów nawet nie wspominam.

Scheveningen to nowoczesna dzielnica Hagi położona nad samym wybrzeżem. Znajdziemy tam piękną i długą plażę, promenadę, nietypowe molo, a także ogrom różnorodnych knajpek. Wszystko to oczywiście na wielki plus, bo jakość wykonania i kompozycja całości trzyma się tak zwanej kupy. Jeśli już jesteśmy przy knajpkach to z całego serca polecam odwiedzić zwłaszcza jedną: „Crazy Pianos”. Miejsce z muzyką graną i improwizowaną na żywo. Kilku muzyków zmienia się na instrumentach, a grają to co ludzie napiszą im na karteczkach, aranżując utwory w przeróżnych nastrojach. I tak oto na przykład rockowe szlagiery, możemy usłyszeć w jazzowaych klimatach. Genialne miejsce, wspaniała atmosfera, no i przede wszystkim muzyka!

Wracając do stereotypów, to niezmiennie Holandia nadal kojarzy mi się z rowerami i „coffee shopami”. Oba zjawiska dla mnie są pozytywne. Zacznijmy od drugiego, które być może jest bardziej drażliwe, ale… Czy nie lepiej wychodzić ludzkim potrzebom naprzeciw i nie dość, że zapobiegamy patologiom, to jeszcze kraj się na tym bogaci? Jak to mówią wszystko jest dla ludzi w odpowiednich ilościach. Kultura palenia wszelkich „ziółek” w Holandii mi się podoba zwłaszcza dlatego, że nikt z tym się nie obnosi, nie skrada i stało się to czymś powszechnym tyle, że ludzie nie ukrywają się z tym w ciemnych bramach, a relaksują w domu lub przeznaczonych do tego miejscach. To tyle ode mnie w tym temacie.

Co do rowerów, to jest to dla mnie mistrzostwo świata. Nie znam statystyk, ale zakładam, że Holandia jest w czołówce krajów pod względem ilości ścieżek rowerowych. Rowery znajdują się tam wszędzie i to w ogromnych ilościach. Czasami wyglądają jak wrośnięte stanowiąc integralną część miasta. Jeżdżą na nich ludzie w różnym wieku, tak długo, aż chyba same się nie rozpadną. Trzeba również przyznać, że ich rowerki są naprawdę wygodne! Jak już wspomniałem sam kupiłem 3, które wróciły ze mną do Polski. Wykosztowałem się co niemiara, bo szarpnąłem się aż 50 euro za sztukę! No dobra… jeden kosztował 70, ale stan żyleta. Holender płakał jak sprzedawał. Dwa pozostałe odkupiłem od Azjatek, a wszystkie jeżdżą do dziś.

Samo Scheveningen jest uroczym miejscem i szczerze polecam tu zajrzeć choć na chwilę, jeśli będzie tylko okazja. Czyste, zadbane i z ciekawą zabudową. Sami Holendrzy są również bardzo mili i otwarci, a co ciekawe mówią rewelacyjnie po angielsku. Powiedziałbym nawet, że mają fajny amerykański akcent. Tak po prawdzie to tego brytyjskiego jakoś osobiście nie lubię.

Miało być krótko, a wyszło jak zawsze. Zapraszam do zdjęć! 🙂

Scheveningen - Haga - Holandia Scheveningen - Haga - Holandia Scheveningen - Haga - Holandia Scheveningen - Haga - Holandia Scheveningen - Haga - Holandia Scheveningen - Haga - Holandia Scheveningen - Haga - Holandia Scheveningen - Haga - Holandia Scheveningen - Haga - Holandia Scheveningen - Haga - Holandia Scheveningen - Haga - Holandia Scheveningen - Haga - Holandia Scheveningen - Haga - Holandia Scheveningen - Haga - Holandia Scheveningen - Haga - Holandia Scheveningen - Haga - Holandia Scheveningen - Haga - Holandia Scheveningen - Haga - Holandia Scheveningen - Haga - Holandia Scheveningen - Haga - Holandia Scheveningen - Haga - Holandia Scheveningen - Haga - Holandia Scheveningen - Haga - Holandia Scheveningen - Haga - Holandia Scheveningen - Haga - Holandia Scheveningen - Haga - Holandia Scheveningen - Haga - Holandia Scheveningen - Haga - Holandia Scheveningen - Haga - Holandia Scheveningen - Haga - Holandia Scheveningen - Haga - Holandia Scheveningen - Haga - Holandia Scheveningen - Haga - Holandia Scheveningen - Haga - Holandia Scheveningen - Haga - Holandia Scheveningen - Haga - Holandia Scheveningen - Haga - Holandia Scheveningen - Haga - Holandia Scheveningen - Haga - Holandia Scheveningen - Haga - Holandia Scheveningen - Haga - Holandia Scheveningen - Haga - Holandia Scheveningen - Haga - Holandia Scheveningen - Haga - Holandia Scheveningen - Haga - Holandia Scheveningen - Haga - Holandia Scheveningen - Haga - Holandia Scheveningen - Haga - Holandia

Artykuł Haga (Holandia) – Scheveningen, czyli najpopularniejszy nadmorski kurort pochodzi z serwisu z Podróży PL - Blog podróżniczy.

]]>
https://zpodrozy.pl/haga-holandia-scheveningen-czyli-najpopularniejszy-nadmorski-kurort/feed/ 0