z Podróży PL – Blog podróżniczy https://zpodrozy.pl Ciekawostki i informacje praktyczne Thu, 17 May 2018 13:48:27 +0000 pl-PL hourly 1 https://wordpress.org/?v=4.9.4 https://zpodrozy.pl/wp-content/uploads/2016/04/cropped-logozPodorzy-100x100.png z Podróży PL – Blog podróżniczy https://zpodrozy.pl 32 32 Mont Saint-Michel (Francja) – miasteczko i sanktuarium na skalnej wyspie https://zpodrozy.pl/mont-saint-michel-francja-sanktuarium-skalna-wyspa/ https://zpodrozy.pl/mont-saint-michel-francja-sanktuarium-skalna-wyspa/#comments Thu, 17 May 2018 13:47:43 +0000 https://zpodrozy.pl/?p=7130 Wyobraźcie sobie kamienną wyspę otoczoną obronnym murem, gdzie wewnątrz kryją się wąskie, strome i ciasne uliczki. Na szczycie wznosi się strzeliste sanktuarium. Za dnia gdy następuje odpływ, miejsce dostępne piaszczysta ścieżką, zaś po zmroku odcinane od lądu przez przypływ. Czyż nie brzmi jak miejsce z bajki? Tymczasem Mont Saint-Michel istnieje naprawdę i położone jest we [...]

Artykuł Mont Saint-Michel (Francja) – miasteczko i sanktuarium na skalnej wyspie pochodzi z serwisu z Podróży PL - Blog podróżniczy.

]]>
Wyobraźcie sobie kamienną wyspę otoczoną obronnym murem, gdzie wewnątrz kryją się wąskie, strome i ciasne uliczki. Na szczycie wznosi się strzeliste sanktuarium. Za dnia gdy następuje odpływ, miejsce dostępne piaszczysta ścieżką, zaś po zmroku odcinane od lądu przez przypływ. Czyż nie brzmi jak miejsce z bajki? Tymczasem Mont Saint-Michel istnieje naprawdę i położone jest we Francji!

Noc w tym miejscu musi być niesamowita. Z dala od wszelkich miejskich świateł i zgiełku, pogrążone w ciszy (nie licząc otwartych knajpek). Rozświetlone tysiącami gwiazd na niebie, które widoczne są wyraźniej, niż w każdym innym zamieszkanym miejscu. No i ten klimat starego miasta z latarniami i urokliwymi uliczkami. Doświadczenie z pewnością niezwykłe! A to wszystko położone na północy Normandii.

Ciekawostką jest, iż Mont-Saint Michel, to druga zaraz po Paryżu odwiedzana atrakcja turystyczna we Francji! Szacuje się, że rocznie przybywa tu 3,2 mln turystów. Ponadto cała wyspa od 1979 roku stanowi część Światowego Dziedzictwa UNESCO. Wstyd przyznać, że wcześniej nawet nie słyszałem o tym miejscu.

Historia granitowej wyspy sięga czasów celtyckich i od zawsze była związana z religią. Na początku wznoszono modły do Boga Słońca. Później wpadli tam Rzymianie, aż ostatecznie zagościło chrześcijaństwo. Według miejscowej legendy, na wzgórzu pochowano w złotych butach Juliusza Cezara.

Według kolejnej legendy w 709 roku biskupowi Avranches, świętemu Aubertowi, objawił się Michał Archanioł, prosząc o zbudowanie kościoła na skale. Po dwukrotnym zlekceważeniu próśb św. Michał, dotkną palcem biskupiej głowy i wypalił w niej dziurę. Biskup jednak pozostał przy życiu i wziął się za budowę. Czaszka św. Auberta z owym otworem przechowywana jest do dziś w katedrze w Avranches.

Podobno podczas budowy miały miejsce przeróżne cuda: poranna rosa wyznaczyła zarys fundamentów, skradziona krowa ukazała się nagle tam gdzie powinien paść pierwszy odłam granitu, trzymane na rękach niemowlę odsunęło stopami głaz zagradzający drogę oraz ukazanie się świętego Michała, który wskazał źródło słodkiej wody.
Nie mam pojęcia ile w tym prawdy, ale trzeba przyznać, że fajnie się to czyta 😉

Most, który zobaczycie na zdjęciach, a jednocześnie droga do wyspy, został otwarty dopiero w 2014 roku. Co ciekawe przypływy były dość intensywne i szybko podnosił się stan wody, w skutek czego nawet w ostatnich latach zdarzały się utonięcia i zalania samochodów, które były zbyt blisko zaparkowane.

Jak tutaj dojechać i dostać się na wyspę ?

    • Najłatwiej oczywiście dojechać samochodem i pozostawić go na jednym z płatnych parkingów
    • Możemy również dojechać ścieżką rowerową
    • Autobusem z miejscowości: Rennes, Dol de Bretagne, Pontorson , Granville

Parking oraz cała informacja turystyczna usytuowana jest 2.5km od wejścia do Mont Saint-Michel. Możemy tam się dostać:

– Pieszo wybierając 1 z 3 ścieżek spacerowych
– Konno za odpowiednią dopłatą
– Busem, który krąży co kilkanaście minut (dla posiadaczy biletu parkingowego darmowy). Być może jest nawet darmowy dla wszystkich, ale najlepiej dopytać na miejscu.

Wstęp na teren Mont Saint-Michel jest darmowy. Płatne jest natomiast zwiedzanie sanktuarium.

Po więcej informacji zapraszam na strony internetowe poświęcone temu miejscu:

www.ot-montsaintmichel.com

www.bienvenueaumontsaintmichel.com

Zapewniam, że widząc to wszystko na własne oczy wyspa robi ogromne wrażenie! 🙂

Mont Saint-Michel - Francja Mont Saint-Michel - Francja Mont Saint-Michel - Francja Mont Saint-Michel - Francja Mont Saint-Michel - Francja Mont Saint-Michel - Francja Mont Saint-Michel - Francja Mont Saint-Michel - Francja Mont Saint-Michel - Francja Mont Saint-Michel - Francja Mont Saint-Michel - Francja Mont Saint-Michel - Francja Mont Saint-Michel - Francja Mont Saint-Michel - Francja Mont Saint-Michel - Francja Mont Saint-Michel - Francja Mont Saint-Michel - Francja Mont Saint-Michel - Francja Mont Saint-Michel - Francja Mont Saint-Michel - Francja Mont Saint-Michel - Francja Mont Saint-Michel - Francja Mont Saint-Michel - Francja Mont Saint-Michel - Francja Mont Saint-Michel - Francja Mont Saint-Michel - Francja Mont Saint-Michel - Francja Mont Saint-Michel - Francja Mont Saint-Michel - Francja Mont Saint-Michel - Francja Mont Saint-Michel - Francja

Artykuł Mont Saint-Michel (Francja) – miasteczko i sanktuarium na skalnej wyspie pochodzi z serwisu z Podróży PL - Blog podróżniczy.

]]>
https://zpodrozy.pl/mont-saint-michel-francja-sanktuarium-skalna-wyspa/feed/ 4
Stuttgart (Niemcy) – Muzeum Mercedes-Benz, to trzeba zobaczyć! https://zpodrozy.pl/stuttgart-niemcy-muzeum-mercedes-benz/ https://zpodrozy.pl/stuttgart-niemcy-muzeum-mercedes-benz/#comments Mon, 07 May 2018 12:51:54 +0000 https://zpodrozy.pl/?p=7050 “Historia kołem się toczy” – któż z Nas nie słyszał tego powiedzenia? W miejscu, w którym się dzisiaj znajdujemy nabiera ono zupełnie innego znaczenia.  No bo niby gdzież może lepiej pasować niż do muzeum motoryzacji? Witajcie w kolebce pierwszych samochodów i silników spalinowych. Witajcie w Muzeum Mercedes-Benz! Nowoczesny budynek, w którym mieści się muzeum, a [...]

Artykuł Stuttgart (Niemcy) – Muzeum Mercedes-Benz, to trzeba zobaczyć! pochodzi z serwisu z Podróży PL - Blog podróżniczy.

]]>
“Historia kołem się toczy” – któż z Nas nie słyszał tego powiedzenia? W miejscu, w którym się dzisiaj znajdujemy nabiera ono zupełnie innego znaczenia.  No bo niby gdzież może lepiej pasować niż do muzeum motoryzacji? Witajcie w kolebce pierwszych samochodów i silników spalinowych. Witajcie w Muzeum Mercedes-Benz!

Nowoczesny budynek, w którym mieści się muzeum, a także przy okazji salon samochodowy, gdzie pod wpływem emocji możemy zakupić swój własny model Mercedesa, został zaprojektowany przez Holendra Bena van Berkela. Budynek mierzy 47,5m wysokości i liczy 9 kondygnacji. Na powierzchni 16,500 m² znajdziemy ponad 160 pojazdów oraz 1500 innych eksponatów! To wszystko reprezentuje 125 lat historii przemysłu motoryzacyjnego.

Historia zaczyna się od …konia. To właśnie koń był pierwszym środkiem transportu. Później napotkamy silnik o mocy 1 konia mechanicznego. Zobaczymy pierwsze samochody, które można by pomyśleć, że uchowały się jedynie na starych filmowych taśmach. Przejdziemy obok kultowych perełek, którym nikt z Nas by się nie oparł. Nie licząc sportowych bolidów i samochodów F1, przemkniemy obok auta przyszłości, czyli elektrycznego cacka o mocy 750 KM. Zresztą opisywać można by tak każde auto, gdyż skrywa niesamowitą historię. Najlepiej wybrać się tam osobiście, ale na zachętę rzućcie chociaż okiem jakie cuda tam się prezentują, i że wydane pieniądze na to muzeum, będą naprawdę dobrze spożytkowane. Spędzić tam można śmiało cały dzień.

Na koniec wycieczki trafimy do sklepiku z pamiątkami, gdzie wybór gadżetów jest całkiem spory, więc nie powinno być problemu, aby coś ze sobą zabrać, poza niesamowitymi wrażeniami i obrazkami w głowie.

Godziny otwarcia:
Od wtorku do niedzieli: od 9.00 do 18.00
Godzina zamknięcia kasy: 17.00
Zamknięte w poniedziałki.

Bilety:
Bilet regularny: 10 €, ulgowy: 5 €
Bezpłatny wstęp dla dzieci (do 14 lat włącznie).

Stuttgart - Niemcy - Muzeum Mercedes-Benz Stuttgart - Niemcy - Muzeum Mercedes-Benz Stuttgart - Niemcy - Muzeum Mercedes-Benz Stuttgart - Niemcy - Muzeum Mercedes-Benz Stuttgart - Niemcy - Muzeum Mercedes-Benz Stuttgart - Niemcy - Muzeum Mercedes-Benz Stuttgart - Niemcy - Muzeum Mercedes-Benz Stuttgart - Niemcy - Muzeum Mercedes-Benz Stuttgart - Niemcy - Muzeum Mercedes-Benz Stuttgart - Niemcy - Muzeum Mercedes-Benz Stuttgart - Niemcy - Muzeum Mercedes-Benz Stuttgart - Niemcy - Muzeum Mercedes-Benz Stuttgart - Niemcy - Muzeum Mercedes-Benz Stuttgart - Niemcy - Muzeum Mercedes-Benz Stuttgart - Niemcy - Muzeum Mercedes-Benz Stuttgart - Niemcy - Muzeum Mercedes-Benz Stuttgart - Niemcy - Muzeum Mercedes-Benz Stuttgart - Niemcy - Muzeum Mercedes-Benz Stuttgart - Niemcy - Muzeum Mercedes-Benz Stuttgart - Niemcy - Muzeum Mercedes-Benz Stuttgart - Niemcy - Muzeum Mercedes-Benz Stuttgart - Niemcy - Muzeum Mercedes-Benz Stuttgart - Niemcy - Muzeum Mercedes-Benz Stuttgart - Niemcy - Muzeum Mercedes-Benz Stuttgart - Niemcy - Muzeum Mercedes-Benz Stuttgart - Niemcy - Muzeum Mercedes-Benz Stuttgart - Niemcy - Muzeum Mercedes-Benz Stuttgart - Niemcy - Muzeum Mercedes-Benz Stuttgart - Niemcy - Muzeum Mercedes-Benz Stuttgart - Niemcy - Muzeum Mercedes-Benz Stuttgart - Niemcy - Muzeum Mercedes-Benz Stuttgart - Niemcy - Muzeum Mercedes-Benz Stuttgart - Niemcy - Muzeum Mercedes-Benz Stuttgart - Niemcy - Muzeum Mercedes-Benz Stuttgart - Niemcy - Muzeum Mercedes-Benz Stuttgart - Niemcy - Muzeum Mercedes-Benz Stuttgart - Niemcy - Muzeum Mercedes-Benz Stuttgart - Niemcy - Muzeum Mercedes-Benz Stuttgart - Niemcy - Muzeum Mercedes-Benz Stuttgart - Niemcy - Muzeum Mercedes-Benz Stuttgart - Niemcy - Muzeum Mercedes-Benz Stuttgart - Niemcy - Muzeum Mercedes-Benz Stuttgart - Niemcy - Muzeum Mercedes-Benz Stuttgart - Niemcy - Muzeum Mercedes-Benz Stuttgart - Niemcy - Muzeum Mercedes-Benz Stuttgart - Niemcy - Muzeum Mercedes-Benz Stuttgart - Niemcy - Muzeum Mercedes-Benz Stuttgart - Niemcy - Muzeum Mercedes-Benz Stuttgart - Niemcy - Muzeum Mercedes-Benz Stuttgart - Niemcy - Muzeum Mercedes-Benz Stuttgart - Niemcy - Muzeum Mercedes-Benz Stuttgart - Niemcy - Muzeum Mercedes-Benz Stuttgart - Niemcy - Muzeum Mercedes-Benz Stuttgart - Niemcy - Muzeum Mercedes-Benz Stuttgart - Niemcy - Muzeum Mercedes-Benz Stuttgart - Niemcy - Muzeum Mercedes-Benz Stuttgart - Niemcy - Muzeum Mercedes-Benz Stuttgart - Niemcy - Muzeum Mercedes-Benz Stuttgart - Niemcy - Muzeum Mercedes-Benz Stuttgart - Niemcy - Muzeum Mercedes-Benz Stuttgart - Niemcy - Muzeum Mercedes-Benz Stuttgart - Niemcy - Muzeum Mercedes-Benz Stuttgart - Niemcy - Muzeum Mercedes-Benz

Artykuł Stuttgart (Niemcy) – Muzeum Mercedes-Benz, to trzeba zobaczyć! pochodzi z serwisu z Podróży PL - Blog podróżniczy.

]]>
https://zpodrozy.pl/stuttgart-niemcy-muzeum-mercedes-benz/feed/ 8
Pune (Indie) – szlakiem hinduskich świątyń https://zpodrozy.pl/pune-indie-szlakiem-hinduskich-swiatyn/ https://zpodrozy.pl/pune-indie-szlakiem-hinduskich-swiatyn/#comments Thu, 26 Apr 2018 15:24:32 +0000 https://zpodrozy.pl/?p=6964 Choć od wizyty w Indiach minął już ponad rok, to dopiero teraz zdjęcia dojrzały, aby ujrzeć światło dzienne. Przynajmniej to internetowe. Pune to przede wszystkim zagłębie IT, w którym mieści się wiele firm świadczących usługi Call Center oraz outsourcing, a z ich ofert korzystają korporacje z całego świata. My jednak skupimy się na centrum miasta, [...]

Artykuł Pune (Indie) – szlakiem hinduskich świątyń pochodzi z serwisu z Podróży PL - Blog podróżniczy.

]]>
Choć od wizyty w Indiach minął już ponad rok, to dopiero teraz zdjęcia dojrzały, aby ujrzeć światło dzienne. Przynajmniej to internetowe. Pune to przede wszystkim zagłębie IT, w którym mieści się wiele firm świadczących usługi Call Center oraz outsourcing, a z ich ofert korzystają korporacje z całego świata. My jednak skupimy się na centrum miasta, gdzie chciałbym pokazać Wam 4 zupełnie różne hinduskie świątynie oraz obronną fortyfikację. No to co? Zaczynajmy!

Pune położone jest 150 kilometrów od Bombaju i co ciekawe najszybszym i stosunkowo tanim połączeniem są taksówki (!), które kursują między tymi miastami. Ile kosztuje taka przyjemność? Ceny zaczynają się od około 1600 RS, czyli 80 złotych! Ah gdyby u nas tyle kosztowały takie luksusy, to chyba większość podróżowałaby jak lordowie. Pozostając jeszcze przy cyferkach dodam tylko, że miasto zajmuje powierzchnię około 480 km2 i jest zamieszkane przez ponad 6 milionów ludzi.

Rzućmy zatem okiem na naszą trasę. Na odcinku niespełna 3 kilometrów możemy odwiedzić 5 różnych miejsc. Dokładniej rzecz ujmując 4 świątynie, z czego każda ma swój niepowtarzalny styl, a także historyczną fortyfikację.

Jangali Maharaj Temple

  • Jedna z najstarszych świątyń w mieście
  • Dedykowana hinduskiemu ascecie, który umarł tutaj w XIX wieku
  • W świątyni przechowywane są jego zwłoki
  • Według wierzeń potrafił przepowiadać przyszłość
  • Nie wiem czy słusznie, ale architektura i styl budowy świątyni przypomina mi bardzo te, które można spotkać np. na Tajwanie. Choć ta jest oczywiście dużo mniejsza i skromniejsza.
Jangali Maharaj Temple - Pune - Indie Jangali Maharaj Temple - Pune - Indie Jangali Maharaj Temple - Pune - Indie Jangali Maharaj Temple - Pune - Indie Jangali Maharaj Temple - Pune - Indie Jangali Maharaj Temple - Pune - Indie Jangali Maharaj Temple - Pune - Indie Jangali Maharaj Temple - Pune - Indie Jangali Maharaj Temple - Pune - Indie Jangali Maharaj Temple - Pune - Indie Jangali Maharaj Temple - Pune - Indie

Pataleshwar Cave Temple

  • Dedykowana Lordowi Pataleshwarowi – imię poświęconej Shivie
  • Podziemna świątynia wycięta w bazaltowej skale
  • Powstała w VIII wieku
  • Uznana za dziedzictwo narodowe, które jest pod ochroną
  • Zbezczeszczenie lub jakiekolwiek uszkodzenie świątyni skutkuje karą więzienia do 3 miesięcy i/lub kartą pieniężną w wysokości 5 000 rupii
  • Przed wejściem znajduje się okrągła Nandi Mandapa w kształcie parasola wsparta na kolumnach. Mandapa jest w hinduizmie po prostu obiektem sakralnym. Może stanowić miejsce spotkań i położona zazwyczaj jest obok świątyni.
  • W świątyni trzymane jest ziarno, na którym wypisano 5 000 liter i zostało wpisane do Księgi Rekordów Guinnessa
Pataleshwar Cave Temple - Pune - Indie Pataleshwar Cave Temple - Pune - Indie Pataleshwar Cave Temple - Pune - Indie Pataleshwar Cave Temple - Pune - Indie Pataleshwar Cave Temple - Pune - Indie Pataleshwar Cave Temple - Pune - Indie Pataleshwar Cave Temple - Pune - Indie Pataleshwar Cave Temple - Pune - Indie Pataleshwar Cave Temple - Pune - Indie Pataleshwar Cave Temple - Pune - Indie

Omkareshwar Mandir

  • Świątynia z XVIII wieku (1736-1738)
  • Omkareshwar to jedno z imion Shivy
  • Świątynia pełniła rolę „smashaan bhoomi”, czyli miejsca pogrzebowego dla lokalnej ludności
  • Obecnie wykonuje się tu obrzędy pożegnalne ku pamięci zmarłych krewnych
Omkareshwar Mandir - Pune - Indie Omkareshwar Mandir - Pune - Indie Omkareshwar Mandir - Pune - Indie Omkareshwar Mandir - Pune - Indie Omkareshwar Mandir - Pune - Indie Omkareshwar Mandir - Pune - Indie Omkareshwar Mandir - Pune - Indie Omkareshwar Mandir - Pune - Indie Omkareshwar Mandir - Pune - Indie

Shaniwar Wada

  • Historyczna fortyfikacja wybudowana w 1732
  • W XVIII wieku stanowiło centrum polityczne państwa
  • Shaniwar Wada posiada 5 mocarnych bram
  • Każda połowa drzwi posiada 72 ostre, 12-calowe kolce, które chroniły przed atakami bojowych słoni
  • W środku znajdziemy kilka spacerowych ścieżek
  • Możemy wejść na górę murów obronnych, z których roztacza się widok na panoramę miasta. Możemy również popatrzeć na ładnie przycięte krzewy i trawę, które prezentują się znacznie lepiej niż z dołu.
Shaniwar Wada - Pune - Indie Shaniwar Wada - Pune - Indie Shaniwar Wada - Pune - Indie Shaniwar Wada - Pune - Indie Shaniwar Wada - Pune - Indie Shaniwar Wada - Pune - Indie Shaniwar Wada - Pune - Indie Shaniwar Wada - Pune - Indie Shaniwar Wada - Pune - Indie Shaniwar Wada - Pune - Indie Shaniwar Wada - Pune - Indie Shaniwar Wada - Pune - Indie Shaniwar Wada - Pune - Indie Shaniwar Wada - Pune - Indie Shaniwar Wada - Pune - Indie Shaniwar Wada - Pune - Indie Shaniwar Wada - Pune - Indie Shaniwar Wada - Pune - Indie Shaniwar Wada - Pune - Indie

Shreemant Dagdusheth Halwai Sarvajanik Ganpati

  • Świątynia dedykowana bogu Ganesh
  • Mr. Dagdusheth Halwai był cukiernikiem i przedsiębiorcą. Pod koniec XIX wieku, stracił syna podczas epidemii dżumy. Razem z żoną popadł w głęboką depresję. Aby siebie “uzdrowić”, ich Guru zaproponował wzniesienie świątyni ku czci Ganesh. Została ona ukończona w 1893 roku.
  • Posąg Ganesh mierzy ~2,3m wysokości oraz ~1,2m szerokości. Do jego ozdobienia wykorzystano niemal 8 kilo złota.
  • Aby wejść do środka należy dokładnie umyć stopy w brodziku
  • Wszystkie rzeczy należy pozostawić w depozycie – dostajemy nawet numerek
  • Teoretycznie wewnątrz nie można robić zdjęć, ale z racji tego, że świątynia jest otwarta, więc wystarczy stanąć nieco za filarem i jest wszystko w porządku
  • Na drzwiach znajduje się swastyka, która jest symbolem słoniogłowego bóstwa (Ganapatiego) i oznacza „przynoszący szczęście”
  • W podarkach przynosi się zwykle kompozycje robione z kokosa, kwiatów i różnych dodatków
  • Jeśli o mnie chodzi to tak właśnie wyobrażałem sobie hinduską świątynie – zawsze chciałem odnaleźć  wielkiego słonia! 😉
Shreemant Dagdusheth Halwai Sarvajanik Ganpati - Pune - Indie Shreemant Dagdusheth Halwai Sarvajanik Ganpati - Pune - Indie Shreemant Dagdusheth Halwai Sarvajanik Ganpati - Pune - Indie Shreemant Dagdusheth Halwai Sarvajanik Ganpati - Pune - Indie Shreemant Dagdusheth Halwai Sarvajanik Ganpati - Pune - Indie Shreemant Dagdusheth Halwai Sarvajanik Ganpati - Pune - Indie Shreemant Dagdusheth Halwai Sarvajanik Ganpati - Pune - Indie Shreemant Dagdusheth Halwai Sarvajanik Ganpati - Pune - Indie Shreemant Dagdusheth Halwai Sarvajanik Ganpati - Pune - Indie

Tak pokrótce wyglądają główne atrakcje jakie możemy znaleźć w Pune.  Oczywiście można zobaczyć dużo więcej, w zależności od tego jak długo będziemy się szwendać. Poniżej jeszcze kilka zdjęć z widokiem miejsc, które mijamy po drodze. O ile świątynie były zadbane, to jednak miasto miejscami wygląda jakby było ruiną.

Pune - Indie Pune - Indie Pune - Indie Pune - Indie Pune - Indie Pune - Indie Pune - Indie Pune - Indie Pune - Indie Pune - Indie Pune - Indie Pune - Indie Pune - Indie

Nie mniej jednak nie chciałbym Was zniechęcać, a właściwie nawet polecam odwiedzenie tego miejsce i ocenienie samemu czy się spodoba, czy też nie. Czasami dobrze jest wrócić do siebie i stwierdzić, że jednak w domu najlepiej 😀

 

Artykuł Pune (Indie) – szlakiem hinduskich świątyń pochodzi z serwisu z Podróży PL - Blog podróżniczy.

]]>
https://zpodrozy.pl/pune-indie-szlakiem-hinduskich-swiatyn/feed/ 12
Alishan National Scenic Area (Tajwan) – park narodowy na środku wyspy https://zpodrozy.pl/alishan-national-scenic-area-tajwan-park-narodowy-na-srodku-wyspy/ https://zpodrozy.pl/alishan-national-scenic-area-tajwan-park-narodowy-na-srodku-wyspy/#comments Thu, 12 Apr 2018 15:29:20 +0000 https://zpodrozy.pl/?p=6904 Będąc w Sun Moon Lake, grzechem byłoby nie złapać porannego busa i wyskoczyć do dość niezwykłego miejsca jakim jest Park Narodowy Alishan (myślę, że tak mogę to miejsce nazwać w wersji polskiej). Stu kilometrowy odcinek krętych, górskich dróg robi wrażenie. Dodatkowo możemy spotkać małpy, których nie udało mi się zobaczyć w żadnym innym miejscu na [...]

Artykuł Alishan National Scenic Area (Tajwan) – park narodowy na środku wyspy pochodzi z serwisu z Podróży PL - Blog podróżniczy.

]]>
Będąc w Sun Moon Lake, grzechem byłoby nie złapać porannego busa i wyskoczyć do dość niezwykłego miejsca jakim jest Park Narodowy Alishan (myślę, że tak mogę to miejsce nazwać w wersji polskiej). Stu kilometrowy odcinek krętych, górskich dróg robi wrażenie. Dodatkowo możemy spotkać małpy, których nie udało mi się zobaczyć w żadnym innym miejscu na wyspie! Zatem cóż znajdziemy na 1400 hektarach tajwańskich lasów?

Park położony jest na wysokości 2200 m n.p.m. W odróżnieniu do reszty wyspy jest tutaj dość chłodno i pochmurno, a średnia roczna temperatura oscyluje w okolicach 10-11 stopni. Polecam uzbroić się w jakiś polar, a nawet kurtkę. W ciągu roku, aż 209 dni jest deszczowych, a 244 owianych jest mgłą. Brzmi dość mrocznie, ale taka pogoda ma ogromny wpływ na to, jak właśnie Alishan wygląda.
Główną atrakcją tego miejsca jest stara kolejka, z której możemy podziwiać niesamowitą faunę i florę jaka spowiła to miejsce. Oczywiście możemy zwiedzać park pieszo, gdyż przygotowano w tym celu wiele ścieżek, a bez wychodzenia poza główny obszar, spokojnie przejdziemy to miejsce w jeden dzień. Jeśli chcielibyśmy poczuć się jak prawdziwi eksploratorzy tego niezwykłego miejsca, to możemy zatrzymać się w jednym z kilku hoteli jakie tutaj postawiono.

Tutaj możecie ściągnąć mapkę wraz z krótkimi opisami (niestety tylko po angielsku): Mapa Alishan

Miejscami, które koniecznie trzeba zobaczyć przemierzając leśne drogi, to:

  • Shouzhen Temple – świątynia położona w środku lasu. Przy okazji obok znajdują się stoiska, gdzie możemy dość tanio zjeść pyszne lokalne przysmaki. Polecam kaszankę na patyku! 😉
  • Alishan Sacred Tree – drzewo, które ma ponad 3 000 lat! Zresztą w tej okolicy znajdziemy sporo różnych tysiąc-latków.
  • Elder Sister Pond – urokliwy staw, przy którym możemy przysiąść i odpocząć

Dodatkowo jeśli trafimy na czyste niebo, to możemy liczyć na bajeczny zachód słońca. Namiastkę znajdziecie na zdjęciach w galerii.

Gdzie zjeść, aby nie zbankrutować?

Wiadomo, że jak człowiek głodny to zły, a jak jeszcze wpadniemy tu rano i wieczorem ruszamy dalej, to warto naładować baterię czymś ciepłym. Tak jak wyżej wspomniałem warto coś przekąsić obok świątyni Shouzhen. Jeśli jednak nic tam dla siebie nie znajdziemy, to życie uratuje nam (a także jak zobaczycie wielu innym podróżnikom) sklep 7/11, który jest jednocześnie dworcem autobusowym. Na szczęście z racji tego, że jest to sieciówka to ceny są takie same jak na całej wyspie. Możemy kupić sobie jakąś “tajwańską zupkę” i zalać ją darmowym wrzątkiem. Może nie jest to mistrzostwo świata, ale są naprawdę zacne.

To jak się tutaj w końcu dostać?

My przyjechaliśmy tutaj z Sun Moon Lake, skąd odjeżdżają 2 autobusy. Pierwszy startuje o 8.00 drugi o 9.00 rano. O bilety jednak najlepiej postarać się wcześniej (przynajmniej jeden dzień), ponieważ busy nie są duże, a jeśli nie będzie wolnych miejsc siedzących to już nie wejdziemy. Koszt biletu to około 350 NT$ za osobę.
Z Alishan ruszyliśmy wieczorem do Chiayi (bus 250 NT$ za osobę), skąd pędziliśmy dalej do Koahsiung (pociąg 189 NT$ za osobę).

Z Alishan warto też udać się do Northwest Corridor Area, gdzie znajdziemy plantacje herbaty. Nam niestety zabrakło czasu, aby tam zawitać.

Ahhh ..i być może najważniejsze. Aby wejść na teren parku musimy kupić bilet. Koszt to około 150 NT$. Jeśli posiadamy bilet autobusowy, to była jakaś zniżka.

Alishan National Scenic Area - Park Narodowy - Tajwan Alishan National Scenic Area - Park Narodowy - Tajwan Alishan National Scenic Area - Park Narodowy - Tajwan Alishan National Scenic Area - Park Narodowy - Tajwan Alishan National Scenic Area - Park Narodowy - Tajwan Alishan National Scenic Area - Park Narodowy - Tajwan Alishan National Scenic Area - Park Narodowy - Tajwan Alishan National Scenic Area - Park Narodowy - Tajwan Alishan National Scenic Area - Park Narodowy - Tajwan Alishan National Scenic Area - Park Narodowy - Tajwan Alishan National Scenic Area - Park Narodowy - Tajwan Alishan National Scenic Area - Park Narodowy - Tajwan Alishan National Scenic Area - Park Narodowy - Tajwan Alishan National Scenic Area - Park Narodowy - Tajwan Alishan National Scenic Area - Park Narodowy - Tajwan Alishan National Scenic Area - Park Narodowy - Tajwan Alishan National Scenic Area - Park Narodowy - Tajwan Alishan National Scenic Area - Park Narodowy - Tajwan Alishan National Scenic Area - Park Narodowy - Tajwan Alishan National Scenic Area - Park Narodowy - Tajwan Alishan National Scenic Area - Park Narodowy - Tajwan Alishan National Scenic Area - Park Narodowy - Tajwan Alishan National Scenic Area - Park Narodowy - Tajwan Alishan National Scenic Area - Park Narodowy - Tajwan Alishan National Scenic Area - Park Narodowy - Tajwan Alishan National Scenic Area - Park Narodowy - Tajwan Alishan National Scenic Area - Park Narodowy - Tajwan Alishan National Scenic Area - Park Narodowy - Tajwan Alishan National Scenic Area - Park Narodowy - Tajwan Alishan National Scenic Area - Park Narodowy - Tajwan Alishan National Scenic Area - Park Narodowy - Tajwan Alishan National Scenic Area - Park Narodowy - Tajwan Alishan National Scenic Area - Park Narodowy - Tajwan Alishan National Scenic Area - Park Narodowy - Tajwan Alishan National Scenic Area - Park Narodowy - Tajwan Alishan National Scenic Area - Park Narodowy - Tajwan Alishan National Scenic Area - Park Narodowy - Tajwan Alishan National Scenic Area - Park Narodowy - Tajwan Alishan National Scenic Area - Park Narodowy - Tajwan Alishan National Scenic Area - Park Narodowy - Tajwan Alishan National Scenic Area - Park Narodowy - Tajwan Alishan National Scenic Area - Park Narodowy - Tajwan Alishan National Scenic Area - Park Narodowy - Tajwan Alishan National Scenic Area - Park Narodowy - Tajwan Alishan National Scenic Area - Park Narodowy - Tajwan Alishan National Scenic Area - Park Narodowy - Tajwan Alishan National Scenic Area - Park Narodowy - Tajwan Alishan National Scenic Area - Park Narodowy - Tajwan

Artykuł Alishan National Scenic Area (Tajwan) – park narodowy na środku wyspy pochodzi z serwisu z Podróży PL - Blog podróżniczy.

]]>
https://zpodrozy.pl/alishan-national-scenic-area-tajwan-park-narodowy-na-srodku-wyspy/feed/ 6
Sun Moon Lake (Tajwan) – praktyczny przewodnik po górskim jeziorze https://zpodrozy.pl/sun-moon-lake-tajwan-poradnik-praktyczny-informacje/ https://zpodrozy.pl/sun-moon-lake-tajwan-poradnik-praktyczny-informacje/#comments Thu, 22 Feb 2018 18:16:31 +0000 https://zpodrozy.pl/?p=6811 Sun Moon Lake, tudzież w wolnym polskim tłumaczeniu „Jezioro Słońca i Księżyca”. Czyż nie brzmi magicznie? Największe jezioro na Tajwanie, położone na wysokości 748 m n.p.m. Zdecydowanie wisienka na torcie podczas całej wyprawy. Najpiękniejsze podróżnicze zdjęcia nie oddadzą tego, co widzi się na własne oczy. Miejsce, które pokazuje, że natura jest niesamowita i nie potrzebuje [...]

Artykuł Sun Moon Lake (Tajwan) – praktyczny przewodnik po górskim jeziorze pochodzi z serwisu z Podróży PL - Blog podróżniczy.

]]>
Sun Moon Lake, tudzież w wolnym polskim tłumaczeniu „Jezioro Słońca i Księżyca”. Czyż nie brzmi magicznie? Największe jezioro na Tajwanie, położone na wysokości 748 m n.p.m. Zdecydowanie wisienka na torcie podczas całej wyprawy. Najpiękniejsze podróżnicze zdjęcia nie oddadzą tego, co widzi się na własne oczy. Miejsce, które pokazuje, że natura jest niesamowita i nie potrzebuje człowieka, aby ją „poprawiać”.

Jezioro zajmuje powierzchnię 7.93 km2 i osiąga 27 m głębokości. Dookoła znajdziemy wiele szlaków turystycznych. Ponadto otacza ono niewielką wyspę zwaną Lalu. Co ciekawe wyspa ta jest ziemią świętą dla plemienia Thao, które nadal zamieszkuje okoliczne tereny. Jak głosi legenda, wyspa  została odkryta podczas polowania na białego jelenia, który przywiódł łowców nad brzeg jeziora.

Zacznijmy od tego jak i skąd najłatwiej się tu dostać:

Najłatwiej oczywiście byłoby samochodem. W tym celu można spróbować złapać stopa, choć nie wiem czy to jest na tyle popularny kierunek wśród kierowców, aby nam to szybko się udało.

Najłatwiej będzie dojechać do miasta Taichung (swoją drogą jeśli ktoś lubi duże miasta, to warto się tu zatrzymać).  Tutaj możemy spokojnie złapać busa 6670 w kierunku Nantou. Do wyboru są dwa przystanki: Taichung TRA (Taiwan Railway Administration) station lub Taichung HSR (High-Speed Rail) station. Jeśli dobrze pamiętam to wsiadałem na pierwszym dzięki czemu nie było wielkich tłumów w autobusie, które dosiadły się dopiero na stacji HSR.

Tutaj możecie znaleźć rozkład jazdy, choć nie wiem czy dotyczy tego samego busa, którym jechaliśmy: Sun Moon Lake – bus

Koszt biletu dla jednej osoby to około 330 NT$.

Co z noclegami ?

Dookoła jeziora są właściwie 2 lokalizacje, w których warto się zatrzymać. Między innymi dlatego, że są to główne skupiska ludzi, dzięki czemu ceny są konkurencyjne, a co najważniejsze znajdziemy sporo dobrego i świeżego jedzenia. Jeśli ktoś chciałby odciąć się na dłużej od otoczenia, to można znaleźć również fajne miejsca agroturystyczne. Polecam zajrzeć na AirBNB.
Ja skusiłem się na nocleg nad północną częścią jeziora, ponieważ jechaliśmy z północy, a dodatkowo łapaliśmy tam po 2 dniach busa do Parku Narodowego w Alishan. Polecam skorzystać z Bookingu, ponieważ szukanie noclegu po przybyciu może być niełatwe z powodu dużej liczby odwiedzających. Rezerwując przez ten link:  Booking.com dostaniecie 60zł zniżki 🙂

Nocowaliśmy dosłownie kilkadziesiąt metrów od jeziora nieopodal Shuishe Visitor Center w Tanxiang Resort Hotel. Koszt noclegu za 2 osoby to 1250 $ (ok. 140zł) za noc. Choć wchodziło się do hotelu przez knajpę, to warunki były naprawdę zacne. Chyba jedno z przyjemniejszych miejsc, w których spaliśmy. Samo wejście możecie zobaczyć na filmiku poniżej 😉

 

Aby łatwiej było Wam się odnaleźć, to rzućcie okiem na poniższą mapkę Sun Moon Lake.

Sun Moon Lake mapa
Sun Moon Lake mapa

Jak objechać jezioro ?

Tak po prawdzie są 4 najbardziej popularne sposoby na zwiedzanie jeziora:

  • Łódką – widoki zapewne są magiczne, ale niestety mamy tylko 3 przystanki na lądzie, więc wszystko zobaczymy prawdopodobnie tylko z wody. Kosz bilety na 1 osobę z Ita Thao do Shuishe wynosił 100 NT$. Można było kupić oczywiście różne pakiety biletów i wycieczek.
  • Rower – sposób który my wybraliśmy na przejechanie jeziora. Zdecydowanie najbardziej wymagająca opcja. Przewyższenia są czasami dość pokaźne, a najgorsze jest to, że malownicza ścieżka przy brzegu jeziora kończy się dość szybko i około 70% trasy pokonujemy po krętych ulicach mijając się z tirami i busami, co nie jest przyjemne. Żeby było jeszcze zabawniej, to sporadycznie pojawiają się znaki z nakazem prowadzenia roweru, ponieważ jest zbyt niebezpiecznie, aby jechać. Dodatkowo jeśli ktoś (tak jak ja) na rower wsiada 2 razy w roku, to 30 kilometrów po górskich drogach przyprawia o zawał 😉 Dlatego złota rada ode mnie prosto z serca: sprawdźcie porządnie rower zanim zdecydujecie się na takowy wsiąść. Mój nie dość, że był za mało napompowany, to opadało mu siodełko, a tak właściwie powinien być po prostu większy. Z drugiej strony wypożyczenie na cały dzień kosztowało 100 NT$ czyli ok 12zł, więc cieszę się, że dojechał ze mną do końca. Na drugi raz zaszaleję i wezmę coś z wyższej półki za 200 NT$.
  • Autobus – zdecydowanie najwygodniejszy i najłatwiejszy sposób odwiedzenia wszystkich miejsc. Co prawda nie zatrzymamy się w każdym punkcie, który nam się spodoba na tak długo jak chcemy, ale przynajmniej nie musimy się martwić o kondycję i warunki atmosferyczne.
  • Skuter – idealne rozwiązanie pomiędzy rowerem, a busem, zważywszy na to, że i tak musimy się poruszać po drodze. Nie straszne są nam wtedy strome podjazdy i też dużo szybciej się przemieszczamy z miejsca na miejsce.

Główne atrakcje dookoła jeziora:

  • Longfeng Temple – Zatrzymując się na północy jeziora, możemy spokojnie przejść się tutaj pieszo. Taoistyczna świątynia, która początkowo była wybudowana w Shuishe, jednakże z powodu budowy elektrowni wodnej w 1934 roku została przeniesiona do Beidan. Modlitwy wznosi się tutaj głównie za miłość. Rozciąga się stąd piękny widok na jezioro oraz wyspę Lalu.
  • Wenwu Temple – ogromna świątynia przebudowana w pałacowo-chińskim stylu. Posiada 3 odrębne sale: przednia poświęcona Pierwszemu Przodkowi Kajemu i Bogowi Literatury; środkowa poświęcona Guan Gong (Bóg Wojny) i Yue Fei (bóg-wojownik) oraz tylna sala poświęcona Konfucjuszowi. Tuż pod Świątynią Wenwu znajduje się 366-stopniowa ścieżka nazwana “Year of Steps” (z ang. “Rok Kroków”). Każdym schodek reprezentuje jeden dzień w roku. Na każdym z nich wyryto datę z nazwiskami znanych osób urodzonych w tym dniu.
  • Peacock garden – tak po prostu pawi ogród. Tutaj akurat nie zajechaliśmy, ale jeśli ktoś jest miłośnikiem pawi, to zapewne mu się spodoba. Ponad 30 pawi i ponad 150 innych rzadkich ptaków.
  • Sun Moon Lake Ropeway Station – stacja kolejki linowej, która zabierze nas prosto do Formosan Aboriginal Culture Village, czyli wioski aborygenów którzy nadal zamieszkują okoliczne tereny. Jednak nie wystarczy tylko zakup biletu na kolejkę, ponieważ okazuje się, że po wjeździe należy kupić kolejny bilet na wstęp do wioski. Jednak warto przejechać się kolejką dla samych widoków niemalże z lotu ptaka i spojrzeć na jezioro z góry. Nam udało się kupić bilety za 500 NT$ za 2 osoby w naszym hotelu (w kasie dalibyśmy 600 NT$). Aktualne ceny biletów znajdziecie tutaj: http://www.ropeway.com.tw/
  • Formosan Aboriginal Culture Village – najłatwiej się dostać tutaj wspomnianą wcześniej kolejką linową. Niestety, gdy wysiedliśmy okazało się, że bilet za 1 osobę kosztuje 1 000 NT$, więc szybko stwierdziliśmy, że z przyjemnością 2000 NT$ przeznaczymy na ciekawsze cele niż park rozrywki 😉 Wszelkie informacje na temat cen, godzin otwarcia oraz atrakcji znajdziecie tutaj: http://www.nine.com.tw/
  • Ita Thao Pier – jeden z trzech przystanków na wodnej trasie. Druga zaraz po Shuishe baza noclegowa i największe skupisko ludzi. Znajdziemy tutaj wiele ulicznych stoisk, gdzie możemy kupić lokalne pamiątki i spróbować ulicznej kuchni. Było to jedyne miejsce na Tajwanie, gdzie widziałem pieczone sowy! Występuje tutaj również wielu ulicznych artystów, więc być może warto zatrzymać się tu choć na jeden nocleg.

  • Ci En Pagoda – wielokondygnacyjna wieża licząca 9 pięter, została wybudowana przez zmarłego prezydenta Chiang Kai-sheka ku pamięci jego matki. Budowa została zakończona w kwietniu 1971 roku i znajduje się na wysokiej (954 m n.p.m) górze Shabalan. Pagoda ma 46 metrów wysokości, a jej szczyt dochodzi nawet do 1000 metrów nad poziomem morza. Goście mogą wspiąć się na szczyt, skąd roztacza się wspaniały widok na jezioro i okoliczne góry. Przyznam szczerze, że nie wiem jakim cudem udało nam się ją pominąć na naszej rowerowej trasie, gdyż naprawdę wygląda bajecznie! No cóż, widocznie będzie trzeba jeszcze tutaj wrócić.
  • Xuanzang Temple – świątynia wybudowana w 1965 roku. Frontem spogląda na jezioro, natomiast z tyłu rozpościera się widok na górę Qinglong. Znajdują się tutaj relikwie Xuanzang. Urodzony w 600 roku stał się wybitnym mnichem. Całe życie poświęcił buddyjskim naukom. Postanowił dotrzeć do korzeni i oryginalnych pism, aby samemu wszystko jeszcze raz przetłumaczyć. Jego podróż trwała ponad 20 lat! Przywiózł ponad 650 sutr, które tłumaczył razem ze swymi uczniami, w skutek czego powstało 1335 tomów “świętych” pism. Podczas II wojny światowej armia japońska przeniosła relikwie Xuanzang z Nankinu ​​do Japonii. Udało się je jednak odzyskać i spoczęły ponownie na Tajwanie.
Sun Moon Lake bilety
Przykładowe zestawy biletów jakie można zakupić przy Sun Moon Lake – kliknij aby powiększyć

Podsumowując…

Tak właśnie z grubsza prezentują się atrakcje jakie oferuje odwiedzającym Sun Moon Lake. Na miejscu spędziliśmy zaledwie 2 noce i przyznaję, że nie nasyciliśmy się tym miejscem. Zwłaszcza wieczorem siedząc w drewnianej altanie nad brzegiem wody popijając lokalne trunki. Ah, jak cudownie można się tutaj odprężyć! Mam nadzieję, że jeszcze tu kiedyś wrócimy, a Was chyba nawet nie muszę do tego namawiać!

Shuishe Pier - Sun Moon Lake Shuishe Pier - Sun Moon Lake Longfeng Temple - Sun Moon Lake Longfeng Temple - Sun Moon Lake Longfeng Temple - Sun Moon Lake Longfeng Temple - Sun Moon Lake Longfeng Temple - Sun Moon Lake Longfeng Temple - Sun Moon Lake Longfeng Temple - Sun Moon Lake Lulu Island - Sun Moon Lake Shuishe - Sun Moon Lake Shuishe - Sun Moon Lake Shuishe - Sun Moon Lake Shuishe Pier - Sun Moon Lake Shuishe - Sun Moon Lake Shuishe - Sun Moon Lake Shuishe - Sun Moon Lake Shuishe - Sun Moon Lake Wenwu Temple - Sun Moon Lake Wenwu Temple - Sun Moon Lake Wenwu Temple - Sun Moon Lake Wenwu Temple - Sun Moon Lake Wenwu Temple - Sun Moon Lake Wenwu Temple - Sun Moon Lake Wenwu Temple - Sun Moon Lake Wenwu Temple - Sun Moon Lake Wenwu Temple - Sun Moon Lake Wenwu Temple - Sun Moon Lake Wenwu Temple - Sun Moon Lake Wenwu Temple - Sun Moon Lake Wenwu Temple - Sun Moon Lake Wenwu Temple - Sun Moon Lake Wenwu Temple - Sun Moon Lake Wenwu Temple - Sun Moon Lake Wenwu Temple - Sun Moon Lake Wenwu Temple - Sun Moon Lake Wenwu Temple - Sun Moon Lake Wenwu Temple - Sun Moon Lake Wenwu Temple - Sun Moon Lake Sun Moon Lake Ropeway Station Sun Moon Lake Ropeway Station Sun Moon Lake Ropeway Station Sun Moon Lake Ropeway Station Sun Moon Lake Ropeway Station Sun Moon Lake Ropeway Station Sun Moon Lake Ropeway Station Ita Thao Pier - Sun Moon Lake Ita Thao Pier - Sun Moon Lake Ita Thao Pier - Sun Moon Lake Ita Thao Pier - Sun Moon Lake Ita Thao Pier - Sun Moon Lake Ita Thao Pier - Sun Moon Lake Ita Thao Pier - Sun Moon Lake Ita Thao Pier - Sun Moon Lake Ita Thao Pier - Sun Moon Lake Xuanzang Temple - Sun Moon Lake Xuanzang Temple - Sun Moon Lake Xuanzang Temple - Sun Moon Lake Xuanzang Temple - Sun Moon Lake Xuanzang Temple - Sun Moon Lake Xuanzang Temple - Sun Moon Lake Xuanzang Temple - Sun Moon Lake Sun Moon Lake

Artykuł Sun Moon Lake (Tajwan) – praktyczny przewodnik po górskim jeziorze pochodzi z serwisu z Podróży PL - Blog podróżniczy.

]]>
https://zpodrozy.pl/sun-moon-lake-tajwan-poradnik-praktyczny-informacje/feed/ 6
Chimgan i Charvak (Uzbekistan) – z wizytą w uzbeckich górach https://zpodrozy.pl/chimgan-charvak-uzbekistan-wizyta-uzbeckich-gorach/ https://zpodrozy.pl/chimgan-charvak-uzbekistan-wizyta-uzbeckich-gorach/#comments Mon, 05 Feb 2018 08:03:13 +0000 https://zpodrozy.pl/?p=6722 Miłośników gór wśród Nas zapewne nie brakuje. A nawet jeśli ktoś nie lubi chodzić po górach, to nie wierzę, że nie zachwyca się ich pięknem i potęgą. Choć nie trzeba od razu porywać się na Tatry. Jednak dziś nie chcę pisać o polskich górach, a co nieco o uzbeckich. Jako, że zaliczam się również do [...]

Artykuł Chimgan i Charvak (Uzbekistan) – z wizytą w uzbeckich górach pochodzi z serwisu z Podróży PL - Blog podróżniczy.

]]>
Miłośników gór wśród Nas zapewne nie brakuje. A nawet jeśli ktoś nie lubi chodzić po górach, to nie wierzę, że nie zachwyca się ich pięknem i potęgą. Choć nie trzeba od razu porywać się na Tatry. Jednak dziś nie chcę pisać o polskich górach, a co nieco o uzbeckich.


Jako, że zaliczam się również do miłośników gór, choć ostatnio niepraktykujących, to jednak zdecydowanie popieram hasło, a może nawet ideę „w górach jest wszystko co kocham”. Ta cisza, spokój, piękno oraz potęga natury, która drzemie w tych magicznych miejscach jest zniewalająca. I choć jak wspomniałem, ostatnio nie po drodze było mi na polskie szlaki, to udało mi się zawitać w góry uzbeckie. Co ciekawe wcale nie planowałem takiego wypadu, a okazja nadarzyła się przypadkiem. A jak to bywa w podróży, to właśnie te nieplanowane momenty są najciekawsze.

Gdyby ktoś z Was był w okolicach stolicy Uzbekistanu, czyli w Taszkencie, to polecam udać się około 85 kilometrów na północ do Chimgan oraz Charvak.

Chimgan to narciarski kurort bardzo popularny wśród Uzbeków, jak również pozostałych mieszkańców środkowej Azji, w tym również Rosjan. Najwyższy szczyt to Wielki Chimgan, który mierzy 3309m n.pm. i znajduje się na terenie Parku Narodowego Ugam-Chatkal. Możemy się tam wspiąć o własnych siłach lub wjechać dość swojskim wyciągiem krzesełkowym, aby podziwiać niesamowite widoki. Uzbeckie góry są też o tyle niezwykłe, że widać tam jak następuje pokoleniowa zmiana. Z jednej strony starzy Uzbecy proponują jazdę konną po zboczach gór, a z drugiej strony widzimy grupy młodzieży w profesjonalnych strojach i kaskach dosiadających drogie rowery, które uprawiają górskie zjazdy, czyli tzw. „downhill”.

Od strzelistych gór, po turkusowe jeziora…

Odnośnie Charvak, to tutaj również znajdziemy ciekawe miejsca do eksploracji, ale dodatkowo, a może nawet przede wszystkim znajduje się tu jezioro o tej samej nazwie (Charvak). Trzeba przyznać, że Uzbecy jakoś nie utrudniali sobie życia, jeśli chodzi o nazewnictwo miejscowości i atrakcji przyrodniczych w nich występujących. Po jeziorze możemy pływać kajakami, łódeczkami lub czym nam się tylko spodoba (no chyba, że będzie to coś na tyle ekstrawaganckiego, że ktoś nam zabroni). Sama woda jest wręcz turkusowa i bardzo przejrzysta. Idealne miejsce, aby zanurzyć się i dać odpocząć mięśniom po górskiej wędrówce. A gdybyśmy tak zgłodnieli, to nieopodal jeziora znajdziemy masę knajpek, gdzie serwują świeżo złowione ryby. O ile wielkim smakoszem ryb nie jestem, to przyznam, że smakowały obłędnie! Zresztą poza rybami będziemy mogli wybrać szereg różnych lokalnych przysmaków.
Z jeziorem jest związana jeszcze jedna intrygująca historia. Została tam wybudowana spora zapora wodna i podobno gdyby zaszła potrzeba, to może zostać zburzona, a woda zaleje okoliczne wioski. Co więcej, w ciągu 10 minut woda powinna również dotrzeć do stolicy i zalać przynajmniej częściowo Taszkent.

Ot taka ciekawostka! A tymczasem „ahoj przygodo” i zapraszam na fotki z gór.

Aaaa! Jeszcze jedno. Kojarzycie motyw przypinania kłódek na mostach, aby upamiętnić swoją wizytę w danym miejscu? W Uzbekistanie w górach zawiązuje się kawałki szmatek/chusteczek na krzakach lub płotach 🙂

Chimgan - Uzbekistan Chimgan - Uzbekistan Chimgan - Uzbekistan Chimgan - Uzbekistan Chimgan - Uzbekistan Chimgan - Uzbekistan Chimgan - Uzbekistan Chimgan - Uzbekistan Chimgan - Uzbekistan Chimgan - Uzbekistan Chimgan - Uzbekistan Chimgan - Uzbekistan Chimgan - Uzbekistan Chimgan - Uzbekistan Chimgan - Uzbekistan Chimgan - Uzbekistan Chimgan - Uzbekistan Chimgan - Uzbekistan Chimgan - Uzbekistan Chimgan - Uzbekistan Chimgan - Uzbekistan Chimgan - Uzbekistan Chimgan - Uzbekistan Chimgan - Uzbekistan Chimgan - Uzbekistan Chimgan - Uzbekistan Chimgan - Uzbekistan Chimgan - Uzbekistan Chimgan - Uzbekistan Charvak - Uzbekistan Charvak - Uzbekistan Charvak - Uzbekistan Charvak - Uzbekistan Charvak - Uzbekistan Charvak - Uzbekistan Charvak - Uzbekistan Charvak - Uzbekistan Charvak - Uzbekistan Charvak - Uzbekistan Charvak - Uzbekistan Charvak - Uzbekistan

Artykuł Chimgan i Charvak (Uzbekistan) – z wizytą w uzbeckich górach pochodzi z serwisu z Podróży PL - Blog podróżniczy.

]]>
https://zpodrozy.pl/chimgan-charvak-uzbekistan-wizyta-uzbeckich-gorach/feed/ 4
Taszkent (Uzbekistan) – ciekawostki o Uzbekach https://zpodrozy.pl/taszkent-uzbekistan-ciekawostki-o-uzbekach/ https://zpodrozy.pl/taszkent-uzbekistan-ciekawostki-o-uzbekach/#comments Wed, 17 Jan 2018 12:13:01 +0000 https://zpodrozy.pl/?p=6646 Co masz w głowie gdy usłyszysz “Uzbekistan”? Ja przyznaję, że moja wiedza na temat tego miejsca była marna, a właściwie wyobraźnia podpowiadała mi mongolskie klimaty. W sumie nie wiedzieć czemu, gdyż nawet ze sobą nie graniczą. Zatem jeśli chcesz się dowiedzieć jakie zasady panują w małżeństwie? Ile zarabiają Uzbecy? Jakimi samochodami jeżdżą i dlaczego są [...]

Artykuł Taszkent (Uzbekistan) – ciekawostki o Uzbekach pochodzi z serwisu z Podróży PL - Blog podróżniczy.

]]>
Co masz w głowie gdy usłyszysz “Uzbekistan”? Ja przyznaję, że moja wiedza na temat tego miejsca była marna, a właściwie wyobraźnia podpowiadała mi mongolskie klimaty. W sumie nie wiedzieć czemu, gdyż nawet ze sobą nie graniczą. Zatem jeśli chcesz się dowiedzieć jakie zasady panują w małżeństwie? Ile zarabiają Uzbecy? Jakimi samochodami jeżdżą i dlaczego są to Chevrolety, to zapraszam!

Nie była to moja pierwsza wizyta w stolicy tego ciekawego kraju, ale była to pierwsza udana wizyta. Wcześniej była tylko jedna sponsorowana przez rewolucje żołądkowe i deszcz. Tym razem udało mi się jednak poznać dużo więcej osób oraz znacznie więcej zobaczyć i spróbować. Choć ludzie raczej gustują w odcieniach szarości, a nosząc niebieską kurtkę byłem jednym z najbardziej widocznych ludzi w tłumie, to przyznać muszę, że Uzbecy są bardzo ciepli, otwarci, gościnni i pomocni. Być może ponownie działa tutaj zasada “czym mniej mam, tym więcej daję”.

  • Co zmieniło się od ostatniej wizyty ?

Największą zmianą jaka nastąpiła była śmierć prezydenta, który odszedł w 2016 roku. Islom Karimov był prezydentem Uzbekistanu przez 25 lat !!! Czy nastąpiła dobra zmiana? Tego nie wiem, ale ludzie wypowiadali się dość pochlebnie na temat nowej głowy państwa, którą został Shavkat Mirziyoyev. Z mojej perspektywy na pewno zniknęły z ulic tłumy policji, a ludzie nie czują się non stop kontrolowani i obserwowani. Mimo delikatnego “popuszczenia pasa” nadal panuje ład i porządek.

  • Islam w uzbeckiej wersji ?

Gdybym miał opisać religijność Uzbeków jednym zdaniem, to napisałbym, że “za kołnierz nie wylewają…”. Lubią sobie wypić i to nie mało. Mają własne browary, a o wódkach i bimbrach nie wspomnę. Popołudnie bez integracji przy kieliszku to nieudane popołudnie. Może to jednak Polak, Uzbek dwa bratanki…? 😉 Religia religią, a jakoś żyć trzeba. Zapewne jak wszędzie zdarzają się zagorzali religijni fanatycy, ale i u Nas moherów nie brakuje. Ogólnie jest względny luz.

  • Małżeństwo i sprawy łóżkowe

– Kobieta przystępując do ślubu musi być dziewicą.
– Jeśli kobieta nie jest dziewicą, to zazwyczaj szuka sobie za męża Ruska, bo Uzbek nią pogardzi.
– Czy facet musi pozostać “czysty”, aż do ślubu? Tego mi nie mówili, więc pewnie nie, bo i jak to sprawdzić.
– Jakby tego było mało, to mężczyzna może posiadać maksymalnie 4 żony. Podobno obecne pokolenie już od tego odchodzi i pozostaje przy jednej wybrance.
– Kobiety podczas ślubu (i to nie tylko Młoda Pani), chcą wyglądać zniewalająco i robią z siebie prawdziwe księżniczki.
Wesele jest 2 etapowe. Najpierw zapraszani są starsi ludzie na uroczyste śniadanie, natomiast wieczorem jest impreza dla młodszych. Zazwyczaj bawi się nawet do 300 osób.
Wesela odbywają się codziennie – wiem co mówię, bo mieszkałem obok domu weselnego i chyba nigdy nie widziałem tak wystawnych imprez. Podobno na wesele odkładają nawet przez 3 lata, choć z drugiej strony koszt 1 gościa to około 7 USD, czyli 25zł za osobę.
– Również bardzo popularne są sesje ślubne z gronem znajomych. W Taszkencie dużo młodych par można znaleźć w “Japońskim Ogrodzie” – zdjęcia znajdziecie w galerii.

  • Czas wolny

– Poza poważnymi rozmowami przy wysokoprocentowych trunkach Uzbecy cenią czas na świeżym powietrzu. Na weekendy często udają się w góry lub nad wodę, a w mieście spacerują po parkach.
– Właśnie w parkach zazwyczaj możemy spotkać mnóstwo artystów sprzedających rękodzieła, obrazy, czy malujących portrety.
– Takie uliczne stragany, to poza targami również świetne miejsca na zdobycie oryginalnych pamiątek. Pamiętajcie o tym, aby zawsze spróbować się potargować, gdyż sprzedawcy to lubią.

  • Samochody, mandaty i zachowanie na drodze

– Kierowcy jeżdżą w dzień bez włączonych świateł, a co zabawne, za włączone światła można dostać podobno nawet mandat
– Praktycznie cały kraj jeździ Chevroletami, ponieważ kupując samochód, który produkowany jest w ich kraju zwolnieni są od opłat, które ponoszą przy zakupie “zachodnich” aut
– Wystarczy wyciągnąć rękę, aby zatrzymał się nam kierowca, który za kilka groszy podwiezie Nas w dowolne miejsce. W taki sposób poznałem między innymi lekarza, właściciela myjni i prezesa państwowej firmy. Byli tak samo ciekawi mnie i mojego życia, jak i ja ich 🙂
1 litr benzyny 95 kosztuje 6000 sumów, czyli około 2,60 PLN
– 5 litrów gazu kosztuje 1500 sumów, czyli 0,65 PLN – choć tutaj nie jestem pewien, czy doszliśmy do porozumienia w przeliczaniu, to cena gazu i tak jest ekstremalnie tania
Minimalna kwota mandatu to 150 000 sumów, czyli 65 zł
– Jednak przekroczenie prędkości o 20 km można “anulować” poprzez podarowanie policjantowi 20 PLN. Piszę to z własnego doświadczenia, więc jak tu nie przekraczać, gdy droga prosta i pusta? 😉

  • Zarobki …od lekarza po prezesa

– Lekarz zarabia od 80 do 120  USD miesięcznie, czyli od 280 do 420 PLN.
Dyrektor państwowej firmy zarabia 4 000 000 sumów, czyli 1730 PLN miesięcznie
– Właściciel ręcznej myjni samochodowej, gdzie podjeżdżają nieco lepsze samochody zarabia 300 USD, czyli 1050 PLN miesięcznie . Za mycie małego samochodu bierze 2 USD, a za duże 3 USD.
– Na emeryturę można przejść w wieku 60 lat, a wynosi ona 1 000 000 sumów, czyli 430 PLN miesięcznie.

Po dokończeniu i  przeczytaniu ostatniego podpunktu, aż nie wiem co mam napisać. Nawet nie wyobrażam sobie takiej sytuacji, gdzie wykształceni ludzie na wysokich stanowiskach zarabiają tak skrajnie małe pieniądze. Fakt faktem, że widocznie koszty życia są niewielkie lub można je zminimalizować, ale przyjeżdżając tu choćby z Polski człowiek jest w szoku. Nie wiem nawet co mogą o tym pomyśleć ludzie z “zachodu”. Co jest natomiast bardzo pozytywne nikt tutaj się nie obnosi z kasą i gdyby ludzie sami nie powiedzieliby mi czym się zajmują, to nawet nie wpadłbym na to, że mają wysokie stanowiska i jak na tutejsze warunki dobrze im się powodzi.

Taszkent - Uzbekistan Taszkent - Uzbekistan Taszkent - Uzbekistan Taszkent - Uzbekistan Taszkent - Uzbekistan Taszkent - Uzbekistan Taszkent - Uzbekistan Taszkent - Uzbekistan Taszkent - Uzbekistan Taszkent - Uzbekistan Taszkent - Uzbekistan Taszkent - Uzbekistan Taszkent - Uzbekistan Taszkent - Uzbekistan Taszkent - Uzbekistan Taszkent - Uzbekistan Taszkent - Uzbekistan Taszkent - Uzbekistan Taszkent - Uzbekistan Taszkent - Uzbekistan Taszkent - Uzbekistan Taszkent - Uzbekistan Taszkent - Uzbekistan Taszkent - Uzbekistan Taszkent - Uzbekistan Taszkent - Uzbekistan Taszkent - Uzbekistan Taszkent - Uzbekistan Taszkent - Uzbekistan Taszkent - Uzbekistan Taszkent - Uzbekistan Taszkent - Uzbekistan Taszkent - Uzbekistan Taszkent - Uzbekistan Taszkent - Uzbekistan Taszkent - Uzbekistan Taszkent - Uzbekistan Taszkent - Uzbekistan Taszkent - Uzbekistan Taszkent - Uzbekistan Taszkent - Uzbekistan Taszkent - Uzbekistan Taszkent - Uzbekistan Taszkent - Uzbekistan Taszkent - Uzbekistan Taszkent - Uzbekistan Taszkent - Uzbekistan Taszkent - Uzbekistan Taszkent - Uzbekistan Taszkent - Uzbekistan Taszkent - Uzbekistan Taszkent - Uzbekistan

Artykuł Taszkent (Uzbekistan) – ciekawostki o Uzbekach pochodzi z serwisu z Podróży PL - Blog podróżniczy.

]]>
https://zpodrozy.pl/taszkent-uzbekistan-ciekawostki-o-uzbekach/feed/ 2
Nowe Tajpej (Tajwan) – dystrykt Sanchong i gotowanie na ulicy https://zpodrozy.pl/nowe-tajpej-tajwan-dystrykt-sanchong-gotowanie-ulicy/ https://zpodrozy.pl/nowe-tajpej-tajwan-dystrykt-sanchong-gotowanie-ulicy/#comments Thu, 11 Jan 2018 15:55:12 +0000 https://zpodrozy.pl/?p=6615 Sanchong to dystrykt należący właściwie już do Nowego Tajpej. Położony na zachód od Tajpej, tuż za rzeką Danshui He. Choć nie znajdziemy na jego terenie raczej żadnych atrakcji proponowanych przez TripAdvisor’a, to jednak ma on swój urok. Cóż tam znajdziemy i dlaczego warto wziąć go pod uwagę? Pierwszą sprawą jest to, iż nie jest tam [...]

Artykuł Nowe Tajpej (Tajwan) – dystrykt Sanchong i gotowanie na ulicy pochodzi z serwisu z Podróży PL - Blog podróżniczy.

]]>
Sanchong to dystrykt należący właściwie już do Nowego Tajpej. Położony na zachód od Tajpej, tuż za rzeką Danshui He. Choć nie znajdziemy na jego terenie raczej żadnych atrakcji proponowanych przez TripAdvisor’a, to jednak ma on swój urok. Cóż tam znajdziemy i dlaczego warto wziąć go pod uwagę?

Pierwszą sprawą jest to, iż nie jest tam tłoczno (choć w sumie może to nie najtrafniejsze określenie dla tej części Tajwanu). Chodzi jednak oto, że mimo iż opuszczamy stolicę wyspy, to w kilka minut możemy do niej wrócić dzięki pomarańczowej linii metra, która jest właśnie tutaj pociągnięta. W zamian dostajemy bardziej lokalny i spokojny klimat, praktycznie nikłe szanse na spotkanie turystów, a także kameralne knajpki oraz uroczy nocny targ (Sanhe Night Market).

sanchong district
Gdzie położony jest Sanchong

Powiedziałbym, że to dobre miejsce na rozgrzewkę przed wielkim miastem i zdobywaniem stolicy. Co więcej jest to również świetne miejsce na nocleg. Nawet ceny są nieco tańsze. Zresztą sam znalazłem tutaj miejsce na kilka pierwszych dni, więc polecam to od serca. Jeśli ktoś po całodniowym zwiedzaniu chce nieco odpocząć i uciec od wielkich tłumów, to warto właśnie tutaj znaleźć przytulne gniazdko, wieczorem wyjść do knajpki lub na targ i zabrać sobie coś na wynos, aby zjeść nad brzegiem rzeki. Ah jak romantycznie!

Co do jedzenia to trafiliśmy tutaj na swój pierwszy “hot pot”, czyli dosłownie “gorący garnek”! Jak to działa? A no już tłumaczę. Siadamy przy stole z dziurą po środku, która okuta jest metalową obręczą. Obsługa przynosi nam koszyk z żarem, który wkłada do dziury, a na to stawiają gar z gotującym się już wywarem. Dalej przejmujemy “kucharską pałeczkę” we własne ręce i czynimy cuda sami. Dostajemy także karteczkę z możliwością wyboru co chcemy, aby nam podano do gotowania (przeróżne mięsa, pierożki, itp.). Treść jest niestety po chińsku, więc udaję się żwawo do lady i mówię Pani, że biorę wszystko co polecają, bo ssie mnie nieziemsko! A tak serio, to wybudzam swoje pierwotne instynkty i macham palcami pokazując, co chętnie zaserwuje swoim kubkom smakowym. Pani ekspedientka dorzuca coś od siebie pokazując, że “to i to” też będzie super.  Wracam do stołu, mija chwila i dostajemy 2 talerze z zieleniną i resztę mięsnych smakołyków. Ucztować tak można do białego rana. Gdy wywaru braknie, to nam za darmo dolewają. A przyznać muszę, że był wyborny! Nawet sama zielenina popijana tajwańskim rosołem smakowała jak wykwintne danie.

Przejdźmy jednak do sedna. Polecam Sanchong jako bazę noclegową, miejsce gdzie można dobrze zjeść, a także uciec od nadmiernego tłumu. A tymczasem mknę do lodówki, a Was zapraszam do wyjątkowo skromnej galerii 😉

Sanchong District - Tajpej Sanchong District - Tajpej Sanchong District - Tajpej Sanchong District - Tajpej Sanchong District - Tajpej Sanchong District - Tajpej Sanchong District - Tajpej Sanchong District - Tajpej Sanchong District - Tajpej Sanchong District - Tajpej Sanchong District - Tajpej Sanchong District - Tajpej Sanchong District - Tajpej Sanchong District - Tajpej Sanchong District - Tajpej Sanchong District - Tajpej Sanchong District - Tajpej Sanchong District - Tajpej Sanchong District - Tajpej Sanchong District - Tajpej Sanchong District - Tajpej

Artykuł Nowe Tajpej (Tajwan) – dystrykt Sanchong i gotowanie na ulicy pochodzi z serwisu z Podróży PL - Blog podróżniczy.

]]>
https://zpodrozy.pl/nowe-tajpej-tajwan-dystrykt-sanchong-gotowanie-ulicy/feed/ 2
Tajpej (Tajwan) – Taipei 101, czyli najwyższy budynek świata do 2010 roku https://zpodrozy.pl/tajpej-tajwan-taipei-101-czyli-najwyzszy-budynek-swiata-2010-roku/ https://zpodrozy.pl/tajpej-tajwan-taipei-101-czyli-najwyzszy-budynek-swiata-2010-roku/#comments Sun, 07 Jan 2018 18:46:35 +0000 https://zpodrozy.pl/?p=6568 Hasło “zdobyć świata szczyt” zawsze odzywało się we mnie podczas górskich wędrówek i spoglądania na malownicze panoramy stworzone przez matkę naturę. Tym razem dech w piersiach (i nie tylko moich) zaparł widok z niesamowitego drapacza chmur, jakim jest tytułowy Taipei 101. Zarówno sam budynek jak i widok rozpościerający się z jego czubka w całości stworzony [...]

Artykuł Tajpej (Tajwan) – Taipei 101, czyli najwyższy budynek świata do 2010 roku pochodzi z serwisu z Podróży PL - Blog podróżniczy.

]]>
Hasło “zdobyć świata szczyt” zawsze odzywało się we mnie podczas górskich wędrówek i spoglądania na malownicze panoramy stworzone przez matkę naturę. Tym razem dech w piersiach (i nie tylko moich) zaparł widok z niesamowitego drapacza chmur, jakim jest tytułowy Taipei 101. Zarówno sam budynek jak i widok rozpościerający się z jego czubka w całości stworzony przez człowieka. Jak to mówią “cud, miód i orzeszki”, nawet dla tych co nie przepadają za wielkimi miastami. Jakby tego było mało, to w jego wnętrzu kryje się kolejna rekordowa rzecz wpisana do księgi Guinnessa!

Właściwie, to ciężko go nie zauważyć będąc w jego okolicy. Piętrzy się, świeci i błyszczy z daleka. W celach zapoznawczych i zmierzenia się z nim oko w oko warto zacząć przygodę w miejscu o tajemniczej nazwie “Elephant Mountain” (z ang. “góra słonia”). Choć słoni tam nie zastaniemy, to jednak widok z tarasu widokowego jest zacny. Miejsce położone kilkaset metrów od naszego głównego bohatera. Wejście na szczyt po kamiennych schodach zajmuje jakieś 15-20 minut. Po drodze mamy kilka innych punktów. Po osiągnięciu celu możemy nawet wydłużyć wycieczkę i udać się wgłąb górskiej trasy. Najlepszym momentem na wejście jest poranek lub popołudnie z widokiem zachodzącego słońca. My niestety trafiliśmy na wieczorny deszcz, więc zdjęć z trasy mamy niewiele, ale co nieco udało się uchwycić. Jeśli chodzi o dojazd do tego miejsca, to najlepiej wysiąść na stacji Xiangshan (ostatnia stacja czerwonej linii metra) lub na stacji Taipei 101 (jeden przystanek wcześniej) i rozpocząć swój spacer. Trasa jest raczej dobrze oznaczona, więc nie powinniśmy się zgubić.

elephan mountain map
Jak dojść do Elephant Mountain

Przejdźmy jednak do Taipei 101. Skąd nazwa i co o nim wiemy?

  • Z nazwą jest sprawa prosta. Liczy on po prostu 101 pięter
  • 508 metrów wysokości
  • 5 pięter podziemnych
  • Na ostatnim 101 piętrze mieści się VIPowski klub Summit 101, który jest owiany tajemnicą i do niedawna był tylko niepotwierdzoną legendą
  • Pierwsze 5 pięter zajmują sklepy i galeria handlowa
  • Taipei 101 zużywa w przybliżeniu tyle energii co sześć tysięcy przeciętnych gospodarstw domowych
  • Znajduje się tam 17 000 okien !
  • Trzykrotnie wyższy niż Pałac Kultury i Nauki w Warszawie
  • Pierwszy budynek, który przekroczył pół kilometra wysokości
  • System chłodzenia jest w stanie wytworzyć 18 tysięcy ton lodu na godzinę !
  • O tym, że jest naszpikowany nowoczesną technologią i najdroższymi systemami zabezpieczeń nawet nie wspominam 🙂
  • Na 5 piętrze możemy zakupić bilet na wjazd do góry. Wejście jest co pół godziny. Koszt biletu to 600 NTD (około 70zł)Bilet Taipei 101

Rekordowe windy :

  • Sam przejazd windą z 5 na 89 piętro jest wielką atrakcją! Zresztą są to również perełki jeśli chodzi o konstrukcję i technologię
  • Do 2015 roku windy były najszybszymi na świecie i rozwijają prędkość do 1010m/min (60,6 km/h) jadąc w górę!
  • Windy są dwupoziomowe, aby móc obsłużyć wydajniej wszystkich gości
  • Podczas projektu i budowy zmagano się z problemami takimi jak: zmiany ciśnienia, emisja hałasu oraz z systemem zabezpieczeń przed zerwaniem się dźwigu
  • Koszt każdej z wind to podobno ponad 2 miliony dolarów
  • Winda dojeżdża na 89 piętro, gdzie jest główny punkt obserwacyjny. Ponadto możemy wejść schodami na 91 piętro i wyjść na zewnętrzny taras.

    Winda - Rekord Ginessa
    Potwierdzenie wpisu do księgi rekordów Guinnessa

Serce Taipei 101, czyli Tuned Mass Dampers :

  • “Złota kula” (stabilizator), która jest dostępna dla zwiedzających poniżej poziomu widokowego, to jeden z najważniejszych elementów całej budowli
  • Stanowi ona część Systemu TMD, którego zadaniem jest tłumienie, a właściwie absorbowanie drgań budynku
  • Takie rozwiązanie jest niezbędne z powodu położenia budynku blisko uskoków tektonicznych, które na skutek ruchów płyt tektonicznych wywołują trzęsienia, a także z powodu występujących w tym rejonie silnych wiatrów
  • Stabilizator potrafi pochłonąć aż 40-45% drgań wieży !
  • Średnica kuli wynosi 5,5 metra (18 stóp)
  • Waży 728 ton !

Historia Taipei 101 sięga 1999 roku, kiedy to zaczęła się jego budowa. Początki nie były jednak tak kolorowe, a nawet wręcz były tragiczne, gdyż zginęło kilku robotników. Jednak finalny efekt, zastosowane technologie i cały dizajn budzą podziw na całym świecie. Noworoczne fajerwerki odpalane z budynku, to już wpisana w kulturę Tajwanu coroczna tradycja.

 

 

Taipei 101 - Tajwan Taipei 101 - Tajwan Taipei 101 - Tajwan Taipei 101 - Tajwan Taipei 101 - Tajwan Taipei 101 - Tajwan Taipei 101 - Tajwan Taipei 101 - Tajwan Taipei 101 - Tajwan Taipei 101 - Tajwan Taipei 101 - Tajwan Taipei 101 - Tajwan Taipei 101 - Tajwan Taipei 101 - Tajwan Taipei 101 - Tajwan Taipei 101 - Tajwan Taipei 101 - Tajwan Taipei 101 - Tajwan Taipei 101 - Tajwan Taipei 101 - Tajwan Taipei 101 - Tajwan Taipei 101 - Tajwan Taipei 101 - Tajwan Taipei 101 - Tajwan Taipei 101 - Tajwan Taipei 101 - Tajwan Taipei 101 - Tajwan

Na sam koniec jeszcze ciekawostka dla fanów gęsiej skórki i adrenaliny. Kojarzycie gościa, który skakał niedawno z kosmosu? Jeszcze gdy Taipei 101 był najwyższym budynkiem na świecie, to właśnie ów Felix Baumgartner, wdrapał się na jego szczyt i skoczył nielegalnie ze spadochronem. Cały wyczyn możecie zobaczyć poniżej 😀

Artykuł Tajpej (Tajwan) – Taipei 101, czyli najwyższy budynek świata do 2010 roku pochodzi z serwisu z Podróży PL - Blog podróżniczy.

]]>
https://zpodrozy.pl/tajpej-tajwan-taipei-101-czyli-najwyzszy-budynek-swiata-2010-roku/feed/ 2
Podsumowanie sezonu – 2017 https://zpodrozy.pl/podsumowanie-sezonu-2017/ https://zpodrozy.pl/podsumowanie-sezonu-2017/#comments Thu, 04 Jan 2018 18:13:58 +0000 https://zpodrozy.pl/?p=6514 Jak ten czas szybko leci. Toż to już 3 podsumowanie mojego podróżniczego sezonu! Nigdy bym nie pomyślał, że przez nieco ponad 2 lata poznam tylu ciekawych ludzi, odwiedzę tak bajeczne miejsca i zrobię tyle tysięcy fotek. Ah i oh! No, ale przejdźmy do konkretów. Pam parara ram …podsumowanie sezonu 2017! Ogólne cyferki podróżnicze: 3 kontynenty [...]

Artykuł Podsumowanie sezonu – 2017 pochodzi z serwisu z Podróży PL - Blog podróżniczy.

]]>
Jak ten czas szybko leci. Toż to już 3 podsumowanie mojego podróżniczego sezonu! Nigdy bym nie pomyślał, że przez nieco ponad 2 lata poznam tylu ciekawych ludzi, odwiedzę tak bajeczne miejsca i zrobię tyle tysięcy fotek. Ah i oh! No, ale przejdźmy do konkretów. Pam parara ram …podsumowanie sezonu 2017!

Ogólne cyferki podróżnicze:

  • 3 kontynenty
  • 13 krajów
  • 26 poznanych miast (z czego 11 na Tajwanie!)
  • Ponad 200 dni spędzonych w podróży

W powietrzu:

Podsumowanie sezonu 2017
Mapa moich lotów w 2017
  • 32 loty – pod tym względem rok był rekordowy
  • 81 071 km – dwukrotnie okrążyłem Ziemię
  • Ponad 122 godziny spędzone w powietrzu
  • Rekordowy “rozrzut” destynacji: od Kolumbii, aż po Tajwan

W samochodzie:

mapa_samochod_2017
Moja samochodowa trasa 2017
  • Ponad 21 000 km
  • Kilkanaście dni w samochodzie

Jak co roku Francja i Włochy, a także w tym roku Hiszpania i Portugalia nie rozczarowały mnie i były krainami winem płynącymi. W Kolumbii po kilku latach udało mi się spotkać przyjaciela, którego znałem tylko wirtualnie. W Uzbekistanie zdobyłem górski szczyt, a w Turcji odwiedziłem lokalny Disnayland. Wisienką na torcie była niemalże miesięczna podróż po Tajwanie. Ah, można by tak opowiadać i opowiadać! Niezmiennie moje kubki smakowe rozkoszowały się nowymi smakami, a największym urokiem podróży byli napotykani ludzie.

Pisząc podsumowanie wciąż mam duże zaległości na blogu, ale zobaczmy co w tym czasie udało się spłodzić:

  • 38 wpisów
  • Ponad 1260 zdjęć
  • Najbardziej popularne hasła według Google to: “kluż napoka”, “cali kolumbia” oraz “skagen dania”. Przyznaję, że wszystkie miejsca są godne uwagi, więc zachęcam do odwiedzenia.

Dziękuję wszystkim, którzy tu zaglądają i byli ze mną przez ten cały czas. Mam nadzieję, że w tym roku będzie jeszcze więcej okazji do spotkań “oko w oko” 🙂 Do zobaczenia na szlaku!

Jeśli rok 2018 nie podniesie poprzeczki, to oby chociaż utrzymał poziom 😉

Poniżej jak co roku zrzut wybranych zdjęć z telefonu. Jakość bez szału, ale za to jaka treść:

Indie Indie Indie Indie Finlandia Finlandia Włochy Włochy Włochy Włochy Włochy Włochy Włochy Portugalia Turcja Turcja Holandia Kolumbia Kolumbia Kolumbia Kolumbia Kolumbia Kolumbia Kolumbia Uzbekistan Uzbekistan Uzbekistan Uzbekistan Uzbekistan Francja Tajwan Tajwan Tajwan Tajwan Tajwan Tajwan

Artykuł Podsumowanie sezonu – 2017 pochodzi z serwisu z Podróży PL - Blog podróżniczy.

]]>
https://zpodrozy.pl/podsumowanie-sezonu-2017/feed/ 6