Nie miałem zamiaru tworzyć wpisu o tajwańskich ceremoniach pogrzebowych, ale hasło Funeral Stripper (Pogrzebowa Striptizerka) przebiło wszystko. Zjawisko które podobno narodziło się właśnie na Tajwanie. To co, lecimy z cmentarnym tematem?

Tajwan, który przez Polskę nie jest uznawany jako samoistne państwo, jest zaliczany do część Chińskiej Republiki Ludowej. Tak więc siłą rzeczy sporo elementów kulturowych wywodzi się wprost z Chin, w tym również ceremonia pogrzebowa.

Jak to wszystko wygląda?

W rejonach mocno zurbanizowanych i o dużym zaludnieniu popularna jest kremacja. Ciała w grobach mogą leżeć (podobno) 7 lat. Pogrzeby na Tajwanie to niezły biznes. W latach 90. średni koszt pogrzebu wynosił ponad 10 000 USD, co stanowi około 40 procent średniego rocznego dochodu. Rodziny opłacają buddyjskich mnichów, którzy przez tygodnie czytają pisma, by pomóc duszom zmarłych. Ceremonie zaczynają się w domach, następnie odbywa się uliczna procesja, a kończy na obrzędach w świątyni. Wystawny pogrzeb to często symbol statusu i bogactwa. Często są zatrudniane profesjonalne płaczki. Bardziej wymagający klienci chcą, aby płakały przez głośniki… Wisienką na torcie jest zatrudnienie “córki” lub “syna”. W przypadku, gdy umrze któryś z rodziców, a dzieci wyjechały za pracą gdzieś daleko i nie są w stanie wrócić na pogrzeb, istnieje wtedy możliwość wynajęcia córki lub syna, który ma za zadanie poprowadzić żałobników.

Pogrzebowy łobuz?

Na Tajwanie pojawiły się nawet “kostnicowe” gangi, które walczyły o ciała zmarłych i windowały ceny pochówków. Niejednokrotnie zdarzały się włamania do konkurencyjnych zakładów, pobicia pracowników, a nawet rozbijanie urn z prochami. Próbowali nawet opłacać policjantów, aby dawali “cynk”, gdy pojawi się jakieś ciało w okolicy. Aby ukrócić nieczyste praktyki tajwański rząd publikuje listę uczciwych zakładów pogrzebowych na swojej stronie.

Pogrzebowa striptizerka

Zgodnie z chińskim hasłem “renao” pogrzeb powinien być żywy, czyli “gorący i głośny”. Tylko huczna impreza uważana jest za udaną. W tym właśnie celu na niektórych pogrzebach wynajmuje się striptizerki, które tańczą, śpiewają, a także się rozbierają. Prawdziwy szał na tego typu atrakcje nastąpił w latach 80′, kiedy na Tajwanie był bum ekonomiczny. Dziewczyny tańczą również podczas samej procesji przejeżdżając przez miasto na tzw. Electric Flower Cars (z chińskiego: dianzi huache). Zazwyczaj są to większe samochody typu pick-up z małą sceną dla tancerki. Popularny jest również Pole Dance, czyli taniec na rurze.

Źródło: mirror.co.uk
Żródło: cnn.com

Tak oto pokrótce wyglądają pogrzebowe ciekawostki prosto z Tajwanu. Trochę taki śmiech przez łzy 😉 A tak oto prezentuje się cmentarz w mieście Kenting. O samym mieście możecie poczytać tutaj: Kenting (Tajwan) – kurort i najpiękniejsze plaże na Tajwanie?

Napisz komentarz