Jak żyje się w najbardziej zaludnionym mieście w prowincji Quebec i drugim co do zaludnienia w Kanadzie? Ile kosztują domy i mieszkania? Jakie są średnie zarobki? Ile przeciętny Kanadyjczyk wydaje na samochód? Zapraszam do czytanki o życiu w Montrealu według Kanadyjczyków. blog podróżniczy, Montreal atrakcje turystyczne, Montreal co warto zobaczyć, Montreal informacje praktyczne, Montreal przewodnik

Na wstępie warto również nadmienić, iż Quebec to prowincja dwujęzyczna, gdzie używany jest język francuski i angielski. Dla niektórych było to zdziwienie, gdy opowiadałem, że mówią tam po francusku. Żeby było zabawniej, to żyje tutaj bardzo dużo ludzi, którzy po angielsku nie mówią wcale! A spora liczba osób zna angielski, ale praktycznie nigdy nie używa.

Wszystko co dziś opisuję, to informacje od co najmniej kilku starszych Kanadyjczyków (wiek 50+).

Praca

  • Bez znajomości francuskiego ciężko tutaj o dobrą pracę. Wyjątkowo tutaj to “pierwszy” język i wymagane są chociaż podstawy.
  • Centrum miasta jest typowo biznesowe. Królują szklane korporacyjne wieżowce, które nie gasną nawet nocą.
  • Średnie zarobki oscylują na poziomie 3000 CAD (dolar kanadyjski)

Transport

  • Tygodniowy bilet na metro i autobus kosztuje 32 CAD
  • Pociągi są drogie
  • Wewnętrzne połączenia lotnicze bardzo drogie. Potrafią kosztować kilkaset dolarów. W tej cenie z Kanady można polecieć do Europy. Bardzo dziwne zjawisko porównując z USA, gdzie wewnętrzne loty kosztują czasem kilkadziesiąt złotych!
  • Najtaniej zwiedzać Kanadę wypożyczonym samochodem lub własnym jeśli posiadamy
  • Ceny używanych kilkuletnich aut wahają się między 15 000 – 25 000 CAD

Domy i mieszkania

  • Cena wynajęcia mieszkania o powierzchni 500 ft² (stóp kwadratowych), czyli około 46 m² to 650 CAD
  • Cena zakupu domu w centrum to koszt 400 000 CAD. Nie pamiętam metrażu, ale dom o takiej samej powierzchni w malowniczym miasteczku kilkadziesiąt kilometrów dalej nad jeziorem u stóp gór kosztuje 180 000 CAD.
    *Taką chatkę kupił jeden z poznanych Kanadyjczyków. 30 lat pracował w korporacji w centrum i stwierdził, że wraca jednak w rodzinne strony bliżej natury. Wyglądał na niezwykle szczęśliwego.

Jedzenie

  • Cena obiadu z piciem w restauracji waha się między 35-50 CAD za osobę. W fastfoodach oczywiście taniej. Sporo jest również azjatyckich małych knajpek, gdzie zjemy coś również za połowę podanej kwoty.
  • Jeśli chodzi o zakupy, to polecam market Provigo. Jest ogromny i mamy naprawdę duży wybór produktów. Aktualną gazetkę sklepu możecie przejrzeć tutaj: Provigo – aktualna gazetka Nie wiem czemu, ale z Polski nie działa mi oficjalna strona sklepu.
  • Mocniejszy alkohol kupimy tylko w specjalnych sklepach SAQ. Asortyment i ceny można sprawdzić na stronie: www.saq.com

Czy dobrze żyje się w Montrealu, a jeśli tak to dlaczego?

Takie pytanie zadawałem każdemu z moich rozmówców, bo już przed przyjazdem słyszałem, że jest to bardzo przyjemne miejsce do życia. O dziwo wszyscy mieli bardzo podobne opinie i argumenty:

  • Po pierwsze, żyje się tu spokojnie i nie goni tylko za pieniądzem. Trzeba oczywiście pracować, ale również żyć i mieć czas na rodzinę oraz swoje przyjemności.
  • Mimo, iż miasto jest mocno wymieszane kulturowo, to jest bardzo bezpiecznie i czysto.
  • Jest dużo pracy i jeśli tylko ktoś chce pracować, to pracę dostanie.
  • Niezwykle mili i uprzejmi ludzie.
  • Zimy są bardzo srogie (temperatury nawet do -40 stopni), ale gdy przychodzi wiosna to robi się pięknie. Nawet zimą miasto dba, aby wszystko sprawnie działało. W Montrealu działa również bardzo dobrze “podziemne miasto” dzięki czemu możemy zrobić zakupy, zjeść obiad, przejechać metrem i dojść do pracy nie wychodząc z podziemnych tuneli.
  • Dużo ścieżek rowerowych, parków i zielonych miejsc, gdzie można wypocząć blisko natury.

No cóż. Nie da się zaprzeczyć, że miasto daje dużo możliwości i jest na tyle zróżnicowane, że faktycznie każdy powinien znaleźć coś dla siebie. O tym postaram się napisać w mini-przewodniku, co można zobaczyć w Montrealu w 1 weekend 🙂

Wracając jeszcze do zarobków. Nie przeliczając dolarów na złotówki (bo żyjąc w Kanadzie byłoby to bez sensu) i zakładając, że w Polsce też zarobi się 3000 zł (na rękę), to mam wrażenie, że jednak w Kanadzie za 3000 CAD można pozwolić sobie na znacznie więcej 🙂 Ot taka myśl na sam koniec. Jeśli macie inne doświadczenia lub opinie dajcie znać w komentarzu. Chętnie się dowiem jeszcze więcej o życiu tutaj.

 

Napisz komentarz