Gdzie na śląsku można popłynąć statkiem? Jak wygląda kanał gliwicki? Gdzie znajduje się Marina Gliwice? Krótka historia Kanału Gliwickiego i pomysł na weekend na Śląsku!

Przyznam szczerze, iż mimo że mieszkam od gliwickiej mariny raptem kilkanaście minut, to nie miałem bladego pojęcia o jej istnieniu. Coś mi się kiedyś „obiło o uszy”, ale nie sądziłem, że można tam popłynąć w rejs i to nawet kilkugodzinny! Szok… ale jaki pozytywny!

Historia Kanału Gliwickiego

Zacznijmy jednak od początku. Skąd w ogóle wziął się kanał w Gliwicach i w jakim celu go wybudowano?Kanał Gliwicki powstawał w latach od 1934 do 1939 roku, kiedy to oficjalnie został oddany do użytku. Powstał on w miejscu wcześniejszego Kanału Kłodnickiego, a przez pewien okres był nawet nazwany Kanałem Hitlera. Służył oczywiście do transportu węgla z kopalni. Początkowo łodzie z węglem ciągnęły konie, które szły brzegiem kanału. Dzięki takiemu rozwiązaniu były wstanie uciągnąć kilkakrotność tego, co ciągnęły przy użyciu klasycznego wozu.

Kanał Gliwicki dzisiaj

Długość kanału to niemalże 41 kilometrów, a na całej trasie mamy do pokonania 6 śluz. Łączy on Gliwice z Kędzierzynem-Koźlem.  Maksymalna głębokość 3,50 metra, a różnica poziomów wody na początku i końcu kanału wynosi 43,60 m. Obecnie kanał wykorzystywany jest zarówno w celach turystycznych jak i transportowych. W 2018 roku spławiono ponad 400 barek z ponad 200 tysiącami ton węgla!

Marina Gliwice, czyli właściwie co?

Marina znajduje się w Porcie Gliwice na Kanale Gliwickim. Jest przystanią wodną i turystyczną, a oferta atrakcji z jakich możemy skorzystać jest naprawdę spora! Jednymi z wodnych „smaczków” są:

– kilkugodzinny rejs zabytkowym statkiem Foxtrot (dostępne również inne)
– rejsy z muzyką na żywo
–  rejsy z degustacją przysmaków przygotowywanych przez lokalnych kucharzy
– szkolenia motorowodne
– czartery łodzi
– organizacja urodzin oraz spotkań biznesowych

Cała ofertę najlepiej przejrzeć bezpośrednio na stronie mariny: Marina Gliwice

Podczas mojego pierwszego rejsu wybrałem się na wyspę kormoranów. Cały rejs trwał około 3 godzin i pokonaliśmy w tym czasie 1 śluzę.  Przyznam szczerze, że jest to niezwykle odprężające doznanie. Szum wody, cisza i widoki niemalże jak na Amazonce. Niby jesteśmy w centrum miasta, a czujemy się jak gdybyśmy płynęli po zupełnym odludziu. Wspaniałe uczucie!

Ahhh …wisienką na torcie jest również piwo specjalnie warzone dla gliwickiej mariny! Polecam spróbować, bo było przyjemnym zaskoczeniem dla kubków smakowych 😉Podsumowując myślę, że jest to znakomity pomysł na niecodzienne spędzenie wolnego dnia. Nawet przychodząc wieczorem można posiedzieć w przyportowym ogrodzie.

Napisz komentarz