Tag

Azja

Browsing

Choć od wizyty w Indiach minął już ponad rok, to dopiero teraz zdjęcia dojrzały, aby ujrzeć światło dzienne. Przynajmniej to internetowe. Pune to przede wszystkim zagłębie IT, w którym mieści się wiele firm świadczących usługi Call Center oraz outsourcing, a z ich ofert korzystają korporacje z całego świata. My jednak skupimy się na centrum miasta, gdzie chciałbym pokazać Wam 4 zupełnie różne hinduskie świątynie oraz obronną fortyfikację. No to co? Zaczynajmy!

Będąc w Sun Moon Lake, grzechem byłoby nie złapać porannego busa i wyskoczyć do dość niezwykłego miejsca jakim jest Park Narodowy Alishan (myślę, że tak mogę to miejsce nazwać w wersji polskiej). Stu kilometrowy odcinek krętych, górskich dróg robi wrażenie. Dodatkowo możemy spotkać małpy, których nie udało mi się zobaczyć w żadnym innym miejscu na wyspie! Zatem cóż znajdziemy na 1400 hektarach tajwańskich lasów?

Sun Moon Lake, tudzież w wolnym polskim tłumaczeniu „Jezioro Słońca i Księżyca”. Czyż nie brzmi magicznie? Największe jezioro na Tajwanie, położone na wysokości 748 m n.p.m. Zdecydowanie wisienka na torcie podczas całej wyprawy. Najpiękniejsze podróżnicze zdjęcia nie oddadzą tego, co widzi się na własne oczy. Miejsce, które pokazuje, że natura jest niesamowita i nie potrzebuje człowieka, aby ją „poprawiać”.

Hasło “zdobyć świata szczyt” zawsze odzywało się we mnie podczas górskich wędrówek i spoglądania na malownicze panoramy stworzone przez matkę naturę. Tym razem dech w piersiach (i nie tylko moich) zaparł widok z niesamowitego drapacza chmur, jakim jest tytułowy Taipei 101. Zarówno sam budynek jak i widok rozpościerający się z jego czubka w całości stworzony przez człowieka. Jak to mówią “cud, miód i orzeszki”, nawet dla tych co nie przepadają za wielkimi miastami. Jakby tego było mało, to w jego wnętrzu kryje się kolejna rekordowa rzecz wpisana do księgi Guinnessa!

Tajwan, to państwo nieuznawane przez większość krajów na świecie. W tym również Polskę! Zatem wyjeżdżając tam, lądujemy tak naprawdę w kraju, którego “nie ma”. Chyba wystarczająco magiczny powód, aby tam się wybrać! Wyspa położona u wybrzeża Chin pomiędzy Morzem Wschodniochińskim, Południowochińskim oraz Filipińskim, które wchodzą w skład Oceanu Spokojnego. Zatem co warto wiedzieć przed wyjazdem?

Miasteczko Kadriye chyba nie zasłynęło niczym wielkim w historii Turcji, ponieważ nawet Wikipedia w języku tureckim praktycznie nic o nim nie mówi. Nazwa pochodzi od greckiego miasta Heraklion. Swoją drogą jeśli dobrze kojarzę, to Turcja zablokowała dostęp do Wikipedii, ponieważ publikowano tam „niekorzystne” informacje na temat państwa i jego rządu. No cóż, jak foch, to foch i tego nie przeskoczymy.

Turecka fantazja nie zna granic, więc myślę, że można śmiało powiedzieć, iż The Land Of Legends, to miejsce z “Baśni tysiąca i jednej nocy”. Położone w miejscowości Kadriye około 35 kilometrów od Antalyi nad samym Morzem Śródziemnomorskim. Nie sposób opisać to miejsce w kilku słowach, więc zacznijmy od atrakcji, które można zobaczyć za darmo.